Niepłodności Klinika

       

Odnośniki


Czytasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: Niepłodności Klinika





Temat: ODLICZANIE DO IN VITRO
lauro wzięłam zwolnienie od gina i w dodatku z kliniki niepłodności, nie ma na
nim znaku choroby więc chyba nie musi być, zakładam że w pracy nikomu się nie
będzie chciało studiować szczegółowo tego zwolnienia, a jak tak to trudno, to
mój 4 transfer i zawsze wcześniej wydawało mi się że firma beze mnie się zawali
i muszę być w pracy, a potem zawsze trochę załowałam bo choć moja praca nie
wymaga wysiłku fizycznego to jest odpowiedzialna i stresująca, tym razem mam to
gdzieś. Punkcji się nie bój , naprawdę będziesz spała i nie wiedziała o niczym Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: invicta- jak po zastrzyku????
wiecie co dziewczyny ja sie tak broniłam, zeby do kliniki niepłodności nie
trafić, ale widzę, ze źle robiłam-a zeby było smieszniej poprzednią lekarkę
miałam jeszcze gorszą (widziała torbiel na usg i dawała mi recepte na clo), a
ten lekarz (W) miał mi pomóc z polecenia innego gina-i też nic z tego nie wyszło
jeśli w tym cyklu nie zajdę robię sobie wakacje, a potem do Invicty
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: właśnie zrobiłam test i znów nic! dlaczego????????
na razie mnie to przeraża, ale 13 idę do kliniki niepłodności i ...wszystko
przede mną.Dopiero na jesieni wyrzuciłam bromergon przez okno bo źle się po nim
czułam, a teraz łykam grzecznie.Moja lekarka powiedziała, żebym wybierała- albo
chce mieć dziecko albo chce się dobrze czuć. Tak samo teraz, przecież nikt nie
zmusza do laparo , ale wiem ,że jak mi każą to pokornie zrobię.Ale boję się, że
się nie obudzę z narkozy.
A wczorajszy test po dokładnej analizie okazał się błędny, tzn błędny wynik, co
i tak nie zmienia faktu, że fasolki nie ma. Te testy strumieniowe są chyba
kiepskie, a 15 zł! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: czy rozpocząć leczenie w Novum?
Tu sie zgodze w calej rozciaglosci z Piegooskiem. W czasie jednej z rozmow ze
swoim lekarzem on na moja sugestie czy nie lepiej sprobowac leczenia
powiedzial, ze jego zadaniem (szef kliniki nieplodnosci) jest jak najszybsze
doprowadzenie pacjentki do ciazy (czyli in vitro/ISCI, bo to ok 30% szans)

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: HSG u dr Karwackiej
ta torbiel to chyba 2,4 cm co? ja miałam torbiel (leczę się u dr Dworniaka) i
to sporo większą ale się wchłonęła po zastosowaniu duphastonu. co jeszcze -
hiperprolaktynemia, brak odpowiedzi na cLO i jeden niedrożny jajowód. mam
nadzieję, ze towje yniki są lepsze. a czy się leczy - pewnie, w końcu to
klinika nieplodności jest. trzeba więc być optymistycznych myśli, mieć
nadzieję, ze się uda.
ja podchodze w lipcu do I IUI.
jakby co to pisz an priva. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Walewska -Wolf albo Dębski( Wawa)
ksara4 nie wiem jaki ma stosunek do pajentów, ale jak chyba każdy lekarz jednym
pomaga innym nie. Moja koleżanka leczy się u niego na ,,dzidziusia" od
conajmniej 2 lat, prywatnie, za 300 zł, wczesniej było troszkę taniej, a on
ostatnio do niej, że może do kliniki niepłodności by się zgłosiła, bo oni
wiedzą jakie można jeszcze badania zrobić (wszystkie wyniki ma ok.-brak
przyszcyny).
Wszystko byłoby ok., nikt przecież nie wie wszystkiego, ale koszty jakie
poniosła żeby to usłyszeć,i czas kai straciła jednym słowem szkoda gadać. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: dr Sowińska Novum
Bardzo dziekuję za opinie. Dziwi mnie że lekarz w tak dobrej klinice nie robi
HSG przed IUI. Leczyłam się dotychczas w Poznaniu - tez zmieniłam lekarza w
ramach kliniki niepłodności. Po HSG okazało się że jajowody sa niedrożne,
później laparoskopia - wynik endometrioza punktowa. 2 IUI nieudane i decyzja
trzeba zmnieć klinikę. Teraz zastanawiam się czy to dobry wybór - obawiam się
że Pani dr będzie nas namawiała na in vitro. Pierwszą wizytę mam umówioną,
zobaczę co i jak, ale zapewne przeniosę się do Starosławskiej.
Monia - jeśli to nie tajemnica to gdzie aktualnie się leczysz? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak zbadac bakterie ?
hej dziewczynki ja na HSG poszłam z marszu. mnie w kloinice powiedzieli, zę te
posiwy wcale nie sa aż takie konieczne chyba, ze coś jest 'na rzeczy'. a to
dlatego, zę w kobiecej pochwie jest około 80 rodzajów bakterii a ich natężenie
jest często sprawą prywatną dla każdego organizamu - tak jak z hormnami. więc,
ze oni nigdy przed hsg nie robia specjalknych posiewów jeśli wszystko ok i
jeszcze ządna z pacjentek na tym nie ucieripała. a skoro to klinika
niepłodnosći to chyba troskze ich mieli no nie? poszłam do innego gina któryt
mi zrobił to badania. nawet bez osłony antybiotykowej bo na temat grzybków i
bakterii miał to samo zdanie co kolega po fachu . badanie było 1,5 miesiaca
temu. ja czuję sie rewelacyjnie, nic mi nie uest, nic mnie nie bolało, nie było
nawet krwawienia. czasami się zastanawiam czy aby z tymi waszymi bakteriami to
oni nie pzresadzają? a jeszce się nie zdziwię jak te posiewy nie sa dawrmowe Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: SZCZECINIANKI cd.
Cześć Kochane Foremki!
Aguś! Tak dawno się nie odzywałaś! Miło Cię znów przeczytać )
Dzieki, dzięki wszystkim za dobre słowa
Odwdzięczam się całą masą fluidków )
Aga, pytasz jak to się stalo? Sama nie wiem, hehe.
W styczniu po trzeciej IUI dr B. powiedział, że teraz to juz czas na in vitro.
A ja zamiast do kliniki niepłodności poszłam do psychoterapeutki na kilka
spotkań. I tak pieniążki nazbierane na ICSI wydałam na remont mieszkania,
zrobiłam patent sternika motorowodnego, zaplanowałam wakacje. ICSI była
planowana na wiosnę w przyszłym roku, jakby co...
Ostatnio zero badań, zero lekarzy.
No i nagle nie dostałam @....
Zupełnie niespodziewanie to sie stało

I wszystko byłoby pięknie, tylko wczoraj zaczęłam plamić. Bylam wieczorem u
lekarza w klinice na pomorzanach.
Dali luteine, kazali czekać i mysleć pozytywnie.
I znowu stres. Nie ma lekko.
Ale widziałam pęcherzyk w macicy. 7mm. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak myslicie...?-dot. HSG
zglupieje przez Was
dopiro pisalam o tym, ze nie zrobie hsg, bo ginka z kliniki nieplodnosci kazala
mi zrobic, nawet nie patrzac na moje hormony, bez badania meza itd, nie majac
zadnych podstaw by to zlecic, wybitnie w celach diagnostycznych i wtedy na mnie
dziewczyny naskoczyly, ze trzeba robic hsg, ze to najwazniejsze badanie itd, a
teraz piszecie, ze to ostatecznosc, ja tez tak uwazam, ale naprawde mozna
zwariowac, raz tak a raz tak!!! juz zglupialam doszczetnie, mialam wyrzuty , ze
nie robie hsg, a teraz widze, ze dobrze wlasnie. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: comiesięczna ciąża urojona
comiesięczna ciąża urojona
staram sie dwa lata, i pierwszy rok mialam wlasnie taka ciaze urojona, pozniej
trafilam do psychologa i do kliniki nieplodnosci,
trzymalam sie przez jakis czas, albo mi sie tak wydawalo
bo teraz zalwazylam ze unikam dzieci, kolezanka urodzila i tak sie wykrecalam
zeby jej nie odwiedzic, druga jest w ciazy i tez juz nie dzwonie od paru
tygodni jak sie dowiedzialam, a dwie inne kolezanki maja malutkie dzieci, i sa
ostatnimi osobami ktore bym odwiedzila,

wykreowalam sie na nie lubiaca dzieci, nikt nie wie o naszych problemach, za to
kazdy wie ze pracuje i studiuje i nie mam czasu na dziecko
sama nawet mocna nie myslalam ze tak sie wykreuje, ale ja wiem ze to taka
reakcja obronna, bo nie chce o tym za mocna dyskutowac, jestem w klinice beda
miala nie dlugo iui, chce zyc jednak normalnie
ale juz coraz czesciej zaczynam myslec o zyciu bez dziecka, moze to kolejny
etap, zycie bez nadzieji na ciaze, pogodzenie sie z losem, a moze to tez jakas
proba walki z sama soba, zycie bez dziecka jest mozliwe, musi byc mozliwe i
szczesliwe

pozdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: czy są tu 31-latki o podobnych marzeniach????
35 lat. Staramy sie od 2 z kawalkiem. Od roku sie leczymy. Mezatka jestem
tak dlugo, ze nie chce mi sie liczyc. Przy dzisiejszych klopotach zaluje,
ze nie zaczelismy sie starac wczesniej.

Asiuzak,
klinika nieplodnosci to nie jest wcale zly pomysl. Wazne by trafic
na dobrego lekarza, ktory pomoze. W klinikach zwykle sa specjalisci,
ktorzy lepiej sie znaja na nieplodnosci niz gin-poloznik, ktory zwykle
prowadzi ciaze.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: od ktorego dc zaczac przygotowania do in vitro?
od ktorego dc zaczac przygotowania do in vitro?
Moj gin wraca 07 pażdziernika.do tego czasu chyba dostanę @.Czytałam,że do in
vitro trzeba sporego przygotowania.Nie mogę zdecydować się na chwilową
zmianę lekarza.Chciałabym z nim pogadać o tym, co i jak,podjąć ostateczną
decyzję.W tym cyklu stymulacja na clo i próba zajścia pod naturą nie
wyjdzie.Mam 22dc.Co mam robić?Nie chcę zmarnować jednego długiego
miesiąca.Doradzcie mi prosze.Aha jest w pobliżu klinika niepłodności ale
niestety ma słabe opinie (Invikta).Czy można te wszystkie przygotowania robić
troszke póżniej?
U mojego m wszystko jest ok tylko ze mną coś nie tak.Jestem po 3 iui. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: niestety, nie udało się:((
Oj Szklanapułapko To co on teraz proponuje, kolejną IUI? kurcze czasem taka
zmiana gina dużo daje, może warto zmienić metodę leczenia,.... może warto
zaufać komuś nowemu,... tak mi panie któregoś razu mówiły w recepcji u gina, że
czasem przyjeżdżają do nas pacjenci z innych klinik niepłodności leczone latami
i właśnie tu zachodzą, bo po prostu ta zmiana.... może warto co? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Drugie in vitro w salve
witajcie
a ja zaliczylam i "klinike nieplodnosci " w Matce Polce ,i dr Gontarka (2 iui-
nieudane)i Salve z dr Sobkiewiczem(3 iui-nieudane) i ginekologa -
endykrynologa....wszystko to trwalo 4 lata i w koncu zdecydowalam sie na
konkret Bialystok...jednakze nie prowadza mnie eksperci z "bociana"tylko lekarz
ktorego polecila mi kolezanka-sumienny, konkretny, pod telefonem prawie
24h/dobe- odpowiada na kazde pytanie....
i powiem Wam ze przez ten czas 4-ch lat wydalam tyle kasy ze w BS zrobialabym
juz ze 4 ivf....
do Bialego jedzie sie ok 2x -na wizyty (mowie o ivf)...potem stymulacja w domu
i jedzie sie ponownie na ok 10 dni(dalsza stym, monitoring, punkcja , transfer)
mysle ze to sie opaca...a co do fabryki....ja jestem rehabilitantem ..od 8 lat
i ...o mnie tez mozna powiedziec ze popadlam w rutyne, jestem odporna na
krzywdy dzieci....czyli ...."na akord w fabryce"
pozdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Zwolnienie po transferze - jak to rozegrać?
Zwolnienie po transferze - jak to rozegrać?
Dziewczyny, pomóżcie proszę.

Mam iść na jakieś 2 tygodnie zwolnienia po transferze. Zwolnienie wystawi
klinika niepłodności, zaniosę je do działu HR. Czy moja szefowa będzie miała
dostęp do tego zwolnienia? Pewnie tak, jeśli wyrazi taką ochotę, ale mam
nadzieję, że na to nie wpadnie…Pracuję w dużej firmie, mam nadzieję, że te
dziewczyny z HR dyskretne są...

Nie będzie na nim napisanego rozpoznania. Ale COŚ muszę powiedzieć. Z moją
szefową nie przejdzie stwierdzenie, że mam zwolnienie, na pewno będzie
wypytywać, zwłaszcza, że na tak długo. W moim dziale są tylko 3 osoby, więc
gdy jednej nie ma, siłą rzeczy pozostałe są po prostu zawalone robotą… Ona
nie tylko będzie wypytywać co mi jest, ona będzie mnie przekonywać, żebym
jednak przyszła do roboty, już ja ją znam…

Więc co powiedzieć? Prawda jest wykluczona oczywiście, temat ciąży też - nie
ma prawa nawet się pojawić. A skoro zwolnienie będzie wystawione przez
ginekologa, to musze podac jakieś schorzenie z tej dziedziny. Coś co
uniemożliwia chodzenie do pracy przez 2 tygodnie. Myślałam o zapaleniu
jajników, ale nie mam pojęcia, ile może trwać ta choroba i czy aż tak długo.
Może coś mi podpowiecie? Będę b. wdzięczna. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nic tylko plakac:(
no cóż według naszych polityków problemem niskiej dzietności w Polsce jest zbyt
wiele aborcji, ale jakby tak weszli za przeproszeniem w dzień powszedni do
kazdej z tych klinik niepłodnosci i zobaczyliby ile tam osób dziennie
przesiaduje to chyba by im szczęki opadły, problemem nie jest aborcja tylko
niepłodność, która powinna byc wpisana na listę chorób przewlekłych, jak
pierwszy raz weszłam do takiej kliniki to tez mi się chciało płakać, jak
zobaczyłam ile tam par jest w poczekalni Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: refundowanie IN VITRO robimy grupę nacisku!!!!!!!!
dziewczyny, najpierw w Polsce musi dzialac dobrze sluzba zdrowia panstwowo i
prywatna, musi byc jasne co jest refundowane a co nie w kazdym szpitalu w Polsce
musza byc schematy postepowania przy danej chorobie

NFZ podpisuje jakas umowe z jedna klinika nieplodnosci? a dlaczego z jedna?
w jednym szpitalu jest refundowana np. inseminacja a w innym nie

w innym szpitalu pani doktor po znajomosci przyjmuje swoich prywatnych pacjentow
i robi na sprzecie szpitalnym badania (to sa doswiadczenia "z polskiej
refundacji" mojego taty)

jeszcze jak mieszkalam w Polsce zeby dostac sie panstwowo do endokrynologa
musialam isc stac w kolejce o 6 rano i wziac numerek ( a komputery i chociaz
dzialajacy system w danym szpitalu czy przychodni?)
nawet te karty ubezpieczeniowe bez kodu , ktore wydaje NFZ dla studentow z
polski, ktorzy wyjezdzaja za granice (to sa wyrzucone pieniadze)

moja znajoma ma operacje nogi w styczniu i nie wie do tej pory czy bedzie
refundowana czy jednak bedzie placic sama

to jest za przeproszeniem burdel, zero jakiejkolwiek organizacji

jak moglabym cos poradzic to zacznijcie od ustalenia co jest refundowane i
gdzie, latwiej jest wprowadzac cos co juz jest w innych szpitalach niz od razu z
grobej rury In vitro ( przy waszym rzadzie i wladzy koscielnej to naprawde nie
ma nawet po co pisac)
juz od dawna w Polsce powinny byc wprowadzone kasy fiskalne w prywatnych
gabinetach, ale niestety jest to bardzo drazliwy temat wsrod lekarzy

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Niedraznosc jajowodow
Plastyke mialam zrobioną w czasie laparoskopii. Zupełnie niespodziewanie, bo
wyglądało to jak cysta a dopiero w trakcie laparoskopii okazało się, że to
rozdęty jajowód, który częściowo musieli usunąć.

A tobie zaproponowali jakieś leczenie?

Ja zmieniłam teraz lekarza i idę w poniedziałek do nowego.
Ale jest to klinika niepłodności. Obawiam się, że są nastawieni głównie na in
vitro i nie będą chcieli mnie leczyć jak powiem, że do IVF nie chcemy
podchodzic. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nieplodnosc w UK
Nieplodnosc w UK
Mam pytanie do tych, ktorzy korzystali z pomocy klinik nieplodnosci
w Anglii badz leczyli sie u tutejszych lekarzy. Ale zanim cokolwiek
to moze pare slow o mnie:
Z moim partnerem staramy sie o dziecko od jakis 2 lat. W lipcu
zglosilismy sie na ogolne badania do GP. Podstawowe badanie
hormonalne wykazalo, ze jest ok i ze w sierpniu mialam owulacje.
Badanie nasienia rowniez w porzadku.
Jednak do tej pory nie udaje nam sie. W pazdzierniku dostalismy
skierowanie do kliniki nieplodnosci w lokalnym szpitalu. Do dzisiaj
czekamy na "zaproszenie" od nich.... Frustruje mnie to, nawet
ponownie udalam sie do GP sprawdzic czy na pewno to skierowanie do
nich wyslala....
Pytanie: Czy takie dlugie czekanie jest norma? i jak wyglada
wizyta w takiej klinice (wlasciwie to oddzial w szpitalu), jakie
badania robia, czy trzeba ich blagac czy sa dosc skrupulatni, czy
moze komus z Was pomogli?
Dodam, ze pracuje tylko ja (tymczasowo) i nie za bardzo nas stac na
prywatnego ginekologa. Najbardziej interesuja mnie opinie/porady
mieszkancow Londynu.
Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: In vitro
ano niestety tak jest. Ale taki brak reagowania to na jakiekolwiek badania można
tak naprawdę wywnioskować po dłuższej kuracji i konkretnych badaniach. Samo
badanie nasienia i ewentualna kuracja jest tylko jednym z etapów całego procesu.
Sam problem jeśli jest może leżeć w czymś innym.

Ale czasami jest Dagmaro tak jak piszesz. Można się leczyć ileś tam miesięcy i
zrobić wszystkie badania które wyjdą ok a i tak nie ma żadnego pozytywnego
efektu. Masz też rację z tym, że mało uwagi poświęca się leczeniu mężczyzn.
Tutaj jest przykład lekarza który po 2 miesiącach i tylko (prawdopodobnie) na
podstawie badania nasienia stwierdził, że nie da się nic zrobić. Inny lekarz o
którym tu kiedyś pisałem, stwierdził (w zasadzie to powiedział mi prosto w
oczy), że niepłodności męskiej w ogóle się nie leczy a teraz na wizytówce oprócz
specjalisty ds niepłodności kobiet (albo coś podobnego) wpisał sobie specjalistę
do spraw niepłodności męskiej (!!!).

Zuzka osobiście poleciłbym Ci zmienić lekarza dla męża (jeśli nie korzystacie z
klinik niepłodności to może do niej się udać) i zrobić dodatkowe badania -
właśnie hormony i badania na te żylaki o których wcześniej pisałem. Same badania
nie są inwazyjne a dopiero można by się zastanowić nad sensem jakiś ewentualnych
zabiegów.





Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co myslicie?
agnieszkaaa3 oczywiście, że staranie o dziecko ma sensu...to bez dwóch
zdań ...jednak ważne w staraniach jest diagnoza, a co za tym idzie dobra
klinika niepłodności...naprawdę nie ma na co czekać...


Pozdrawiam!

Doti


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: ... no i wracam do Was :(
... no i wracam do Was :(
Niestety się nie udało. Poroniła samoistnie w 8 tygodniu, zarodek
przestał się rozwijac w 6tyg, kilka dni temu.
Za tydzien mam kontrolne usg i jesli wszystko ok, to wracam do
staran.
I mimo, że strasznie mi przykro, to jakos jestem wdzięczna za to
doświadczenie. Niepłodnośc przez 2 lata strasznie na mnie wpływała,
w ogóle nie mogłam się pozbierać, nie miałam nadziei. NIc nie było
wiadomo. Teraz jakos paradoksalnie optymistyczniej patrze na
przyszłość, mam nadzieje, ze skoro raz sie udało, to uda się drugi
raz i nie bede musiałą przechodzic ivf.
Z drugiej strony strasznie się boje, raz ze nie wiem ile znowu bede
musiała czekac, dwa, że być moze przyczyna niepłodności i poronienia
są takie same... Sama nie wiem, oparcie w lekarzach małe. Znalazłam
chinska klinike niepłodności w Londynie, podobno w leczeniu ziołami
i akupunktrą maja niezwykłe wyniki. Chyba spróbuje zamiast
bezczynnie czekać. Powtórze też to co zadziałało poprzednim razem
(clo + wakacje). Pozycjemy, zobaczymy. Powodzenia Wam życze. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Mama samotna z wyboru (inseminacja)
Mama samotna z wyboru (inseminacja)
Jestem kobietą po traumatycznych przejściach. Niczego mi nie brak: ładna,
zdrowa, wykształcona, niebiedna, ale pragnę dziecka, a nie chcę mieć
mężczyzny. Nie mogę. Wiem, któraś się oburzy, że to egoizm, ale te które się
oburzą nie wiedzą, jak bardzo można pragnąć maleństwa. Nie piszcie więc ze
słowami potępienia. I tak mi ciężko.
Pragnę nawiązać kontakt z samotnymi matkami, które zdecydowały się na to co
ja: na inseminację. Potrzebne mi wsparcie i wiedza.
Jestem prowadzona przez klinikę niepłodności, czekam na prawidłową owulację,
ale myślę o znalezieniu dawcy na własną rękę.
Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia?
Jak poradziłyście sobie z problemem tożsamości dla dziecka? Nie wiem, czy
potrafię kłamać całe życie, że jego tata wpadł pod samochód.
Proszę o zrozumienie i pomoc.
I maile na kejt1661@gazeta.pl Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: pytanie o pęcherzyk
Witaj, niestety ten pęcherzyk musisz spisac na straty. Z niego juz nic nie
bedzie i tak jak lekarz mowi, albo sie wchlonie, albo zostanie tzw. torbiel -PCO
i trzeba zastosowac leki, najczesciej srodki antykoncepcyjne. Teraz rosnie nowy
pecherzyk a bole moga byc z powodow ciaglego wyczekiwania, stresu, subiektywne z
twojej psychiki sie rodza....Kazdy pecherzyk potrzebuje czasu i złożonej ilosci
hormonow ktore produkujesz, byc moze w za malej ilosci, wtedy nie peka....sa na
to leki, nie martw sie. To ustali lekarz. Ale uwazalabym na tego lekarza, bo gdy
taka sytuacja sie dzieje i to widzi na USG, to powinien zaraz zareagowac recepta
na antyki- tak przynajmniej maja dziewczyny prowadzone z klinik niepłodnosci-
zaraz wychodza z recepta, aby nie doprowadzic do narośniecia błony na jajnikach,
co wiąże się z zabiegiem ich przekłuwania, bo jajnik pokryty jest wtedy grubą
błoną po torbielowatych pęcherzykach i inne zdrowe pecherzyki juz nie mogą
przedostac sie do prawidłowego wzrostu... to tak po krótce. Przeczytaj sobie w
necie artykuły na temat PCO. Benia Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Znowu o clo i owulacji część III
dunkaewa w 13dc też byloby dobrze podpatrzeć pęcherzyk.To dobrze ze Twoja gin
nie chce Cię zwodzić-mój gin też powiedział że jeśli się nie uda to On pomyśli
nad jakąś kliniką niepłodności i się zastanowimy.Raz się już przy nim udało więc
teraz może też-a co do zaufania mój gin cierpliwie na nie czekał aż się doczekał
i to nie do momentu2kreseczek bo zaufałam mu już wcześniej i wydaje mi się że to
najlepsze co może być mieć zaufanie do lekarza. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: prawie 2 lata starań i nic...
Ja tez mam 29 lat, ale niestety 4 lata za soba, leczenie ( 2 stymulacje do in
vitro, bez pecherzykow) i w sumie zero nadzieji na dzien dzisiejszy

ostatnio zerwalam wszystkie kontakty z dzieciatymi bo nie moge sluchac tekstow
mam, ktore "chca mi porzyczyc swoje dzieci, zeby sie przekonala ze to nie takie
fajne miec dziecko"

Ja mysle o adopcji (maz nie ma nic przeciwko, ale tez mocno sie nie angazuje ani
w nieplodnosc ani w adopcje)

wychodze juz na prosta, wczoraj byla u mnie kolezanka i nawet umialam spokojnie
mowic o naszej sytuacji bez lez (prawie)
ale i tak bylam z siebie dumna, bo ogolnie jak zaczynalam mowic o naszej
sytuacji zaraz zaczynalam strasznie plakac

2 lata to z jednej strony malo a z drugiej duzo
moze klinika nieplodnosci, jestescie gdzies?

pozdrawia i zycze wiadomo czego*

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Inseminacja komu się udało?!!!
Mnie się udało za pierwszym razem na cyklu naturalnym. Cierpiałam na
niepłodność wtórną, przez 2 lata nie mogłam zaciążyć. Wreszcie
wyrok - klinika niepłodności. Poszłam do szpitala państwowego,
warunkiem podejścia do inseminacji było hsg. Zrobiłam czystość
pochwy, cytologię i poszłam na hsg (rentgen i "głupi jaś")w dniu 14
lutego br. Miałam oba drożne jajowody. Nastepnie od razu
przystąpiłam do inseminacji. Byłam okropnie zła że tam robią tylko
na cyklu naturalnym, bo owulacji tak naprawdę nie sprawdzili -
miałam monitoring tylko 2 dni i zdecydowali się na inseminację, gdy
jajo miało 19 mm. Razem ze mną inseminację miały 4 pary (któreś tam
podejście i też bez stymulacji) . Nie miałam wiary w powodzenie,
było to 29 lutego (wyjątkowy dzień)i udało się. Dodam tylko, że ja
mam niedoczynność tarczycy, a mąż słąbe nasienie. Jedna z par miała
niepłodność idiopatyczną, inne nie wiem. Nie wiem też czy im się
udało. Teraz jestem w 21 tyg. ciąży. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy możliwa jest inseminacja ...
A czy możliwe jest naturalne zajście w ciążę czy tylko inseminacja?
Nie wiem czy dobrze się zrozumiałyśmy,ale mi lekarz póki co nie
doradzał inseminacji-sama o tym myślę.Powiedział,że przy takich
wynikach naturalna ciąża jest możliwa tyle,że naczytałam się
wypowiedzi innych dziewczyn z podobnym problemem i im lekarze
mówili,że mając tylko plemniki w ruchu B naturalne zajście w ciążę
jest znikome.Sama nie wiem co myśleć....Co prawda mówili to lekarze
z klinik niepłodności.... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jest mi okropnie zle
jest mi okropnie zle
i to nawet nie dlatego ze nie moge miec dzieci, ale dlatego ze znowu strace
prace, mieszkam za granica i o prace dla mnie nie jest latwo dlatego jestem
przerazona, 6 lat juz szukam "swojego miejsca" a dostaje umowy na 2-3 miesiace
i pytanie czy mam dzieci

no oczywiscie nie mam dzieci, to zaraz bede w ciaze, wiec nawet jakbym byla
najbardziej pracowitym pracownikiem, to wciaze jestem obcokrajowcem, mowiacym
z akcentem, i do tego potencjalna matka

ale jaka ja jestem potencjalna matka??? skoro z dwoch klinik nieplodnosci nas
wyrzucona bo mamy szanse ponizej 10 %, w polsce invimed zaproponowac nam
komorke dawczyni, w novum chca leczyc ale moj maz wogole nie chce slyszec o
leczeniu w polsce...

nie wiem co mam zrobic, chcialam pracowac i zapomniec o dziecku, zarobic
pieniadze i sama decydowac gdzie chce sie leczyc, ale nie majac pracy, nie mam
zadnych mozliwosci

jestem zalamana, chcialabym krzyczec, chcialabym zeby ktos mi powiedzial
bedzie dobrze, a slysze musisz byc silna i nie marudz, sa wieksze nieszczescia
niz brak dzieci, strata pracy...jest mi zle ((
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mikrogruczolak a kliniki niepłodności
mikrogruczolak a kliniki niepłodności
Mam pytanie, nie bardzo doszukuje się takiego wątku na forum więc
pytam. Mam mikrogruczolaka, wybieram się do kliniki leczenia
niepłodnośco ponieważ lekarze gin rozkładają ręce, obniżyli mi
poziom prolaktyny i ponad rok już przy dobrym wyniku dalej nie mamy
dziecka. Zastanawiam się na co mogę liczyć w takiej klinice? Czy
jest tam wogóle sens iść? Skoro wyniki w normie to co oni jeszcze
mogą zrobic poza inseminacją lub in vitro czego nie zrobili lekarze
endokrynolodzy i gin. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: o szczepionkach na przeciwciala w jez.angielskim
to mi nie pomaga, ale dzieki
(wrzucialam to w google ale wychodza mi tylko fora)
a mi chodzi o np informacje z klinik nieplodnosci albo jakies artykuly
chodzi o to zebym pokazala lekarzowi ze takie cos istnieje i czy oni tez to
robia/ co mysla itd, a tak to wiem tylko ze prof tchorzewski i malinowski robia
takie szczepionki w lodzi, ale nic wiecej nie wiem wiarygodnego

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: ANTRUM Bytom
ANTRUM Bytom
mam małe pytanko
czy znacie może klinikę niepłodności ANTRUM w Bytomiu ??
jesli tak to co o niej sądzicie tzn. o lekarzach oczywiście....
czy mają jakieś pozytywne wyniki w leczeniu niepłodności ??

mam nadzieję, że znajdzie się jakiś ich pacjent
czekam z niecierpliwością :-))

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: samotna kobieta i bank nasiena
Niestety w Polsce samotnne panny nie moga skorzystac z banku nasienia. Jezeli
chcesz sie osobiscie czegos o tym dowiedziec i upewnic to zadzwon do któres z
klinik nieplodnosci.
Novum w Warszawie 022/8993322 lub 022/8993330
Salve-Medica Lódz 042/6335661
itp. itd.
Pozdrawiam Ewa
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Straszna załamka :( pomóżcie kobitki
jesli ktos na podstawie pecherzykow graffa stwierdza ciąze to jest niedouczony.
fakt ,ze były nic nie oznacza NIC!
Leczylam sie aby móc zajsc w ciaze i wiesz ile stwierdzono umnie pecherzykow?? i
ciazy nie było..
i nigdy zaden lekarz z klinik niepłodnosci- nigdy nie sugerowa ciązy , gdy nie
miał jakich kolwiek wynikow badan, bo na podstawie -pytam się- czego?
kart tarota?
takjak juz mowiłam pecherzyki to żadna podstawa.

Ocywiscie nie musi zlecac bety ale musi na podstawie czegos stwierdzic ciaze.. a
na podstawie czego on stwiedził?
usg nie zrobił.. badania krwi tez nie wiec co?
tak wczesnej ciazy nie da sie stwierdzic zwykłym badaniem ginekolog.
Powiedział kobiecie wiecej niz powinien,tak nie postepuje lekarz, ktory nie jest
czegos pewny.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :)

Amonia, to przerażające...
A te terminy wynikają z wielkiego zainteresowania ludzi, czyli patrz - jak wiele par ma obecnie problemy z płodnością
To smuci i naprawdę przeraża...
Jest to problem globalny i cywilizacyjny tak jak alergie, które ma teraz tak wiele dzieci.
I widzisz dorktor siedzi na Mauritis, bo wie, że i tak będzie mieć pacjentów, i tak ludzie do niego przyjdą, będą na niego czekać, bo wie, że wszędzie tak jest.
Prawdziwy boom klinik niepłodności...
Szok, co za czasy! Czemu my musimy tego doświadczać?
Wiecie, ja nigdy w życiu nie przypuszczałam, że będę się zmagać z takim problemem i że będę jeżdzić do takiej kliniki, no i że zostawię tam 3 tyś zł - tego też się nie spodziewałam...
Amoniu - bądź silna, nie załamuj się. Jesteś naszym słoneczkiem, czerpiemy od Ciebie siłę i optymizm - będzie dobrze mimo tych kłód,n które los rzuca pod nogi.
A dziś już relaksuj się, czekaj na mężulka...W jego ramionach znajdziesz pociechę i rozwiązanie tej sytuacji też. Pogadajcie co dalej, czy zotać w Provitcie czy szukać po innych klinikach... Ale jak widać wszędzie podobna sytuacja Niestety i o zgrozo!!!

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Staramy się prawie rok, od czego zacząć?
myśmy starali się ponad 2 lata sami i nic z tego nie wyszło. Chodziliśmy po
ginach, a oni tez nie wiedzieli jak się do tego zabrać porządnie. Dopiero
klinika niepłodności zajęła się nami kompleksowo i przyniosło to efekty bardzo
szybko. Chyba nie ma sensu dłużej czekać w Waszym przypadku, zwłaszcza, że
jesteście po 30tce.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Noworoczne testowanie
Dziękuję Ci chiyo28 za informację.Ja staram się już tyle cykli co
Ty,może jeden mniej, dokładnie nie pamiętam bo niechcący ostatnio
usunęłam w wordzie plik z dokładnymi zapiskami.Teraz trzeba będzie
odtworzyć to wszystko z głowy.Ja porobiłam część badań tych
najważniejszch hormonów lecz Ty masz długą listę jeszcze innych
badań.Nie mieszkam w Polsce i chciałam przy następnej wizycie
porobić te badania i odwiedzić klinikę niepłodności dlatego pytałam
ile to zajmuje czasu.Pozdrawiam i trzymam kciuki,ja za 3 dni mam
mieć termin @ i już nic nie myślę i nie nasłuchuję swojego ciała bo
wiem że jak co miesiąc nadejdzie wstręciucha...nie mam już sił Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: @ i 1dc , czy jest nas wiecej?
no u mnie dzis 6dc, hihih jeszcze tydzień i znów oczekiwanie na ... najgorsze
albo może w końcu na najlepsze
na razie jeszczze wstrzymuję sie przed kliniką niepłodnosci, ale już mnie tak
nie przeraża
najgorsze jest to że w te poronioną ciażę zaszłam za 3 razem!!!!! a teraz...

feee to ta pogoda tak źle nastraja
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: po wizycie u lekarza-załamana!!!
po wizycie u lekarza-załamana!!!
okazało sie że hormony fsh 11,1 i lh 11,3 stosunek ich jest ok ale
samo fsh duzo za wysokie lekarz mi powiedział ze przy fsh koło 10
przyjnmują do klinik niepłodnosci!!! to moze byc przyczyna poronień
ze zarodki były słabe i niepełnowartościowe i sie nie utrzymywały ja
mam dzisiaj owulację i nie wiem co robić! gin powiedziała że od
przyszłego miesiąca monitoring i wtedy dopiero bedziemy wiedzieć
jakie leki wprowadzić. (( Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: poradnia do spraw niepłodności:(
Cześć . Ja uważam że z tą klinika niepłodności wcale nie jest zły pomysł.Może
nam pomwiesz jak długo się starasz o dziecko i w jakim jesteś wieku?
Na polna możesz się też dostać przez prywatnego ginekologa jeżeli masz kasę na
przykład Derwich, Pawelczyk wtedy masz skierowanie do szpitala bardzo szybko. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: czekanie na lutową @ ;)
Hej Kasiu, ja też się zapisałam do kliniki niepłodności i idziemy z mężem 7
marca. O drugie dziecko zaczęliśmy starania na przełomie lipca i sierpnia 2006,
ale nie wszystkie miesiące mieliśmy "intensywne". na przełomie października i
listopada miałam ciążę biochemiczną. W ostatnim cyklu też wydaje mi się że coś
się działo nie tak bo spóźnił mi się okres i miałam objawy ciążowe a brak
okresowych. Więc przyjście @ bardzo mnie zdzwiwiło. Dlatego też chcemy iść do
lekarza i to sprawdzić. Ja mam 31 lat a mój synek w tym roku kończy 3 latka. ja
bym chciała jak najszybciej wiedzieć co się dzieje tak abyśmy zaczęli już coś z
tym robić. jeśli lekarz zaleci inseminację to od razu będziemy działać w tym
kierunku. Po prostu szkoda mi czasu i naszych nerwów. Bo sama wiesz najlepiej
ile nerwów i rozczarowan to zjada. Tak więc cieszmy się że żyjemy w dobie
klinik niepłodności będzie dobrze! ucałowania. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Cykle 40-50 dniowe
A ile sie juz starasz? Bo tak tylko na podstawie długosci samych cykli nie da
się okreslic czy owulacja jest czy nie, problem moze byc wtedy gdy po roku
starn o ciążę nie bedziesz w nią zachodzić, myślę ze badanie hormonów wszystko
wyjasni, ja tez miałam kiedys podobny problem, miewałam cykle po 35-42 dni i na
początku olewałam to sobie, ale jak wyszłam za mąz i zaczęlismy starc się o
dziecko to okazało się ze ciązy nie ma i nie ma, w końcu po roku problemów
zaczęłam szukac dobrego lekarza, pierwsza lekarka to w ogóle bez zadnych badań
od razu mi chciała zapisać Diane 35, jak przeczytałam na co jest ten lek i
jakie ma skutki uboczne to wiecej do niej nie poszłam, nastepna lekarka odrazu
zleciła mi wszystkie możliwe hormony i okazało sie ze mam za niski Progesteron
w fazie lutealnej, odrazu dostałam Duphaston, i po 9 miesięcznej kuracji
zaszłam w ciążę,w między czasie zahaczylismy jeszcze o klinike niepłodności w
której miałam monitoring cyklu, w tej chwili zaczynam własnie 7 miesiac, nie
martw sie tobie tez się uda zajśc w ciążę Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: SZCZĘŚLIWE LUTOWE STARANIA 2005
miska28
Tez ogladałam ten program i wiesz co nawet były komentarze na niepłodnosci i
powiem Ci tak :
jesli przyczyna niepłodnosci były blokady psychiczne to wiekszosc par nie
chodziła by do klinik niepłodnosci tylko psychologicznych a dlaczego tak nie
jest ??
wiem ze wiele z Was sie wypowiada ze to blokada psychiczna, ale niech któras
pomysli ze jest w ciazy, widzi fasolke na usg 2,5 cm z oczkami wpatrzonymi w
monitor i za kilka dni jej nie ma !! jak ukoić ten ból? wiem ze trudno....
najlepszym lekarstwem na stracona miłosc jest zakochac sie na nowo a ze
stracona ciaza jak jest ??
pewnie ze walcze ze soba aby nie myslec nie liczyc ale ciazko strasznie bo
pamietam jak dzis moja fasolke na monitorze usg, skierowana zamknietymi oczkami
w moja strone :o( pamietam jak zyłam radościa jak chciałam krzyczec na cały
głos ze jestem w ciąży ZNÓW TAK CHCE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Majowe starania
Do Agi
Miałam troszkę czasu i poszukałam w internecie zagadnienia "przeciwciała
przeciwplemnikowe we krwi" i znalazłam tą klinikę.
Potem napisałam do tego lekarza i odziwo mi odpisał.
Powiedziałam o tym mojej koleżance z pracy a ona powiedziała, że jej koleżanka
10lat nie mogła zajść i trafiła właśnie do tej kliniki i zaszła.
Podobno to jest bardzo znana klinika niepłodności.
Tak mieszkam w Warszawie ale dla mojego dziecka jestem przejechac nawet więcej.
Nie uwierzysz ale mam już telefon do słynnego lekarza światowej sławy w Belgii
i jeżeli kilka razy mi się nie uda zajść po IUI jadę do Antwerpii na wizytę do
tego lekarza.
Monika Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ptasia Grypa Pocianom Niestraszna;)
Anhes!
Kochana życzę Ci żebyć jak najszybciej spełniła swoje marzenie!!!!!!!!!
Masz rację klinika niepłodności brzmi dość ostro ale może jest to jakaś opcja...
Natomiast polecam wrzucenie na luz!!!!! i to taki solidny!!!!
Ja jestem tego najlepszym przypadkiem, byłam przekonana że ten cykl jest
stracony, bo lewy jajnik nie pracuje, więc nastawiłam się na marzec a luty
potraktowałam swobodnie nawet planowałam nartki od tej soboty, a zobaczyłam
dwie krechy i siedzę teraz w domu a nie w górach )) a mój mąż jak zobaczył
butki jako symbol mojej ciąży, wystraszył się, że o czymś zapomniał DDDD
Więc głowa do góry, w Twoją stronę tez lecą pociany )))
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: szukam dobrego połoznika
Dla mnie najlepszym ginekologiem, z jakim miałam do czynienia, jest dr
W.Gontarek. Prowadzi klinikę niepłodności. Ja nie miałam problemów z zajściem w
ciążę, a poszłam do niego z polecenia koleżanki. Jestem bardzo, bardzo
zadowolona. Pracuje w Koperniku. Adres jego gabinetu:

nieplodnosc.info/
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Polskie in vitro na dziko
Kosciol jak zwykle,nic to nowego.Moze Rydzyk otworzy klinike
nieplodnosci u siebie i bedzie sam dostarczal swietny material
genatyczny??Wspanialy to biznesik Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gdzie w Lublinie paleta kosmetyków VIPERA?
Na weteranów taki mały sklepik w bloku, na jutrzenki w pawilonach tam gdzie
klinika niepłodności, w olimpie na dole coś też widziałam. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: PMS, hormony
Ja na Twoim miejscu poszlabym do kliniki niepłodności. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: poronilam trzy razy pomozcie
Z Karwi masz chyba blisko do Gdańska. W Gdańsku jest świetna klinika
niepłodności i spraw kobiecych Invicta niedlaeko dworca PKP.Robiłam
tam sporo różnych badań i byłam bardzo zadowolona.Wiem, że leczy się
tam bardzo dużo kobiet.Mają świetną diagnostykę. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy ktoś rozszyfruje
w Krakowie sie nie orientuje-jestem z Trójmiasta-ale laboratoria klinik
niepłodności to robia bez problemu, moze szpitalne laboratorium?
pamietaj, zeby badac w wyznaczonych dniach cyklu
zycze dobrych wyników
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Klinika nieplodnosci, badanie nasienia Wroclaw
Klinika nieplodnosci, badanie nasienia Wroclaw

Zamierzam tam isc z badaniem M i swoimi. I teraz pytanie do Was.
Gdzie wyslac M. na badanie? Do ktorego lekarza isc?

Smutno mi.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: staram się, staram się i nic...
Witam Was.Ja niestety staram sie z mężem juz 26cykl o dziecko po
poronieniu(12tc,ciaza obumarła w 8tc),i ciagle nic.Wyniki moje i
męża ok!Niedługo wybieram sie do kliniki niepłodności,bo powoli
trace juz nadzieje,a mam 31lat.Pozdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: niesamowite a jednak sie udało mam II kreski
niesamowite a jednak sie udało mam II kreski
Dzieczyny opowiem wam historie która mnie spotkała. Nie wiem czy pamietacie
ale straciłam w marcu dzidzie w 12 tyg ciąży. miałam zabieg. starania
zaczelismy zaraz po zabiegu zeby nie tracic czasu, nie wychodziło. było clo,
duphaston, wspomagacze i takie tam ziólka. we wrzesniu powiedziałam dość co
ma byc to bedzie. zaczełam 7 cykl biorąc pigułki na wyluzowanie. postanowiłam
ze przebadamy sie z mezem od góry do dołu cała diagnostyka. tak tez sie
stało. zapisałam sie na hsg do szpitala na 18.10. do kliniki nieplodnosci
novum na 31.10.
wtem zadzwonili ze szpitala i zaproponowali wczesmiejszy termin hsg na
poniedziałek 10.10. Poszłam na 6 rano polozyli mnie na oddziale
ginekologicznym pobrali krew do badań i kazali czytac gazeta.
po godzinie przyszed gin i kazał mi sie ubrac i przyjsc po wyniki do ich
pokoju bo dzis nie bedzie hsg. sklełam go w myslach. ubralam sie poszłam po
te cholerne badania. Ginek kazał mi usiąsc i zapytał czy iem czemu nie bede
miec hsg? powiedziłam ze nie a on mi na to BETA JEST PODWYZSZONA I JEST PANI
W CIAZY TO 3 TYDZIEŃ!!!!!
dostałam skrzydeł, dzis zrobiłam druga bete i pieknie rosnie.

zaszlismy w ciaze kiedy odposcilismy i wyluzowalismy. na pigułkach pseudo
antykoncepcyjnych.
ciesze sie niezmiernie.
Przesyłam wam fluidki a najbardziej kieruje je do ktat
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~POWODZNIA KOBITKI
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wstrzemięźliwość przed badaniem nasienia
Dzwonilam z tym pytaniem do kliniki nieplodnosci INVICTA w Gdansku powiedzieli
ze 2-5 al enajlepiej 4 no i w tych dniach ZERO alkoholu ;o)
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: A ja chyba się poddaje :/
Hej, dziewczyny
wprawdzie ja wlasnie zaciazylam, ale....
Kurcze, miala dokaldnie tak jak Wy. Pamietam taki post Agaty, jak pisala, ze
wszystko sie jest przeciwko nij, ze juz nie moze...bardzo sie chcialam wtedy
dopisac, ale jakos braklo mi smialosci.
Czulam to samo, dziewczyny,. Staralismy sie od kiwetnia, dokladnie w 6 cyklu
zwatplilam totalnie, miala straszne doly, i ..tez sie buntowala do tego
stopnia, ze odtawilam folik - a teraz zaluje bo sie schizuje, ze trzeba bylo
brac.
Potem kompletnie zwatplilam - dowodem jest moj mail "nie wierze., ale...udalo
sie'. zaczelam myslec nawet, w ramach jakiegos spokoju psychicznego, ze moze
faktycznie nie czas - choc wewnetrznie szalalam. Bylam wiecie przekonana, ze ma
zrosty na janikach. Po wyjezdzie z Kanady mialam juz zaplanowana klinike
nieplodnosci w Lodzi.
I w koncu, w tym cyklu, mimo ogromnych nerwow w czasie owulacji- zaskoczylo.
(wiec nie amrtwcie sie brakiem 'luzu'). Ale - bylam juz w takim zwatpieniu i
niewiarze pograzona, ze zwlekalam dlugo ze zrobieniem testu, bo bylam na 200%
pewna ze nic z tego. Zaparlam sie ze nie robie i juz. Jak juz w koncu musialam
zrobic, to omal nie zemdlalam, w takim bylam szoku.
I chce tylko napisac, ze tez przezywalam to, co Wy, i nie dawalam sobie juz
szans. A jednak - to sie zdarza, wierzcie mi, i Wam sie zdarzy, ejstem o tym
przekonana !
W tym cyklu, w kotrym zaszlam, bylam tak abrdzo zdolowana, ze szukalam jakis
slow pociechy - i znalazlam piekny watek, ktory bardzo mi pomogl. Kurcze
sporobuje znalezc linka do niego, i wam wyslac.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=22244887&v=2&s=0
jest tam wiele pieknych slow, ktore mnie prawde mowiac podtrzymaly na duchu
naprawde wasz czas nadejdzie, moze juz nadchodzi....
Sciskam was mocno, i zycze jak najlepiej
Ola
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: gin Jaromir Kmiecik- dobry czy zły
Dzięki, za odpowiedz. Nie wiedziałam że prowadzi klinikę niepłodności. Ale co
to za klinika i gdzie? To jest prywatna klinika?

pozdrowienia
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: przeczytajcie i pomozcie ,pocieszcie mnie plis...
agaipawel12345 napisała:

> pocieszcie mnie znowu okres co 31 dni ,24 stycznia dostalam okres
> kochalismy sie z mezem wtedy kiedy byl sluz i co i nic i tak od
> 5 miesiecy dlaczego nie moge zajsc w ciaze ja nie pale nie pije
> alkocholu bylam u lekarza wszystko ok powiedzial ze tak ok

Ja o pierwsze dziecko też się starałam 5 m-cy. Do głowy mi wtedy
nie przyszło tak szaleć - po lekarzach nie chodziłam, na forach
nie bywałam. Nie za bardzo szalejesz, nakręcasz się? Już wchodzisz
na fora dla tych, co się latami starają? Nie przesadzasz?
No chyba że jest coś, czego nie napisałaś, a jeśli nie ma, to o co
Ci chodzi - normą jest przecież starać się około roku.

> za 3 miesiace bedziemy robic badania nasienia

Po co czekać 3 miesiące? Idzie facet z marszu do prywatnej kliniki
niepłodności, płaci kilkadziesiąt złotych, oddaje nasienie i
wieczorem ma wynik. Po co trzy miesiące to przeżywać? Teraz takie
czasy, że jak zapłacisz, to masz co chcesz i kiedy chcesz.

> a potem mnie

Tymczasem możesz np. mierzyć temperaturę, a jak skoczy, to pójść
na usg przez kilka dni z rzędu - obserwować rosnący pęcherzyk
i oszacować, kiedy pęknie. Wtedy jest największa szansa na zajście
w ciążę.

> boje sie ,chyba ze uda mi sie zajsc do tego czasu
> ale co miesiac jest to samo.wiem ze sa pary co dluzej sie staraja
> ale dla mnie juz jest dlugo .

Wiem, Aga, wiem... Łatwo nie jest... Trzymaj się jakoś...
Mnie pomaga, jak opracuję sobie plan typu: "jak przyjdzie @, to..."
I potem działam wg tego planu. Na najbliższy cykl mam taki: "jak
przyjdzie @, to w 3dc idę zbadać hormony, a w 5dc idę na hsg.
A potem się zobaczy".
Może też tak spróbuj? Na przykład "jak przyjdzie @, to wysłam eMa
na badanie, zaczynam codziennie mierzyć temperaturę, idę w czasie
owu kilkakrotnie na usg. A potem się zobaczy". Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Duphaston a badanie poziomu hormonów (?)
Do kliniki niepłodności, gdy gin jasno powie, że takiego nasienia to dzieci
naturalnie nie będzie i że tu żadna suplementacja nie zaradzi - a to się nie
zdarza tak często.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: ````````````sierpień`````````````
tess, wieczorem opisze Ci jak dziala walka z nieplodnoscia w uk Od dwoch lat
biegam do gp, bo sie nam nie udaje. Staramy sie juz od ponad 2 lat, oni mysla,
ze od ponad trzech, bo naciagnelam Oprocz tego pare innych schorzen w karcie,
typu miesieczne krwawienie non stop, nie plamienie! Odmowiono usg, bo hormony
jako takie wyszly, w polsce sie okazalo, ze endometrium bardzo gruube, lekarz
wypisywal skierowanie do szpitala na lyzeczkowanie, cudem sie wywinelam,
dostalam progsteron w zastrzykach, bo w tabletkach za slaby.
Do gina skierowania nie dostalam, bodajze w marcu, jak badania mojego m wyszly
dobrze, to skierowala nas do kliniki nieplodnosci. 1szej wizyty jeszcze nie
bylo, czekam. Powiedziano, ze moze potrwac rok, bo sa kolejki.
Moze inne dziewczyny maja wiecej szczescia.
Ale cholera mnie bierze, jak lekarz mowi 'down there' zamiast powiedziec
vagina, jak powiedzialm to za niego, to splonal zywym rumiencem
Mentafolia, nie jest super!
Wiem, ze opieka nad ciezarnymi najgorsza nie jest, to samo porodowa i
poporodowa, zalezy gdzie trafisz. Nhs sam przyznaje, ze maja problemy, brakuje
kasy, personelu. Jakis czas temu pokazali na bbc reportaz nagrany ukryta
kamera, przez dziewczyne, ktora oferowala sie jako wolontariuszka do pomocy na
maternity ward. pokazali kilka szpitali. zabraklo mi slow.

tak sobie czasem mysle, ze to nasze polskie prywatne chodzenie do gina powoduje
dziwna sytuacje w Pl, panstwowo przeciez tak nie jest, nie robia usg non stop,
badan krwi itd, nie traktuja jak obloznie chora, a jak prywatnie sie pojdzie,
to sie dopiero zaczyna. Przeciez badania wewntetrzne nie sa wskazane w ciazy, a
juz co miesiac to juz w ogole. W uk sie ich wcale nie stosuje.

Jakby to sie dalo wszystko wyposrodkowac jakos...
ok, spadam, bede pozniym wieczorem.
cmok Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: ````````````sierpień`````````````
Tak, Tessie, w UK jest selekcja naturalna i wydaje mi sie, ze ona rzeczywiscie
jest akceptowalna, po prostu takie jest podejscie i tyle. W pracy z dwoma
dziewczynami rozmawialam o poronieniu, to bardzo fajne i wrazliwe osoby, a
jednak do swoich poronien podchodzily bez jakiejs rozpaczy (obie w okolicy 7-
8tc), ot zdarza sie, normalna rzecz, wrecz fizjologiczna i trzeba probowac
dalej. No ale jak od zawsze slyszysz, ze poronienie to nic wielkiego a
eliminacja natury w pierwszym trymestrze dziala na twoja korzysc (w sensie, ze
eliminuje genetycznie wadliwe zarodki), a w ogole to i tak nie da sie niczego
powstrzymac ani niczemu zapobiec i nie ma zadnych skutecznych lekarstw 'na
pierwszy trymestr', to chyba mozna w to w koncu uwierzyc, w koncu one nie znaja
innego podejscia...
Ale zgadzam sie z Mentafolia, tak po prostu jest i moze kobietom w Polsce tez
byloby psychicznie latwiej, gdyby mialy tego swiadomosc, ze i tak bedzie jak
natura chce i ze te duphastony i inne to tylko zludna nadzieja... To pewnie
zalezy od osobowosci, ale ja zawsze wole nastawic sie na gorsza opcje i potem
sie mile rozczarowac, niz spasc z wysokiego konia.

Poppy, porownujesz panstwowa sluzbe zdrowia w UK z prywatna w PL, to nie
miarodajne. Jak chcesz placic to mozesz sobie chodzic w Londynie do
najwiekszych slaw ginekologicznych swiata, a relacja kosztu wizyty do np
najnizszej krajowej w obu krajach podobny. Dlugo czekasz na skierowanie do
kliniki nieplodnosci, ale to juz zalezy od tego gdzie sie mieszka, bo jest
rejonizacja. Czesto sie czyta o parach, ktore sie przeprowadzaja tylko po to,
by trafic tam gdzie kolejka jest krotka- bo jak juz do kliniki trafisz to masz
darmowe wszystkie badania (hsg, laparo), inseminacje (nie wiem ile) i zdaje sie
2 podejscia do in-vitro. W Polsce jak jestes biedna para ze wskazaniem do in-
vitro to mozesz czekac tylko na cud. Tu w najgorszym razie poczekasz 2 lata na
zabieg.

Mercy, mam nadzieje, ze nie przyjdzie! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dziecko
precz z kalendarzami, czyli moj przepis na dziecko
Witajcie Kochane...

Tak, tak - udalo mi sie w koncu
Wlasnie wchodze w 4 miesiac i pomimo poronienia rok temu, obecna ciaza
przebiega prawidlowo.

Dlugo sie nad tym zastanawialam, ale sporo czasu spedzialam tutaj, wiec
chcialabym sie podzielic z Wami moimi spostrzezeniami.

Z perspektywy czasu, to wydaje mi sie, ze problem u mnie byl nie z
zaplodnieniem, ale z zagniezdzeniem sie juz zaplodnionego jaja.
To wieczne odliczanie do @, przyjdzie, czy nie przyjdzie, "a wiem-pewnie i
tak przyjdzie i znowu miesiac zmarnowany", w
dodatku praca - atmosfera jest nienajlepsza, glosy o zwolnieniach i w dodatku
caly ten stres z zyciem codziennym: szybko z pracy (praca od 7-30 do 17),
szybko na zakupy, zeby szybko cos ugotowac, zeby chociaz zjesc spokojnie, a
potem szybko pozmywac, zeby miec chociaz chwilke wytchnienia i na
spokojnie "moc robic dzieci" - no to tak wszystko troche z przymruzeniem oka,
ale cos w tym, musi byc.
Tymczasem... na urlopie, w fajnym towarzystwie, wszystko na luzie, bo
przeciez nigdzie nam sie nie spieszy, z praca tyle do czynienia, co pogadac
sobie z przyjaciolmi co sie u nas dzieje, a poza tym duzo kawy, duzo wina i
piwa (czego w czasie staran staralam sie unikac) i prosze! W tym wszystkim to
nawet zapomnilam dokladnie policzyc, kiedy wypada termin @. I czekalam na nia
we srode, a tu okazalo sie, ze miala nadejsc w miniona sobote.

Gdy rozmawialam z mezem, ze musi byc jajeczkowanie - a wiem dokladnie, kiedy
sie zblizalo, musza byc plemniczki to dziecko gotowe. "Matematycznie" tak!
Ale - ale znamy my wszystkie!

Z innej strony, moze "uwierzylam", ze moge zajsc w ciaze?! Tuz przed urlopem,
a juz po jajeczkowaniu odwiedzilam klinike nieplodnosci. Pani gin objasnila
mi, jak sie zabieraja do leczenia: na wstepie badanie hormonow, a potem 2-3
dnia cyklu - wrogosc sluzu. Mialam sie wiec do niej zglosic za jakies 1,5
tygodnia, gdy pani dodala: ale przypuszczalnie bedzie pani juz w ciazy.
Moze to bylo moje "wyluzowanie"?? Moze moj organizm stwiedzil, ok - juz sami
nie jestesmy w stanie nic zrobic, wiec teraz zobaczymy, co zdzialaja lekarze?

Nie mam pojecia - pewnie znajdzie sie tez mnostwo glosow przeciw:
ze juz robilyscie mase badan,
ze juz nie myslalyscie o dziecku,
ze wyluzowalyscie...

U mnie bylo podobnie - tylko ze pewnie PODSWIADOMIE ciagle liczylam: a to
jeszcze 7 dni do @, a to 2, a to dzis - gdy budzilam sie rano do pracy.

Zycze Wam wszystkim powodzenia i wytrwalosci w staraniach.
I nigdy nie traccie nadziei

30.tka
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Klinika niepłodności w Warszawie
odpowiedż na 2 część pytania:
klinika niepłodności jest na ul. Bocianiej ( to jest wdłuż ul. Puławskiej).
Wszystkie szczegóły www.novum.com.pl
Pozdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jak to jest z tym badaniem nasienia?
nasienie trzeba doniesc do pół godziny i trzymac je w plastikowym pojemniku
każda klinika taki posiada i trzymac je w kieszeni koszuli żeby były w tem ok
37 stopni. Takie zalecenia ja dostałam z kliniki niepłodności. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: temperatura, wykres- help!!!
a u mnie po wczorajszych plamieniach @ rozkrecila sie na dobre ale ide dzis do
kliniki nieplodnosci, bo chce zdecydowac sie na inseminacje. Ussa - trzymam kciuki Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: FERTI-MED - klinika niepłodności znacie ją?
FERTI-MED - klinika niepłodności znacie ją?
Dziewczyny za pare dni wybieram się do tejże kliniki ,a bardzo zależy mi żeby
usłyszeć o niej jakieś opinie, albo czy jest godna polecenia?
pomóżcie! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Calineczko
Dziekuje Jolu za pamieć ja też trzymam za Was kciuki

Edytko w czwartek idziemy z małżem na pierwszą wizyte do kliniki niepłodności w
BB, no i troche się chyba denerwujemy już, co nam powiedzą, jak wyjda badania
małża...ehhh...


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: amniopunkcja - najlepsze osrodki?
Na Karowej w W-wie chyba nawet przyjmuje tam prof. Garwoliński, świetny
specjalista w kliniki niepłodności Novum w W-wie. Wykonywał mi amnio, ale w
Novum. Naprawdę delikatny i spokojny człowiek. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: specjalista od "zachodzenia" :))
mi pomogli w poznaniu( ja jestem z zielonej gory) na polnej tam jest klinika
nieplodnosci prof jedrzejczak robi wszystkie badania co przyspiesza droge do
zajscia
teraz ciesze sie trojka!!!!
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: POZNAŃ
kto zna dr Krzysztofa Derwicha z Kliniki Niepłodności ul. Polna?
<kaczka> Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Brak plemników u męża :((((((((
Brak plemników u męża :((((((((
Dzis odebralisy wynik, to byl szok : 0-1 w polu widzenia nieruchliwe !! :(((
Kochane czy mamy jakies szanse, mamy sie zglosic do Kliniki Nieplodnosci,
czego mamy sie spodziewac?? Pomozcie
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: wiecie co właśnie mi zaproponowali żebym
nie, te do dziecka do kliniki niepłodności...
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dziewczyny jak to w koncu jest?
Byly watki o zachodzeniu i poronieniach, mozna troche tam poczytac. Na stronie
jednej z amerykanskich klinik nieplodnosci pisano, ze u osob z przeciwcialami
tarczycowymi srednio ok. 50% nie ma zadnych problemow ...

pozdr.
ula



Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: do Uli
Ok. nie powinnam pewnie krytykowac profesora ale z tego co czytalam to nawet w
Lodzi kiedys uwazano ze przy chorobach autoimmunologicznych nie wolno stosowac
szczepionek. :-| Na TPO szczepionki mogly tylko zaszkodzic.
Z tego co wiem to przy tych szczepionkach sie bada "hamowanie" i jesli jest
zerowe albo za male to sie szczepi, ale jesli Twoja siostra nigdy nie byla w
ciazy to u niej bez szczepionek bylo pewnie zerowe - bo to normalny wynik dla
kogos kto nigdy nie byl w ciazy. Wg tej ich zasady - trzebaby szczepic kazda
kobiete ktora nie byla nigdy w ciazy a to sorry ale troche dziwne kryterium. :-|

Z tego co pamietam to kiedys stosowano oprocz szczepionek takze encorton oraz
czasami medrol zeby obnizyc odpornosc (ale to tylko PRZED ivf i tylko przy
przeciwcialach ANA).
Czy u Twojej siostry zastosowano tylko szczepionke?
Czy miala encorton podany w okolicach implantacji?
Miala badane komorki NK?

Jesli Twoja siostra mialaby tylko TPO to jak najbardziej jest sens probowac z
encortonem. U mnie - niby w malych dawkach a pieknie poobnizal przeciwciala.

Moim zdaniem Twoja siostra nie ma nic do stracenia i jak najbardziej powinna sie
skonsultowac z dr Jerzak. Nie wiem czy sam encorton by pomogl w jej przypadku.
Jesli jedyna przeszkoda bylyby TPO - to tak. Ale z tego co czytalam to przy TPO
i problemach z implantacja - w USA stosuje sie "wlewy". Jesli bedzie taka
potrzeba to dr Jerzak tez ma doswiadczenie w prowadzeniu takiej terapii. Jedyne
czego nie robi to szczepienia limfocytami.

Poza tym ja bym sie zastanowila czy nie zmienic kliniki nieplodnosci - np. na
Novum, zeby nie podrozowac po calej Polsce, a jedzic tylko do W-wy.

Aha na TPo polecam tez selen!

pozdrawiam
ula

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: prosze o pomoc kierowcow
klinika nieplodnosci o to)))))))))))) Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bielskie FERTI-MED klinika niepłodności znacie ją
Bielskie FERTI-MED klinika niepłodności znacie ją
Dziewczyny znacie tę klinikę leczenia niepłodności? bardzo prodzę o wasze
opinie, wskazówki.
z góry dziękuję Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: szukam dobrego ginekologa-położnika z Katowic
Jeśli chodzi o leczenie niepłodności to polecam dr n med K.Grettka Klinika
niepłodności PROVITA w Katowicach na Żelaznej. Super, ale niestety drogo. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: ginekolog magdalena biernat - kto zna
O ile mnie pamięć nie myli,pracuje w PROVICIE w K-cach na ul.Zelaznej.To klinika
niepłodności.
www.klinikanieplodnosci.pl/?page=personel. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: najlepszy ginekolog w Walbrzychu.
To pojedz do kliniki niepłodności we Wrocławiu, do dr Polaka. W wałbrzychu nie
ma takich mozliwości diagnostycznych ani doświadczenia. Polecam dr Polaka-
szczęśliwa mama. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dr. Zimmer- ginekolog we Wrocławiu!
Czy to prawda że to on pracuje jeszcze w Invimedzie? Nowo otwarta klinika niepłodności. Jak tak to nie wiem jak on to wszystko dzieli- szpital, klinika i wizyty prywatne na Mikołoja. Nie wiem już nic. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Androlog w Poznaniu
Dr Piotr Jędrzejczak z Kliniki Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu
szpitala przy Polnej. Prywatnie przyjmuje gdzieś na os. Polanka. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zazdroszcze kazdej lasce z brzuszkiem
nie ma to jak splycenie tematu, grrr

a kliniki nieplodnosci to nie tylko w Polsce ale takze na calym
swiecie Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Forum o klinikach - propozycja
I ja też jestem jak najbardziej za!!! Niestety z wątku dla starających sie musiałam sie przniesc tutaj i szukam jakies kliniki niepłodnosci z okolic Katowic!!! czy toś może mi pomóc????
Agnieszka Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi
dr Niwald i dzialanie "kliniki "nieplodnosci to PORAZKA- szkoda czasu, zachodu,
zdrowia....
nie wiem jak prywatnie "dziala" dr Niwald ale jezeli tak jak panstwowo to zycze
szczescia Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: klinika w bialymstoku
klinika w bialymstoku
dziewczyny moze wiecie czy juz dziala klinika nieplodnosci w bialymstoku na ul.akademickiej tam ma pracowac dr.mrugacz? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy badanie nasienia jest refundowane przez NFZ?
W szpitalu Bielańskim robią takie badania na NFZ - trzeba się
zapisać do tamtejszej kliniki niepłodności
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: InviMed czy Polmed?
InviMed czy Polmed?
Którą z powyższych klinik niepłodności polecacie (miasto Wrocław).
Może ktoś korzystał już z ich pomocy? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Problem z wyborem lekarza -Mileczyk czy Maj
Ciekawa jestem kogo w końcu wybrałaś?
Dr Milewczyk jest szefem Kliniki Niepłodności i specjalizuje się w tej
dziedzinie więc sugerowałabym jego. Do dr Maja chodziłam już w ciąży, bardzo
miły i sympatyczny człowiek.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: czy po laparoskopii udało wam się zajść w ciążę???
Nadave, dzieki za pocieszenie, masz racje, stara jeszcze tka nie
jestem, ale tak az duzo czasu na urodzenie trojki to tez znow nie
mam.....ok, wracajac do twojego pytania...

Co mi dokladnie lekarz powiedzial...coz, moze opisze wszystko od
poczatku: Rok temu zglosilam sie do GP mowiac, ze staram sie rok o
dziecko i nie wychodzi. Lekarka skierowala mnie na badanie krwi,
zeby sprawdzic czy mam owulacje. Badanie robila dwa razy dla
pewnosci. Owulacja potwierdzona. GP kazala mi starac sie jeszcze
przez kolejne 3 miesiace i jak nic to mialam sie zglosic ponownie.

Zglosilam sie w pazdzierniku i dostalam skierowana do kliniki
nieplodnosci. Okazalo sie, ze list, na ktory czekalam gdzies zginal
czy nie zostal wyslany, nie wiem - grunt, ze doczekalam sie na
zaproszenie do kliniki dopiero w maju!

Pierwsza wizyta to byla zwykla konsultacja, po ktorej umowilam sie
na HyCoSy juz na kolejny tydzien. Po tym badaniu lekarz dokladnie mi
opisal co widzial (nawet pokazal na obrazku jak dziecku w
podstawowce, zeby nie bylo, ze czegos nie zrozumialam ).


Stwierdzil, ze jeden jajowod jest niedrozny i jeden z jajnikow jest
pelen zrostow. Potwierdzil tez juz wczesniej podejrzewane PCO.
Pytalam sie jego o jakies dodatkowe badania hormonalne, czy moze,
zeby sprawdzic czy sluz nie jest wrogi itp. Ale on sie tylko
skrzywil i powiedzial, ze nie widzi potrzeby, ze skoro sie tak dlugo
staramy to przyczyna nie jest w sluzie czy hormonach, tym bardziej,
ze mam owulacje i regularne cykle (choc ostatnio troche
rozregulowane).....Ale dla mojego spokoju pobral mi krew na miejscu,
zeby zbadac poziom prolaktyny. Wynikow jeszcze nie dostalam, mysle,
ze przyjda razem z listem o in vitro.

Powiedzial, ze przy niedroznosci najlepszym sposobem na ciaze jest
IVF. Potem wspomnial rowniez o laparoskopii, ale skupial sie
bardziej na opisie powiklan niz na pozytywnych rezultatach, tak
jakby nie wierzyl w powodzenie tego zabiegu (owszem, powiedzial, ze
moze mi usunac zrosty i obejrzec wszystko bardziej szczegolowo
dzieki laparo......)

Na koncu powiedzial, ze jesli sie zdecyduje to nie bede musiala
dlugo czekac na termin i moge do niego w kazdej chwili zadzwonic z
pytaniami.

Ojej, tak troche chaotycznie to wszystko opisalam, ale czesto mi
przerywano (jestem w pracy) i nie moglam sie skupic....Mam nadzieje,
ze nasz juz jasniejszy obraz mojej sytuacji....

uciekam teraz, zycze wam kobitki milego wieczoru! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bardzo proszę o interpretację wyników hormonalnych
Moje FSH wynosi 9,8mlU/ml i moj lekarz z kliniki nieplodnosci
powiedzial,ze prawidlowo. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak sobie radzicie z bezpłodnością?
Podobno w Czechac jest taniej. Na forum 'kliniki nieplodnosci'
poszukaj danych. Jest nadzieja, to trzeba walczyc Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: duphaston i clostilbegyt
dzięki bardzo fabiankaa,chyba tak zrobie pobiore jeszcze ze dwa
miesiące te leki i zgłosze sie do kliniki niepłodności,pozdrawiam ) Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: co to jest inseminacja
mam owólacje,nie mam cyst i jednak zgłosze sie do jakiejś kliniki
niepłodności,podwójne gratulacje z dzidziusiów Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: badanie nasienia
witam, widze ze masz ten sam problem co ja tylko ze mojemu mezowi wszystkie te 3
rzeczy wyszly nisko i dostalismy skierowanie do kliniki nieplodnosci i bedziemy
powtarzac badania, mieszkam w anglii i mam nadzieje ze tutaj leczenie i diagnozy
sa na wyzszym poziomie niz w polsce Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mój mężuś myślał, myślał i wymyślił...
dokladnie tez tak pomyslalam, zebyscie zalozyli klinike nieplodnosci - tylko
zaopatrzcie sie w ogromna ilosc strzykawek

ale tak na serio - jak utrudnione warunki, to rzeczywiscie mozna sprobowac a
jak bys zaszla w ciaze ta metoda to moglibyscie ja opatentowac Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Trzymam ciągle za Was kciuki
Moja historia... :-)
Zacznę od tego ze od 17 r.ż. brałam tabletki antykoncepcyjne. Głównie zaczęłam
je brać bo nie miesiączkowałam. Oczywiście na mądrego lekarza wtedy nie
trafiłam. I tak nie przerwanie przez 10 lat... W końcu mąż, plany ciązowe.
Odstawiłam tabletki, miesiaczek nadal brak. Dawałam sobie jeszcze trochę czasu
bez regulowania miesiączki, wizyty u lekarza (mimio cykli 60-90 dni)W końcu
odwiedziłam ginekologa- nagle zapragnęłam zaminy bo coś sobie umyśliłam ze mój
dotychczasowy jest beznadziejny- potem się okazał bardzo nadziejny. Ten nowy
stwierdził u mnie PCO, skierował na badania hormonalne. Pojechałam więc do
szpitala, zrobili mi wyszystkie badania. Prolaktyna bardzo wysoka, w krzywej
dobowej tylko jeden wynik mieścił sie w normie, reszta o ponad 300 % za wysoka.
Diagnoza poza PCO była, ze mam endometriozę i ogólnie przysadka mózgowa nie
działa jak trzeba. Dostałam skierowanie na rezonans przysadki czy oby nie mam
gruczalaka, bo takie miałam objawy. Nawet się modliłam o tego gruczolaka, bo
najwyżej wytną i będę mieć spokój. Przy okazji dostałam też Duphaston na
wywołanie miesiączki. Wszyetko wziełam zgodnie z zaleceniami. Zapisanałam się
na wizytę do Kliniki niepłodności w Poznaniu- pani dr z polecenia. W między
czasie dopadła mnie grypa żoładkowa jak mi się wydawała, nagle paznocie się
łamią i ogólnie jeść nie moge. Po Duphastonie miesiączki nie dostaję. NIe
wiedziałam ile mam czekać na ten @. Poszukałam w forum ile się czeka na tą @-
ja już powinnam dostać ją dawno a tu 19 dzień i nic. Dziewczyny poradziły
zrobić test. Nie chciałam go robić, bo nie chciałam się wpieniać. Tyle tych
testów zrobiłam!!!!Kupiłąm od niechcenia test, zrobiłam go w szkolnej toalecie.
Wyszedł poztywnie. Wyślałam ze zemdleję.
A wyniki w szpitalu endokrynokogicznym miałam takie faalne bo już byłam w
ciąży. Poszłam jeszcze z nimi będąc w 4 tc do tego fachowca , zrobił USG i
nawet pecherzyka nie widział.
Z pozytywnym testem poszłam do mojego starego gina, oczywiście do połowy głupot
mu się nie przyznałam co zrobiłam. Smiał się pod nosem, od razu położył mnie do
szpitala na badania- bardzo żle znosiłam ciąże do dziś zresztą. Termin mam na 1
sierpnia, po roku starań.
To jakiś cud, bo nawet nie wiem kiedy miałam miesiaczkę, przy cyklach ponad 70
dniowych udało się jakoś mimio, że z męzę się widze w jeden weekend w miesiacu.
Zyczę Wam tyle szczęścia co mi się przytrafiło.
A i moja siostra jest w 2 ciąży- 3 tyg. przede mną.Obie ciąże INV w Novum, za
pierwszym razem. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zapłodnienie obcą komórką
zapłodnienie obcą komórką
mam pytanie, moze trochę dziwne, do dziewczyn, którym udało się in vitro z
tzw "obcej: komórki jajowej.
pokrótce o mnie
po kilkuletnich, nieudanych niestety, staraniach się o dzieciaka trzeba było
pójść do kliniki niepłodności. Wybraliśmy z mężem Gametę w Łodzi - fizycznych
przyczyn u nas nie znaleziono (no moze mój wiek zblizajacy się do 40-stki).
Po kilku nieudanych inseminacjach dostałam leki stymulujące owulację,
niestety - po punkcji okazało się, że nie ma specjalnie "materiału" do
zapłodnienia. Od razu zasugerowano mi, abym skoorzystała z tzw "obcej"
komórki. Przystaliśmy z mężem na to - i po pierwszej próbie - ciąża. Dzisiaj
moja córeczka ma prawie 2 latka. Ale czasami nachodzą mnie dziwne myśli. Bo
że jest moim dzieckiem, noszonym przez 9 miesięcy i urodzonym - tak.
Ale... czasami nachodzą mnie ale. Czy jak będzie dorosła, to czy powinnam jej
powiedzieć, że genetycznie nie jest "moja". Na ile w czasie ciązy "oswoiłam"
tę komórkę - czy dalam coś dziecku ode mnie. Kiedyś przeczytałam artykuł o
kobiecie, która w imię wyższych celów oddała swoje komórki. Ona pisała listy
do przyszłego ewentualnego swojego dziecka.
Czy którakolwiek z was ma podobne dylematy - czy mam się ich pozbyć, czy żyć
w świadomosci, że kiedyś powinnam powiedzieć córuni, że ma inną genetyczną
matkę - ja nie znam dawczyni - i niewielka szansa jest, abym się czegoś o
niej dowiedziała - czy powinnam - czy mam po prostu uznać, że to jest w
całości krew z krwi, kość z kości.
Pomóżcie, doradzcie - jak nie tu na forum, to piszcie na gazetowego majla.
Każda opinia jest ważna Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: dziewczyny pomożecie ???
Ja zawsze liczę od momentu takie porządnego krwawienia , nie jakichś
plamień. A dzień: jeśli do 16- tej ( tak mniej więcej ) to pierwszy
dc, a jeśli po 16- tej to następny dzień jest pierwszy. Tak mi kazał
liczyć lekarz z kliniki niepłodności. Pozdrawiam. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: proszę pomózcie!!!
proszę pomózcie!!!
może to błachy problem, ale jestem po wizycie u lekarza i po
zobaczeniu hormonów lh-11,1 i fsh-11,3 powiedział że powinnam sie
udać do kliniki niepłodności. właśnie podjeliśmy starania o dziecko.
co ze mną bedzie??? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Do jakiego wieku jest sens się starać naturalnie?
Dobrze dziewczyny też piszą, że warto poradzić się dobrego lekarza, ja unikałam
klinik niepłodności jak ognia, nie czułam się na nie gotowa psychicznie,
skorzystałam z porad lekarza zajmującego się niepłodności na NFZ, i chyba
zadziałało ))))))
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dla mnie swiat zwariował......
w moim otoczeniu polskim mam dwie pary oprocz nas co walcza dosc dlugo, jedni to
chyba juz z 8 lat, 2 krocej niz my bo okolo 3-4 lat ( a oni maja gina w rodzinie
z kliniki nieplodnosci, myslalam ze chociaz im pomoze, ale widocznie, nie
kazdemy mozna)


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: skrzywienie macicy
Może warto udać się do dobrej kliniki niepłodności i tam zasięgnąć
porady i podjąć leczenie w tym kierunku. Pozdrawiam i życzę
powodzenia. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Badania hormonów od zwykłego gina ?
Możesz śmiało poprosić o skierowanie na bad hormonów zwykłego gina.Przecież nie
od razu biega się do kliniki niepłodności po skierowanie po hormony.Ja właśnie
zaczynałam od wizyt u zwykłego gina. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: JAK WYGLĄDA INSEMINACJA?
niby w gabinecie ale to musi byc klinika nieplodnosci czy cóś no bo nasienie
przeciez trzeba 'obrobic' a w zwykłym gabinecie gin tego nie zrobi. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jakie ksiazki czytacie?
jak juz szukam, to znajduje

Robin Cook - Wstrząs


Joanna Meissner i Deborah Cochrane, serdeczne przyjaciółki i doktorantki na
Uniwersytecie Harvarda, znajdują intrygujące ogłoszenie w uczelnianej gazecie.
Klinika Niepłodności Wingate'a oferuje astronomiczne honoraria zdrowym i
atrakcyjnym studentkom, które zgodzą się być dawczyniami komórek jajowych.
Dziewczyny decydują się na to, lecz po zabiegu szybko opuszczają teren kliniki,
która budzi w nich niemiłe skojarzenia z obozem koncentracyjnym i zamczyskiem
hrabiego Draculi. Półtora roku później, po powrocie z długiego pobytu w
Wenecji, Joanna i Deborah postanawiają się dowiedzieć, jaki los spotkał
ofiarowane przez nie komórki jajowe. Niczego nie mogą ustalić drogą legalną,
zatem uciekają się do podstępu. Pod fałszywymi nazwiskami - oraz po zmianie
wyglądu i stylu - zdobywają pracę w klinice. Nie wiedzą jeszcze, że prawda o
działalności tej instytucji okaże się przerażająca i że czeka je niejeden
wstrząs..

Robin Cook - Oznaki życia


Po bezskutecznych próbach zajścia w ciążę Marisa Blumenthal, bostońska lekarka,
decyduje się na zapłodnienie in vitro. Gdy długotrwała i niezmirnie kosztowna
kuracja nie przynosi efektów, w Marissie rodzą się podejrzenia. Okazuje się, że
powodem jej - i nie tylko - niepłodności jest gruźlica... na którą nigdy nie
chorowała. Trop w zataczającej coraz szersze kręgi aferze, prowadzi do dalekiej
Australii, a nawet rządzonego przez triady Hongkongu i komunistycznych Chin. W
grę wchodzą ogromne pieniądze, a wokół dociekliwej lekarki giną kolejni
ludzie... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: 5 lat staran, zadnych rezultatow :-(
o matko kochana
Chyba jednak klinika niepłodności zostaje.
Musi coś nie grac!
ach zycie (((((((((((
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Moge sie wygadac?
Poszukajcie jakiejś kliniki niepłodności w swojej okolicy lub może dalej...
Tam są specjaliści z dużym doświadczeniem. Nie traccie więcej czasu.Powodzenia. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pierwsze jajeczkowanie i pierwsza porażka!!!!!!
Hm
Mój państwowy gin powiedział, że mam się udac kliniki niepłodności, bo on mi
nie pomoże
I tak się przyzwyczaiłam, że państwowo to nawet psycholog nie pomoże Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: decyzja podjęta - Białystok
dobra decyzaja ja też po prawie 6 latach zdecydowałam się na klinikę
niepłodności mam nadzieję że teraz się uda życzę Ci powodzenia a na co
się leczyłaś? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: beta HCG na cito-gdzie w W-wie?
beta HCG na cito-gdzie w W-wie?
Cześć dziewczyny, które prywatne laboratoria robią szybko to badanie (oprócz
klinik niepłodności)?
Dzięki za info Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: przeciwciała przeciwtarczycowe.
Na Przeciwciala tarczycowe bardzo dobry jest selen - w dawce 200 mikrogram
dziennie. Ale sie bierze min. 3 miesiace zeby byl jakis efekt.
Encorton dziala tylko jak sie go bierze. Dlatego niewiele da "zbijanie"
przeciwciala przed ciaza bo po przerwaniu kuracji encortonem przeciwciala znowu
skocza do poziomu sprzed kuracji.
Nie zgadzam sie z tym ze "leczenie" trwa pol roku. U mnie po 3 miesiacach
minimalnej dawki sterydow (5 mg) przeciwciala byly w normie i zaszlam w ciaze,
ktora jak na razie (odpukac) rozwija sie dobrze.

Jesli juz sie ma przeciwciala tarczycowe to trzeba zbadac dokladnie tarczyce bo
przeciwciala tarczycowe wystepuja przy chorobie Hashimoto. Jesli sa inne objawy
choroby, tsh za niskie lub pow. 2, za niskie czy za wysokie poziomy fT3 i fT4
czy hypoechogeniczne obszary na usg - to trzeba najpierw zajac sie tarczyca a
dopiero potem przeciwcialami.

Co do wplywu przeciwcial tarczycowych na ciaze to w tej chwili poglady sa takie
ze nie ma dowodow ze szkodza ale tez nie ma dowodow, ze nie szkodza .....
Badania naukowe byly niestety dziwnie (jak na moj gust) przeprowadzone bo byly w
stanie pokazac, ze z jednej strony u kobiet z poronieniami nawykowymi wystepuja
czesciej przeciwciala tarczycowe (niz w zdrowej czesci populacji) a z drugiej
strony jesil sie wezmie pod uwage 2 grupy - zdrowych kobiet i kobiet z
przeciwcialami tarczycowymi - to podobno czestotliwosc wystepowania poronien
jest bardzo podobna.
Tyle badania. Na amerykasnkiej stronie jednej z klinik nieplodnosci pisano ze
ok. 50% kobiet z TPO (przeciwciala mikrosomalne) wystepuja poronienia. Fakt ze u
50% a nie u 100% - jest zwiazane z tym ze najprawdopodobniej u tych kobiet
wystepuja jeszcze inne przeciwciala.

Ja mam Hashimoto no i oczywiscie przeciwciala tarczycowe - oraz przeciwciala
antykadiolipidowe. Na forum o Hashimoto sa kobiety, ktore tez maja wysokie
przeciwciala TPO a nie maja problemow z zajsciem czy donoszeniem ciazy. Dlatego
osobiscie nie wierze, ze same przeciwciala tarczycowe musza w czymkolwiek
przeszkadzac ...

Zapraszam obydwie na forum o Hahsimoto!
pozdrawiam
ula


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wam taż się uda !!
Wam taż się uda !!
... nam się udało po 2 latach starań. Przechodziłam przez ten czas przeróżne
okresy: rozpaczy, nadziei, pewności, beznadziejności ... Czytałam forum falami
czasami codziennie, czasami nie zaglądałam przez kilka tygodni. Chwytałam się
różnych wątków, różnych nadzieji. Jak ktoś pisał że to pewnie przez
testosteron to ja odrazu też stwierdzałam ze na bank mam problem z tym
hormonem i jak go uzupełnie to wsio będzie oki. Wyniki męża były dobre, więc
tymbardziej kombinowałam co ze mną nie tak.
Byłam na HSG ale okazało się ze zrostów nie mam, co mnie cieszyło, ale i
smuciło bo znowu nie poznałam powodu. Leczyłam się u różnych lekarzy,
faszerowałam CLO i menopurem. W miedzyczasie zaciązyla moja kumpela po roku
starań, co mnie cieszyło i troche dołowało.
Przeszłam inseminacje, ale nieudaną. Po raz kolejny zmieniłam lekarza. Na 1
wizycie przepisał mi końską dawkę leków i miałam az 7 pęcherzyków !!
Przestymulował mnie maksymalnie, co nie bardzo mi się podobało. Ale właśnie
wtedy jak poszłam do lekarza dowiedziałam sie ze mozna załatwić sobie
przychodzenie na podanie a nie leżeć dniami w szpitalu na oddziale
niepłodności. Cieszyłam się niewyobrażalnie, ze nie musze leżeć. To było w
sobote i miałam isc na ślub kumpeli. Myslalam ze nie pojde a tu mnie wypuscili
na "przepustke" i mogłam isc do kościoła. byłam w doskonałym nastroju i myśle
ze to właśnie mi pomogło. Miesiąc pozniej test wyszedł mi pozytywny
Musze przyznac ze przez te 2 lata robiłam rozne rzeczy żeby tylko nie myslec
za duzo o dzieciach (choc nie zawsze sie dało). W każdym razie otwarłam mała
firmę ktora dziś funkcjonuje całkiem niezle. Pewnie gdybym odrazu zaszła w
ciąże to mysl o firmie nigdy by mi nie przyszła o głowy.
Kochane dziewuszki przesyłam wam fluidki ciążowe i trzymam za was kciuki. Wiem
ze trudno sie wyluzowac, ale spróbujcie bo to naprawde wazne.
Kiedyś przeczytałam na forum ze dziewczyna sobie wyobraza ze jest kolejka i
stoi w tej kolejce i czeka na swoja kolej ktora w koncu przyjdzie. Ja tez tak
myslałam, ze w koncu napewno sie uda. I udalo się, Wam tez sie uda !!
Acha i jeszcze info do Poznanianek: na ul. Polnej (żółty budynek) jest Klinika
Niepłodności gdzie można chodzić do specjalistów za pieniązki funduszu. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: akupunktura pomaga:-)
akupunktura pomaga:-)
... wiem, ze niestety nie na wszystko i nie wszystkim, mysle jednak,
ze w niektorych sytuacjach naprawde warto sprobowac i dlatego pisze.
Bardzo duzo zalezy jednak od doswiadczenia i umiejetnosci lekarza.

dwa miesiace temu znalazlam na forum watek na ten temat i dostalam
od jesiennej100 (ktora juz wtedy byla w ciazy namiary na lekarza
w Warszawie. w tym samym czasie moj maz, ktory dociskal naszego
lekarza na temat metod naturalnych, ktore moglyby nam pomoc,
uslyszal, ze mimo sceptycyzmu jest zdzwiony wynikami dotyczacymi
leczenia akupunktura.

wczesniej - ja - 2,5 roku, 2 kliniki nieplodnosci, po HSG -
uposledzony jeden jajowod, 4 nieudane inseminacje (mimo dobrych
warunkow), 1 in vitro (uzyskano bardzo zlej klasy zarodki - sugestia
doktora, ze nie mamy szansy zajsc naturalnie) czyli na oko wszystko
gralo - wyniki moje i meza a tak naprawde nie gralo nic.


to co spodobalo mi sie na pierwszej wizycie dotyczacej akupunktury,
to to, ze lekarz przejrzal dokladnie nasze badania (szczegolnie
hsg) i dopiero wtedy stwierdzil ze mozemy sprobowac i mamy jakies
szanse.

to co mnie zdziwilo, ze lekarz byl przekonany, ze przyslala nas do
niego jedna z bardziej znanych klinik nieplodniosci w warszawie.....

dwa tygodnie temu widzialam bijace serduszko ( zaszlismy naturalnie
w tym samy cyklu, kiedy podeszlismy do pierwszej tury zabiegow),
oczywiscie nie mam 100% pewnosci, ze pomogla akupunktura, ale tak
przypuszczam...

Dziewczyny bardzo dziekuje za to forum, za to ze zawsze moglam tu
znalezc zrozumienie i mnostwo cennych rad, teraz tez szczerze mowiac
wchodze tu a nie na ciaze ,

Trzymam za Was wszystkie kciuki!

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Brak mi sił i cierpliwości....
Brak mi sił i cierpliwości....
Witam, chciałam się zapytać i poradzić. Oczywiście w kwestii płodnoći lub też
jej braku. Staramy się z mężem o dziecko, rok, nie są to starania na siłę,
celowane, w wielkim stresie, postanowiliśmy nie dać się presji jaką
obserwujemy u wielu znajomych, którzy od momentu postanowienia o dziecku
liczą dni, rozciągaja śluzy za przeproszeniem, i cierpią co miesiąc kiedy
pojawia się @. Postanowiliśmy uniknąć takich stresów, przynajmiej w takim
zakładanym czasie, kiedy o to dziecko można się starać bez podejrzeń, że coś
jest nie tak. Ale podkusiło mnie, i poszłam do lekarza ginekologa w szpitalu,
poprosiłam o zrobienie badań, monitoring itd. Kierowałam się tym, że mam już
31 lat, i jakby cos miało nam jednak przeszkodzić, to żeby od razu móc zacząć
działać. I pan doktor zalecił monitoring na początek, zrobił mi dwa badania,
z których wyszło, ze owulacja jest, prawidłowa, krótka dosyć ale to moja
cecha osobnicza , nie ocenił tego jako cos negatywnego. I kiedy poszłam na
trzecią wizytę, zamiast zlecić badania, zrobić jeszcze jeden monitoring albo
cokolwiek więcej zaproponował mi skierowanie do kliniki niepłodności. Jakbym
dostała młotkiem w głowę. Zero badań, monitoring niby ok, zaledwie trzy
wizyty, i od razu do kliniki niepłodności? Przecież on mnie w zasadzie nie
zbadał! Nie powiedział nic na temat mojego stanu bo niby na jakiej podstawie
a na moje pytanie czy coś jest nie tak, odpowiedział że on mi juz nic pomóc
nie może. Zgłupiałam. Co mam robić? Co mam sobie mysleć? Poczułam się jakby
mnie olał. A do kliniki boję sie pójść bo...takie mam wrażenie , ze dla mnie
to już taka beznadziejna ostatecznośc. Że jak wiadomo, że badania sa złe, dwa
lata starań i nic, jakies inne przyczyny- STWIERDZONE wczesniej lub chociazby
z podejrzeniem. A ja? Po dwóch monitoringach i do kliniki leczenia
niepłodności? Mam mętlik w głowie. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Potrzebuję informacji dla koleżanki
klania sie klinika nieplodnosci, polecam Invimed, dr. Karwacka, przyjmuje tez w
Medicover. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Szukam dobrego ginekologa w Łodzi
Z jednej strony to fajnie tak poobgadywać tych co nas wkurzają,ciekawe czy ONI
lekarze czytuja to co my piszemy .
wiecie ja tez miałam nozliwość poznania dr.Niwalda bo w Łodzi jeżeli masz
problemy z zajściem w ciąże to trafiasz do Kliniki Leczenia Niepłodności
właśnie do CZMP.i nie masz wyboru albo trafiasz na dr. Pawlickiego przyjmuje od
8-10 albo na Niwalda 10-14.
a tu trafiając zaczyna sie żenada,Niwald patrzac na ciebie jak wchudzisz do
gabinetu pyta Ci e bez słów po co tu przyszłaś tak bym sobie posiedział i
posciemniał,
dlaczego w gabinecie
Kliniki Niepłodności nie ma podstawowego sprzętu jakim jest USG to właśnie ono
pomaga nam zajść w ciąże a nie strzały i założenia że każda ż nas ma owulację w
13-14 dniu cyklu
przez 6 m-cy robiłam u niego pomiar tem. który od poczatku wskazywał ze cykle
mam bezowulacyjne natomiast Niwald twierdził ze jest owulacja bo mam regularne
cylke
potem 6 razy robił mi PC test zawsze był negatywny i po 6 m-ch stwierdził ze
kasa chorych juz wszystko mi zaoferowała twraz tylko prywatnie i dał mi swoją
wizytówkę, a jeszcze zrobiono mi HSG i raz przez pOł roku hormony w 5 dniu cyklu
(tz sama zrobiłam za własne pieniądze tak jak i badanie nasienia też za własne)
więc niech nikt mi nie wmawia że to dobry lekarz jest obojetny ,oschły , wogóle
nie przywiązuje wagi do tego co robi
jak taki lekarz ma być wspaniały przyjmując prywatnie
Boże jak ten facet mnie wkurza
ja polecam dr Gontarka jest konkretny ,nie czeka tylko dział
wkońcu mogłam sie pouzalac
jeszcze w ramach kasy polecam dr Marie Woźniak przyjmuje na Wielkopolskiej w
przychodni jest suuper, trzeba poprosić połozną że b. wam zależy na leczeniu
sie u niej i już.tylko co do leczrenia niepłodności - nie mam żadnych
wiadomości na ten temat to ona skierowała mnie do CZMP,jest natomiast świetnym
ginekologiem i fajnie prowadzi ciąże
POZDRAWIAM Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: na Polnej zarazaja HCV!!!!!!
no właśnie, może nie chodzi o Klinikę Niepłodności??? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Opowieści o problemach z zajściem w ciążę....
My z mężem staramy się od 4-5 lat. Na początku przez dwa lata nic nas nie
niepokoiło, ale pózniej zaczeły się schody.
Zaczeły się ostre bóle brzucha,zasłabnięcia itd.
Przenosili mnie ze szpitala do szpitala, trafiłam do CZMP wŁodzi do
prof.Radwana i Pawlickiego. Przez tydzien pobytu zrobili mi badanie na OB i USG
endowaginalne i nic więcej!!Wypisali do domu a na pytanie, dlaczego skoro nic
sie nie poprawiło, co mi jest jak sie dalej leczyć itd, odpowiedzieli ze jeśli
chce wiedziec co mi jest i jak sie dalej leczyc to zapraszają do prywatnej
klinii na tyłach CZMP- skutek załamanie nerwowe- depresja!!
Bóle nie ustępowały i mimo depresji znalazłam się u innego lekarza ,
specjalisty od endometriozy, zbadał i stwierdził że natychmiast do szpitala!!
Dwa dni później leżałam na stole. Zrobiono laparoskopie i dr. stwierdził " że
takiej Dżungli jeszcze nie widział", endometrioza III stopnia ( IV stopień to
rak!), nic nie mógł usunąć ani przeciąć bo się bał że mi wszystko pozrywa. Rok
leczenia DECAPEPTY'em 800zł jeden zastrzyk plus prywatne wizyty 1-2x w miesiącu,
( ponad 9 000 zł), oczywiści po wypisie ze szpitala nie dostałam żadnego opisu
Laparoskopi( wszyscy zdziwieni) a doktorek powiedział ze on mi wszysko wyjaśni
prywatnie.Wyjechałam za granicę i zapomniałam o chorobach. Po przyjeżdzie do
kraju znów zaczełam się stać i Trafiłam do dr. Niwalda w CZMP do kliniki
niepłodnośći.Jako pierwszy wpadł na pomysł zrobienia PCTestu,( za gęsty śluz),
badań hormonalnych i zlecił HSG.
Okazało się że nie ma żadnych zrostów, jajowody prawidłowe, macica równa,
gładkościenna wszystko idealne!!!( endometrioza jest nie uleczalna!) Jak to
możliwe pytam lekarza, a on pyta czy ja napewno miałam endometriozę , bo mu sie
wyniki kupy nie trzymają!!!!!!!!!!
Jak tu nie oszaleć?? Dzisiaj sprawdzam wyniki i decyzje lekarza z kilkoma
innymi, rozmawiam z dziewczynami na różnych stronach i wszystko konsultuję.
Już nie mam zaufania do lekarzy, nie w 100%
Pozdrawiam Ania
perelk@op.pl Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: gdzie in vitro?
Cześć!!!
Jeżeli miałbym pomóc to poleciłbym Ci klinikę niepłodności w
Mysłowicach "NOVOMEDICA" adres internetowy: www.novomedica.pl
Wybór należy do Ciebie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Marcin Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy w końcu będzie jajeczkowanie ?
Gość portalu: Magda napisał(a):

> Kochani staraliśmy się z mężem bez niczego 1 rok, w lipcu mniałam OJ i było
> ciałko żółte, ale dzidziusia niestety nie, po trzech miesięcach prób dalej
> nic. Udaliśmy się do Kliniki Niepłodności, miałam hormony-prolaktyna 27 już
> prawie 60 dni biorę 1/2 tab bromergonu, męża plemniczki super, a u mnie
> oprócz podwyższonej prolaktyny - uwaga brak jajeczkowania tz pęcherzyk
> rośnie i nie pęka, ostatnio wychodowałam chyba mutanta 25,8 i miałam II fazę
> endometrium dziwny stan nie wiem dlaczego pęcherzyk nie peka, czemu jest II
> faza endometrium o co w tym wszystkim chodzi, nigdy nie chorowałam na nic, a
> teraz kiedy nie pójdę do lekarza to wszystko jest nie dobrze jeszce ani
> jednego kroka do przodu cały czas jest nie tak jak powinno. Trzeci cykl
> rozpcznie się stymulacją Clostilbegutem, czy to coś pomoże ? Wiem ze jestem
> na początku długiej drogi ale mój procesorek już chyba siada.

Rzeczywiscie jestes na poczatku drogi (jesli chodzi o leczenie, a nie o
staranie sie) i z calego serca ci zycze zyby nie byla dluga. Oczywiscie, ze
masz szanse i nie lam sie tak strasznie. Moge cie pocieszyc, ze z tego co
piszesz to masz lekarza ktory wg mnie sensownie bierze sie do rzeczy. Bromergon
to dobry pomysl bo poprawia owulacje i moze byc przyczyna niepekania
pecherzykow. Jesli to nie dziala to sie probuje roznego typu stumulacji (np
clostibegytem),ktore najprosciej mowiac maja sprawic ze dojrzewa lepszy
pecherzyk a takie latwiej pekaja. Pekaniu mozna tez pomoc zastrzykiem (pregnyl
lub podobne). Trzymam kciuki
ILona Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: kto poradzi mi dobrego specjalistę?
Novum, Invimed - to są najczęściej polecane prywatne kliniki niepłodności
i jeszcze Consylium.
Zobacz na www.nasz bocian tam jest ankieta Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Moja historia!!
to nie ich do kliniki nieplodnosci! niech zostanie tak jak jest! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Doradźcie, pomózcie..
powinnas wybrac sie do Kliniki Niepłodności i to jakiejś dobrej - tam powinni
cie poprowadzić. Czesto przy PCO powinno zorbic sie badania na
hiperprolaktynemie, tarczyce, insulinooporność...czy mialas to wykonane?? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Proszę o pomoc - poradę
ps
wejdz na strona www.nasz-bocian.pl tam znajdziesz duzo info na temat klinik
nieplodnosci i leczenia Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: WSZYCY mówią o IN VITRO!!
No rzeczywiście, jeżeli najlepsza klinika niepłodności w Polsce w ciągu ok. 10
lat pozwoliła przyjść na świat 3 tys. dzieci, to jaki to ma wpływ na wielkość
emerytury w państwie?
To naprawdę kropla w morzu. Nawet, jeżeli klinik jest kilka.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: gdzie w Poznaniu zrobić posiewy?
Myślę,że jak zadzwonisz w sprawie męża,to Ci powiedzą co z Tobą.Szczerze
powiem,że nie wiem bo ja nie robiłam, ale to w końcu klinika niepłodności,więc
myślę,że i kobiety mają wykonywane na miejscu.Powodzenia! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: gin z poznania
Derwich, Jędrzejczak, Pawelczyk - to Klinika Niepłodności i Endokrynologii
Rozrodu, Polna.
Kliniki Prywatne: Intermedica, Vital Medica, Medart.
Trochę tego jest. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: W poniedziałek wielka wizyta :-)
witaj. Jestem w podobnej sytuacji. Do kliniki niepłodności zapisałam się na pt.
Półtora roku starań, trzy zmiany ginekologów i wreszcie dojrzałam, że musi się
mną zająć ktoś kompetentny bo za dużo kasy już straciłam. A jak to u ciebie?
Pozdr Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: ile kosztuje jajeczko ?czy ktoś wie ile płaci sie
zadzwon po prostu do kliniki nieplodnosci i sie dowiedz
Novum - może tam mają 022 899-33-22, 899-33-30 Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dr Gontarek Lodz czy wy tez macie takie zdanie?
zabieg biopsji pecherzykow nie zostal wycofany. z powodzeniem stosuje
go "topowa" lodzka klinika nieplodnosci, Gameta. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Poznań - Intermedica czy Vital Medica?
A ja polecam p. dr. Beate Banaszewską z kliniki niepłodności na Polnej. Po 2
latach starań - w tym roku leczenia jestem w upragnionej ciazy. Czego i Tobie z
całego serca zyczę.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: z mężem do lekarza?
madzia - a ty chodzisz do kliniki nieplodnosci, czy do "zwyklych" ginow? bo w
klinikach jednak wiekszosc jest par, ale samotne dziewczyny tez sa i chyba nikt
nie czuje sie wyobcowany... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Odpowiem na pytania
czy mam szansę na naturalną ciążę z takimi ,,komplikacjami'' prolaktynowymi?
czy raczej udac sie od razu do kliniki niepłodności? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: do dziewczyn po inv
Gdzie to miałaś robione, bo na wszystkich stronach klinik niepłodności o
punkcji piszą, że tylko w uspieniu, z różnych względów, ale przede wszystkim po
to, byś sie niechcący nie poruszyła z bólu, a oni krzywdy nie zrobili czegoś
nie przebijając... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: MAR - test
Dziękuje Wam bardzo za odpowiedzi. Brzmi to skomplikowanie. Niestety u mnie w
mieście pomimo istniejących nazywających się klinik niepłodności takiego
badania nie robią! POzdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: majowa inseminacja
myślę ze trzeba zadzwonić do lekarza i się zapytać czy mógłby przepisać jakiś
odpowiednik, może warto zadzwonić do klinik niepłodności, ja wszystkie leki
dostaje na miejscu, Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pregnyl na pekniecie pecherzyków.
klinika niepłodności w której się leczę współpracuje z apteką w
której ovitrelle kosztuje 69zł, a w innej 190zł!!!! masakra jakaś Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: To poprostu jest CUD!
Super! Niestety po Twoim poście większość klinik niepłodności upadnie,wszyscy
zamiast się leczyć i wydawać tam kasę pójdą się pomodlić do św.Rity.
A czy może się orientujesz jaka jest skuteczność tych modlitw? W ilu procentach
działa?
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: A jak juz sie uda ?Do ciezarowek bylych i obecnych
wiesz, klinika nieplodnosci jest dobra w leczeniu nieplodnosci, ale
niekoniecznie w prowdzeniu ciazy
ja bym na Twoim miejscu jednak udala sie na Zelazna i tam prowadzila swoja
ciaze, tym bardziej, ze jak piszesz masz do nich zaufanie
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Na przekór mglistej jesieni Pociany nadchodzą!!!
Dzieki, Althea.
mam nadzieje, ze dobrze sie to wszystko ulozy! jakos mnie troche przestrasza
"klinika nieplodnosci". no ale jak ma pomoc, to niech pomaga!
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kolejny wąteczek Folikowych babeczek :)

Misia, normalnie załamuje mnie ta Twoja pani dr
Dajcie spokój, jak można tak traktować pacjentkę, w głowie się nie mieści...
Idz koniecznie do tego drugiego lekarza...
On Ci zrobi pewnie bez żadnej łaski usg, pomierzy , może płeć wyjawi...
Zaradzi coś na bakterie i anemię. Przecież tak nie można!
Ja chyba właśnie z obawy przed takimi lekarzami, chodzę do ginki prywatnie.
Stwierdziliśmy z mężem, że skoro tyle kasy włożyliśmy w Klinikę Niepłodności,
to teraz możemy tym bardziej wydać na nasz komfort i spokój psychiczny.
Ginka jest polecona (połowa koleżanek z pracy ją odwiedzała w ciąży), delikatna, spokojna, rzeczowa...Na każdą wizytę mogę chodzić z mężem. Codziennie wieczorem mogę do niej zadzowonić na komórkę od 19 do 20 i odpowie na każde pytanie.
Zupełnie inaczej...

Misia nie martw się, tylko idż do tego fajnego lekarza. To już ostatnie dni Twojej ciąży - należy Ci się szacunek, spokój i życzliwość...

Adrastea - powodzenia na badaniach. Trzymamy kciuki, by wszystko dobrze poszło.
I czekamy w piątek na relację

Agniesia, będzie dobrze...To będzie jeszcze Twój rok, ja to czuję
A zima...Ponoć ma przyjść po 23 stycznia - tak słyszałam.

A u mnie po staremu. Praca! Wczoraj byliśmy z mężem znów na mszy z relikwiami św Joanny, specjalnej mszy w intencji par pragnących dziecka i cudu poczęcia oraz mam oczekujących dzieci w swoim łonie.
Tyle ciężarówek naraz to dawno nie widziałam, gdy dziewczyny wyszły na koniec pod ołtarz, bo ksiądz udzielał specjalnego błogosławieństwa relikwiami.
Oczywiście modliłam się za Was Folikówki - zarówno za starające się jak i oczekujące dzidziusiów.
No właśnie, a propos - jak tam Monjan?
Przecież jej termin rozwiązania tuz, tuż...
Moniczko - jak się czujesz? Już chyba siedzisz w domku?
Myślimy o Tobie!

POzdrawiam Was wszystkie! Marta, Kasia, Aka - chyba zapracowane są, bo się nie odzywają dziś...A Agnieszkamonika pewnie śpi, bo teraz potrzebuje dużo snu...

Pa!Monika - a ja już w połowie drogi z moją Iskrą

Ps. Wiem,że obiecałam zdjęcie mojego brzuszka w weekend i przepraszam, ale mąż po prostu nie miał czasu się tym zająć. Kuje już do sesji. ALe będę mu głowę truła
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: problem z mężem :(
Cyba wiem co czujesz, bo też zawsze chciałam mieć dzieci, a mój mąż długo
zdecydowanie się na dziecko nie godził. Tylko to cierpliwe czekanie trwało dość
długo. Obawy mojego męża nie byly zwiazane z naszą bieżącą sytuacja finansowa
(która jest dobra, a oboje pracujemy na dyrektorskich stanowiskach), ale z tym,
ze np. zawsze jedno z nas moze stracić prace. Poza tym moj M. uważał, że życie
we dwójke jest super, zwiedziliśmy cały świat, można dłużej pospać, a on jest
za młody (jest o rok ode mnie starszy)żeby grzebać się w pieluchach, albo brać
na siebie taką odpowiedzialność, która by go przygniatała. Czekałam, aż
skończyłam 34 lata, a potem powiedziałam, że jak moj M. nie chce mieć dzieci,
to ja chce sie rozwieść, a z takiego powodu bez problemu dostaje się tez rozwód
kościelny. - Zawieranie ślubu kościelnego, a potem niegodzenie się na dziecko
jest oszukiwaniem drugiej osoby i marnowaniem jej życia. Mąż się ocknąl i
zaczęliśmy się starać o dziecko i okazało się, że nie jest tak łatwo i to z
powodu niepłodności męża. Była jedna klinika niepłodności, druga, leczenie
andrologiczne, kolejne nieudane inseminacje, decyzja o in vitro z ICSI. W końcu
w wieku 35.5 roku udało mi się zajść w ciążę, jestem teraz w 14 tgc i na razie
jest wszystko ok. Test Pappa poszedł dobrze, na aminopunkcję chyba się nie
zdecyduję (za dużo się staraliśmy o to dziecko, żebym narażała się na jego
stratę). Mam nadzieję, że dziecko urodzi się zdrowe. Teraz mąż bardzo się
cieszy i chce jeszcze 2 dzieci, ja tez.
Reasumując - można troche poczekać, ale nie radzę ci godzić się na tak długie
czekanie jak ja - lekarze w czasie leczenia powiedzieli mi, że w moim wieku
może się w ogóle nie udać. Te panie, które zachodzą w ciążę w starszym wieku z
reguły korzystają z komórek dawczyń, a wtedy dziecko nie jest biologicznie
twoje.
W każdym razie wszystkiego dobrego. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Starania Zimowe

Lamiciad ja tez powoli zaczynam sie zastanawiac nad klinika nieplodnosci.
Wysylam meza w przyszlym miesiacu, powiedz mi jak dlugo trwa taki proces, od
poznania przyczyny do inseminacji? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Strona 3 z 4 • Wyszukano 398 rezultatów • 1, 2, 3, 4

Sitedesign by AltusUmbrae.