Niepełnosprawność w Polsce

       

Odnośniki


Czytasz wypowiedzi wyszukane dla hasła: Niepełnosprawność w Polsce





Temat: Tramwaje Warszawskie
Dnia 31-10-2006 o 22:22:38 Piotr Biegała <piotr@biegala_SPAM_WON_.pl 
napisał(a):


W dniu wto, 31 paź 2006 o 22:10 GMT Adam Pietrasiewicz napisał na grupę:

| Szeroko rozumiane centrum Warszawy jest w zasadzie bezproblemowo  
| dostępne
| dla osób na wózkach. Nie ma wielu niedostępnych okolic, jakiś czas temu
| przejechałem swoim wózkiem z Koziej na Kinową i dało sie bez większych
| kłopotów.

nastepnym razem prosze skrecic z Kinowej w ST. Augusta i wpasc na
kawe;-)


Mieszkam na Waszyngtona 41 (w tym nowo oklejonym styropianem długim domu),  
więc skręcam tam regularnie... Chętnie! Dziękuję!


| Jestem ostatnio bardzo aktywny, dużo poruszam się po Warszawie i wiem co
| mówię.

ok, Twoja wypowiedz jest bardzo cenna - bo z pierwszej reki.

| Natomiast co do żółtych płytek z cyckami, to są one niezbędne dla osób
| niewidomych i niedowidzących. Nie wolno zapominać, że wśród
| niepełnosprawnych osoby na wózkach to absolutny margines. Na przykład  
| 10%
| niepełnosprawnych w Polsce to osoby niedowidzące i niewidome.

jasne - cofam co napisalem, nie wiedzialem jak sie sprawy maja.
Nadal jednak uwazam ze powinno sie zadbac o obnizone przejscia, rozsadne
przejazdy dla niepelnosprawnych itp. W szoku pozytywnym bylem bedąc w
hamburgu i widzac ile osob na wozkach poruszlo sie po miescie...


Ja ze zdumieniem widzę, jak wiele osób na wózkach widzi się w Warszawie!  
Przecież pamiętam czasy, gdy, jak chodziłem jeszcze o kulach, ludzie się  
za mną na ulicy oglądali, jak nie przymierzając za jakimś Murzynem. Dziś  
nikt nspecjalnie nie zwraca na mnie uwagi i jest OK!

Widzę również, że w Polsce, nawet w małych miastach, na ulicach zaczynają  
się pojawiać ludzie na wózkach.

Dostsowanie wszystkiego to ogromne koszta, ale uczciwie muszę powiedzieć,  
że w Polsce naprawdę robi się dużo. Tyle, że jest jeszcze mnóstwo do  
zrobienia.

Ale ja jestem optymistą.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: KOPACZ do dymisji!
KOPACZ do dymisji!
Po obejrzeniu we wczorajszym programie Polsat News o sytuacji ludzi (2
miliony) niepełnosprawnych, którzy od ponad 10 lat mają ustalone limity na
przedmioty ortopedyczne - nieżyciowe stawki np. koszt mojej protezy to 6000 zł
przy dofinansowaniu raz na 3 lata 860 zł. Nadmieniam, że tak droga proteza
służy mi - człowiekowi pracującemu najwyżej półtora roku. Panie Tusk za
haniebne zaniechanie swoich obowiązków my 2 miliony osób niepełnosprawnych
prosimy Cię o zdymisjonowanie kierownictwa ministerstwa zdrowia na czele z
minister Kopacz (przewina Ćwiąkalskiego wobec winy Kopacz to mały pikuś) oraz
zdymisjonowanie wszystkich pracowników tego fragmentu ministerstwa zdrowia,
które odpowiada za zaniechanie rewaloryzacji cenowej przedmiotów
ortopedycznych aż do poziomu sprzątaczki.
Miałem sen, przyszedł do mnie Bin Laden z granatami, bombami, pasami
wypełnionymi materiałami wybuchowymi dla Amazonek z propozycją aby w dniu 1
maj, 2 maj, 3 maj wysadzić siebie w ministerstwie zdrowia, kancelarii Premiera
i Pałacu Prezydenckim. Byłoby to zadośćuczynienie niepełnosprawnych dla
rządzących i ostre zwrócenie uwagi Świata na problemy dwóch milionów
niepełnosprawnych w Polsce. Przy ustalaniu daty i miejsca dostawy materiałów
wybuchowych obudziłem się...i wszystko diabli wzięli. Ale jedno wiem na pewno,
że 1-go, 2-go, 3-go maja jadę strajkować w ministerstwie zdrowia. Liczę na
waszą pomoc, szczególnie osób niepełnosprawnych, że nie zawiedziecie. Wspólnie
wykrzyczymy rządzącym, że za gen. Jaruzelskiego żyło się nam lepiej niż w
czasach tzw. demokracji Tuska, Kaczora czy Kwacha. Panie Tusk liczymy na Pana. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Korwin-Mikke obraził niepełnosprawne dzieci? Li...
W cywilizowanych krajach swiata sa ludzie niepelnosprawni. W Polsce
nazywa sie ich kalekami. Ale chyba najwiecej kalek i to tych
umyslowych jest wsrod polskich politykierow, po prostu kraj gownem
plynacy. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Facio parkujący na miejscu dla niepełnosprawnych..
do.ki napisał:

> Do tego sluzy forum. Jest OK.
Tu masz racje.

> Niewiele zrozumieli,z tego, co napisalem, ale trudno.
A ja mysle, ze napisali tak BO zrozumieli co masz na mysli.

> A co on, gorszy czy lepszy? Traktuje wozkowicza na rowni ze soba.
To dobrze, ale dobrze byloby, zebys zrozumial, ze "wozkarz" tylko wtedy moze
miec rowne szanse z Tobe, jezeli zrobi mu sie po temu warunki.
Zreszta nie jestes konsekwentny - dla rodzicow z malymi dziecmi - oczekujesz
tych udogodnien (co nota bene popieram)

> Ze niby sam bede wozkowiczem? Moze. Wole sie modlic, zeby nie padlo mi na
> rozum i zebym po prostu pozostal konsekwentny. To wazniejsze.
Skoro tak uwazasz... Nie przekonem Cie, ale przy okazji zapale swieczke
(naprawde), zeby Cie zycie nie przekonalo :-)


> Krociutko: z punktu widzenia spoleczenstwa (ktore w demokracji stanowi prawa)
> wiecej sensu ma wspieranie rodzin z dziecmi niz inwalidow.
Ciesze sie, ze spoleczenstwo (jak widac z wiekszosci postow) ma inne zdanie niz
Ty. Moglibysmy zaczac jeszcze stracac ludzi z handicapem w przepasc (jak w
Sparcie)

> Na pewno w Polsce inwalidzi nie m
> aja statusu swietej krowy, co to to nie. Ale idzie ku temu.
Nawet nie wiesz jak daleko niepelnosprawnym w Polsce do tego statutu. Jak
daleko im do szans, jakie maja niepelnosprawni w tzw. "starej Europie".
Byc moze opierasz wlasnie swoje przemyslenia na podstawie obserwacji
niepelnosprawnych i ich mozliwosci w Belgii. Mozliwosci (techniczne, finansowe,
architektoniczne, akceptacyjne itp.) polskich niepelnosprawnych (w wiekszosci)
sa o "lata swietlne" oddalone od mozliwosci ich zachodnich "kolegow"

> pzdr mimo wszystko.
Pozdrawiam rownierz.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Niepelnosprawni w Polsce i.... w USA
Niepelnosprawni w Polsce i.... w USA
Czesc!
Przypadkiem zauwazylem wasze forum i przypomniala mi sie moja byla dziewczyna
ktora jest niepelnosprawna. Mieszkam w USA a Ona urodzila sie w Tailandi i
gdy miala 5 lat przyjechala z rodzina do USA. No i tak sie nieszczesliwie
zlozylo ze w jej kraju nie byla szczepiona, i w dziecinstwie zachorowala na
polio, i od tego czasu jest na wozku.

Pomimo tego Chanieng jest teraz piekna i bardzo zaradna mloda kobieta, malo
tego jest manadzerem w firmie telekomunikacyjnej, za wlasne pieniadze kupila
dom, i pomaga starym rodzicom. Ale nie o tym chcialem pisac, gdy bylismy
razem, dla mnie jej "niepelnosprawnosc" nie mialo wiekszego znaczenia, ale
niestety musze stwierdzic ze moji Polscy znajomi, blizsza i dalsza rodzina,
traktowala ja bardzo zle, i z gory spisywali ja na straty...co zawsze
martwilo mnie.

Kiedys gdy zabralem ja na slub mojego starszego brata, slyszalem glosy
ze "zepsulem im slub", a chrzestna mojego brata, podczas wesela probowala mi
wmowic ze "ja skrzywdze, bo ona jest kaleka, a ja napewno chce ja tylko
wykorzystac i potem zostawic"....ja zlekcewarzylem to, jak i rowniez to ze
zaraz po wyjsciu z sali bankietowej, inny wujek powiedzial mi "Waldek, jestes
fajny ale zmien sobie dziewczyne". Nie moge zrozumiec dlaczego ludzie wciaz
sa tacy zacofani i dyskryminuja niepelnosprawnych w pewnym sesie.

W USA sytuacja jest na ogol lepsza, z racji tego ze sluzylem w US Marines,
zabralem Chanieng na coroczny Bal organizowany przez wojsko, nikt nie odwazyl
by sie cokolwiek zlego powiedziec na nasz temat, wrecz przeciwnie pare osob
powiedzialo mi ze imponuje im moja postawa.

Niemniej jednak po 2 latach rozeszlismy sie, ale z innego powodu, mysle ze
dlatego ze ja jestem niepoprawnym romantykiem a ona raczej trzezwo patrzy na
swiat, i z racji jej pochodzenia raczej nie jest zbyt wylewna, inna kultura.

Pozdrawiam wszystkich! :)

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: soorry może jestem nie na miejscu!!
Szkoda słów na ten system i jak to wszystko działa.Niepelnosprawni w Polsce
spychani na margines. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zatrudnili aktora zeby udawal kalekę!!!!!!!!!!
zatrudnili aktora zeby udawal kalekę!!!!!!!!!!
PFRON zatrudnił aktora, aby udawał kalectwo - pisze "Dziennik". Wiktor,
twarz kampanii "Pełnosprawni w pracy", tak naprawdę wcale nie jeździ na
wózku. Fundusz tłumaczy, że zatrudnienie zdrowego człowieka jest tańsze i
pracuje on wydajniej.


Kampania "Pełnosprawni w pracy" ma zachęcać przedsiębiorców do dania szansy
niepełnosprawnym.

- Wiktor nie liczy na współczucie, wie, jak dużo może dać twojej firmie, pod
warunkiem, że dasz mu szansę - takie słowa słyszymy w telewizyjnym spocie
promującym zatrudnianie osób niepełnosprawnych. Reklama, którą wykonała
agencja "Cztery czwarte", kosztowała prawie 964 tys. zł, a jej emisja w
mediach to kolejny wydatek rzędu 4 mln 14 tys. Zapłaciła za nią w 72% Unia
Europejska, pozostałą kwotę wyłożył Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób
Niepełnosprawnych (PFRON).

Przystojny brunet poruszający się na wózku pokazany jest jako człowiek
sukcesu, aktywny, zdobywa dla swojej firmy nagrodę, gra w kosza. Niestety,
okazuje się, że to była tylko jego wizja. Tak naprawdę niedoceniany
niepełnosprawny szuka jakiegokolwiek zajęcia, bo pracodawcy nie wierzą w
jego możliwości - pisze gazeta.

Niestety, także twórcy spotu nie uwierzyli w potencjał niepełnosprawnych.
Odegranie tej roli powierzyli całkowicie sprawnemu aktorowi. Gdy dziennik
ujawnia ten fakt, jego rozmówcy nie kryją oburzenia. - Jak można kogokolwiek
zachęcić do zatrudnienia niepełnosprawnego, skoro samemu się tego nie robi -
mówi poseł poruszający się na wózku Sławomir Piechota.

Wtóruje mu Anna Dymna, która na co dzień współpracuje z niepełnosprawnymi. -
Jestem zdumiona i poruszona. Ten przypadek dobitnie pokazuje, jak naprawdę
wygląda sytuacja niepełnosprawnych w Polsce. To smutna rzeczywistość -
ocenia.

Czy naprawdę nie można było znaleźć do spotu osoby na wózku? - pyta
"Dziennik" w PFRON. - Celem kampanii społecznej nie jest pokazanie
prawdziwej osoby, lecz zasygnalizowanie problemu. Oczywiste jest, że
profesjonalista znacznie lepiej poradzi sobie z zadaniem aktorskim, tym
samym lepiej wyrazi treści, emocje i założenia, które chcieliśmy przekazać -
mówi rzecznik prasowy Funduszu Małgorzata Radziszewska.


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Prace nagrodzone w 4. edycji konkursu Galerii P...
Zgadzam się. Jesli bowiem zapominalstwo jest jedynym problemem niepełnosprawnych w
Polsce, to po co ten konkurs? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bunt niepełnosprawnych przeciw medycynie i gene...
Gość portalu: Marek napisał(a):

> Gość portalu: Maciek_s napisał(a):
>
> > Sam jestem osoba niepełnosprawną i moge powiedzieć po 26
latach
> > życia, że nie jest łatwo byc niepełnosprawnym w Polsce.
Polskie
> > społeczeństwo nie jest nauczone obcować z
niepełnosprawnymi.
> > Pare lat temu usłyszałem od osoby w wieku moich rodziców,
że nie
> > wie jak ma rozmawiać z osoba niepełnosprawną. Czy my
jesteśmy
> > inni od osób zdrowych?? Jesteśmy przecież tacy sami tyle
tylko,
> > dziwnie chodzimy i niektórzy dziwacznie (oczywiście dla
osób
> > zdrowych, nierozumiejących osób niepełnosprawnych)
wyglądają.
> > Apeluję tutaj do wszystkich osób odbierajcie NAS normalnie
jak
> > inne osoby. Napewno żadna niepełnosprawna osoba nie obrazi
się
> > na osobę proponującą im pomoc.
> >
> > MY NAPRAWDĘ JESTEŚMY NORMALNI!!!!
> >
> > Pamiętajcie:
> > KAŻDY JEST INNY ALE WSZYSCY SĄ RÓWNI.
> >
> > Pozdrawiam wszystkich niepełnosprawnych.
>
> Panie Macku , prosze o kontakt piszac na mniklasp@aol.com

Macku, wszyscy sa rowni ale niektorzy sa bardziej rowni od
innych. Pod etykieta "niepelnosprawny" kryje sie wiele
jednostek odchylen genetycznych i nie wszystkie sa spolecznie
dostosowane do nawet najbardziej ulatwionej egzystencji a
pozatem eugenika genetyczna zapobiega rozprzestrzenianiu sie
nieuleczalnych chorob. To nie ma nic wspolnego z praktykami
nazizmu i teorii herrenvolku.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Niepełnosprawni na wylocie
Niepełnosprawni na wylocie
Zycie niepelnosprawnych w Polsce jest zawsze jak w kryzysie. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: SGH doktorat
SGH doktorat
Witam, interesuje mnie zagadnienie zatrudniania osób
niepełnosprawnych w Polsce, chciałabymz robić doktorat, czy Kolegium
Ekonomiczno-Społęczne to dobry pomysł?

dziękuję i pozdrawiam
M. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: pomoc w zajęciach dla niepełnosprawnych
Podaj ten apel
Podaj ten apel na Forum: Niepełnosprawni w Polsce,

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36951 Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Łódź jest nieprzyjazna dla osób niepełnosprawnych
Zapraszamy na ciekawe forum
Zapraszamy na ciekawe forum: Niepełnosprawni w Polsce:

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36951 Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Poseł dla ludzi, którzy nie sięgną wyżej
Gratulacje dla pana Marka, wyglada na swietnego czlowieka.
Ale co to za tytul? Co to znaczy ze nie siegna wyzej?
Tzn ze siedza na wozkach i nicczego nie chca? - To dosc obrazliwe
dla spolecznosci niepelnosprawnych w Polsce. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dyrektorzy zawieszeni po wyjeździe urzędników n...
od kiedy to dyrekcja PCPR i pani Przewodnicząca może prowadzic rozmowy rozmowy
polsko - ukraińskie na temat pomocy niepełnosprawnym w Polsce i na Ukrainie.
Nie jest to ich kompetncja niech sie lepiej zajmą niepełnosprawnymi u siebie, Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Proszę o kontakt...
Proszę o kontakt...
Proszę o kontakt osoby niepełnosprawne korzystające z usług
asystenckich.Piszę pracę dyplomową na temat kształtowania się zawodu asystent
osoby niepełnosprawnej w Polsce. Chciałabym wykorzystać doświadczenia tych
osób. Serdeczności Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Optymistycznie ;-((((
Chlopie, ja tez jestem "kaleka" i tematem ON zajmuje sie od dawna i dysponuje
innymi danymi min. Osoby niepełnosprawne według Narodowego Spisu Powszechnego
2002
Zgodnie z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002
przeprowadzonego w dniach 21 maja-8 czerwca 2002 r. liczba osób
niepełnosprawnych w Polsce wynosiła 5 456,7 tys., co stanowiło 14,3% ogółu
ludności. Oznacza to, że co siódmy mieszkaniec Polski był osobą
niepełnosprawną. Najliczniejszą grupę stanowiły osoby, które posiadały
orzeczenie o lekkim (28,8%) oraz umiarkowanym stopniu niepełnosprawności
(26,1%). W grupie osób niepełnosprawnych nieznacznie przeważają kobiety (52,9%).
Pobierz rozdział "Raportu z wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i
Mieszkań 2002" dotyczący osób niepełnosprawnych - (format pdf. 374 KB)
Rozdział dotyczący osób niepełnosprawnych publikujemy za zgodą i dzięki
uprzejmości Głównego Urzędu Statystycznego.
"Raport z wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002"
i "Raport z wyników Powszechnego Spisu Rolnego 2002" dostępne są na stronie
Głównego Urzędu Statystycznego - Polska Statystyka Publiczna
www.stat.gov.pl
Źródło: Raport z wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002
A dlaczego ON (osoby niepelnosprawne) tu nie pisza ? A zadbales o to ?
A kaleka niech zdycha, bez pracy, bez renty, bez dostępu do lekarstw i
leczenia,a jak będzie żebrał na ulicy to się go kopnie w d.pę, zdzieli pałą po,
grzbiecie a potem zrobi zdjęcie i pokarze w Gazecie Wyborczej lub w Wprost z
etykietą nieudacznika transformacji, fawella lub innego dziada... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Urzędy wolą płacić kary, niż zatrudniać osoby n...
> Artykuł otworzył mi oczy na problem zatrudniania, zachowania urzędów i
> urzędników wobec problemów niepełnosprawnych w Polsce.Teraz doskonale
> zrozumiałem obojętną postawę.Nie można karać kierowców zdrowych za parkowanie
> samochodów na parkingach zastrzeżonych TYLKO dla niepełnosprawnych.Kto ma
> przestrzegać i pilnować prawa?Powyższe insytucje? I to jakie instytucje.ZUS i
> inne państwowe urzędy. Dla nich niepełnosprawna osoba jest złem.Należy
> traktować ją jako margines społeczeństwa.Ale z dofinansowania na rzecz
> niepełnosprawnych owe instytucje skorzystały z pewnością.Oczywiście,lepiej
> zatrudnić kuzyna czy znajomka durnia.aniżeli kompetentnego
> niepełnosprawnago.

bedebe... Oj bedebe... Jak fajnie i szybko się pisze co nie?
A może przy okazji pomyśl trochę? Zapewniam Cię - to nie boli.
Uważasz, że miejsc parkingowych powinni pilnować pracownicy ... ZUS'u? Czu
urzędów skarbowych? To może tam jeszcze nauczycieli i lekarzy wyślij...
A na jakiej podstawie piszesz "skorzystały z pewnością"? Masz na to jakieś
dowody? Jakieś rzeczowe argumenty? No bo jak nie to ja twierdzę, że jesteś z
pewnością ... (tu sobie wpisz jakąś inwektywę...). I co mam rację? Chyba
niekoniecznie chociaż twierdzę swoje. No a zatrudnianie rodziny... Ty byś nie
zatrudnił brata, wujka, siostry, ciotki, szwagierki - nawet gdyby mieli super
kwalifikacje (a przynajmniej wystarczające)- tylko szukałbyś na siłę obcego
niepełnosprawnego? Wiesz - nie każdy kuzyn musi być idiotą. A zresztą nie wiem
jak Twoja rodzina... może wiesz coś o tym z praktyki??? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Na Krakowskim strach przejść przez jezdnię
O panu Wdowiku i jego poczynaniach oraz ewentualnej prywacie nic nie
wiem. Wiem natomiast ze niepelnosprawni w Polsce maja bardzo zle,
trzeba ich bronic, a Lotus czy jak mu tam to idiota! Ten od
pierwszego komentarza w watku znaczy. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dworzec Centralny na żółto: będzie łatwiej się ...
Tak, czy inaczej, jezeli chodzi o tzw. "przyjaznosc dla niepelnosprawnych" to
Polsce wciaz sporo brakuje do
grupy krajow cywilizowanych! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bierze stypendium z 14 (!) kierunków studiów
ciekawe ilu teraz znajdzie nasladowcow
ciekawe ilu teraz znajdzie nasladowcow i ilu niepelnosprawnych w Polsce przybedzie Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czas Grobelnego minął
masz rację tego drania należy zmienić. na trybunę lecha miał pieniądze, ale
SZKOLE NR 103, NAJLEPSZEJ SZKOLE DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH W POLSCE ,CHCE OBCIĄĆ
BUDŻET O 7%. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Beda pieniadze na "becikowe" kosztem......
Beda pieniadze na "becikowe" kosztem......
Mniej podjazdów dla wózków, mniej wind i toalet dla niepełnosprawnych.
Dłuższe kolejki po protezy i wózki inwalidzkie i mniej pieniędzy na
rehabilitację. Rząd zabrał niepełnosprawnym w Polsce prawie pół miliarda
złotych. Pani Iwona Komsta z Lublina, mama dziesięcioletniej Oli, miała
szczęście. Dostała dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rahabilitacji Osób
Niepełnosprawnych i wybudowała podjazd dla wózka. Dzięki niemu córeczka bez
problemu może wjechać do domu. Mężczyźnie, który pracując przy linii
wysokiego napięcia stracił ręce, nie powiodło się tak dobrze. Na protezy,
które są mu potrzebne do normalnego życia, będzie musiał jeszcze poczekać. W
przyszłym roku może nie wystarczyć dla niego pieniędzy. Bo dostaną je inni.
Tak zdecydowali posłowie, przyjmując autopoprawkę do budżetu państwa na
przyszły rok. Część pieniędzy, które PFRON przekazywał niepełnosprawnym
otrzymają rodzice noworodków oraz rolnicy w postaci dopłat do paliwa. Na
autopoprawce niepełnosprawni z Lubelszczyzny mogą w przyszłym roku stracić
nawet kilkanaście milionów złotych. To wstępne szacunki PFRON. – Nie mamy
jeszcze szczegółowych danych – poinformowali nas pracownicy centrali
funduszu. – Dopiero to wszystko obliczamy. – Jestem oburzona – mówi tymczasem
Małgorzata Jagoda-Kordulska ze Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom
Niepełnosprawnym „Krok za krokiem" w Zamościu. – Cała nasza działalność była
oparta na tych dotacjach. Mamy w naszym ośrodku 84 dzieci, które wymagają
stałej rehabilitacji. Trzydzieścioro na warsztatach terapii zajęciowej. Co im
powiemy? Oburzony jest także Wiesław Brodowski, dyrektor Powiatowego Centrum
Pomocy Rodzinie w Krasnymstawie. – To niedorzeczne! Jak można zabrać
pieniądze ludziom, którzy i tak są pokrzywdzeni przez los. Wszystkie rządy
usiłowały zlikwidować PFRON, ale dopiero Prawo i Sprawiedliwość to zrobiło.
Pół miliarda dotacji dają na becikowe i paliwa dla rolników... A los
niepełnosprawnych nikogo nie obchodzi. Dlatego Stowarzyszenie
Integracyjne „Magnum Bonum", które działa na rzecz takich osób, protestuje
przeciwko decyzji posłów i rządu. – Napisaliśmy list, zbieramy podpisy od
naszych podopiecznych. Nie mamy ochoty zamieniać aparatu słuchowego na
becikowe – dodaje Wiesław Brodowski.

www.dziennikwschodni.pl/ Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Tato glosujesz na Kononowicza? swoj chlop
Proponuje nie nasmiewac sie z chorych ludzi. Srodowisko niepelnosprawnych w
Polsce tez ma prawo miec swoich reprezentantow. Oczywiscie kandydatura na
prezydenta miasta to jakas zlosliwa intryga. A moze wlasciwy kandydat jest tak
slaby ze potrzebuje tylko takich konkurentow? Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kolejni naciągacze z Poznania
Kolejni naciągacze z Poznania
O poznańskich zakładach pracy chronionej jest mowa już od kilku miesięcy.
Nadużycia, wykorzystywanie ludzi i instytucji: Państwowego Funduszu
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych...

Pan Zygmunt jest niewidomy i jest inwalidą I grupy. Od stycznia 2004 roku
pracuje w zakładzie pracy chronionej - w firmie Complex z Poznania. Jest
zatrudniony na cały etat. Z umowy wynika, że powinien otrzymywać 558 złotych.
Faktycznie dostawał 300zł. Syn pani Joanny – Piotr - także jest inwalidą
także pierwszej grupy i także pracuje w firmie Complex. Podobnie jak pan
Zygmunt – Piotr - nie wykonuje żadnej pracy i co miesiąc podpisuje umowę na
558 złotych. Firma Complex zatrudnia osoby niepełnosprawne, które powinny
dostawać 558 złotych pensji. Firma wypłaca niepełnosprawnym pierwszej grupy
po 300 złotych i drugiej grupy... 250 złotych. Zyskuje na tym 258 złotych lub
308 złotych. Przy zatrudnieniu 488 osób firma zyskuje około 150 tysięcy
złotych miesięcznie.

P&P to kolejna poznańska firma, która działa na tych samych zasadach. P&P
pojawiła się na poznańskim rynku w lipcu ubiegłego roku. Początkowo swoją
siedzibę miała w tym samym budynku co Complex. I działała podobnie. Zarobki w
firmie P&P są takie same jak w firmie Complex. Firma Complex i P&P dostawały
dotacje z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych z
Warszawy.

Obie firmy dostały aż 5 milionów złotych. Ile wydały one na
niepełnosprawnych? Tego nie wiadomo. Po kontroli PeFRON-u dotacje zostały
wstrzymane, a firmy rozwiązały z pracownikami umowy.


Avans to kolejna firma co do której są wątpliwości... Przez ten czas pan
Paweł (inwalida I grupy, niewidomy) nie wykonał żadnej pracy! Początkowo był
zatrudniony na cały etat. Później zmienił umowę na pół etatu – miał
otrzymywać 422,57 złote, a dostał... 250 złotych. Oznacza to, że Avans w tym
momencie wyłudził z PFRON-u- 172 złote i 57 groszy. Firma Avans zatrudnia 132
osoby.


źródło: www.interwencja.polsat.com.pl/


Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Sprytna kombinacja, na zasadzie Polak potrafi?
Podle wykorzystanie niepelnosprawnych? wiedzac, jak fatalna jest sytuacja
osob niepelnosprawnych w Polsce; potwornie niskie renty inwalidzkie, niskie
poczucie wlasnej wartosci os. niepelnospr.?
Perfidne wykorzystanie instytucji wspomagajacej os. niepelnospr.?
Czy wlasciwie nie ma problemu, bo kazdy dostal, co chcial?

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Trzecie wejście Otylii
A od kiedy to niepelnosprawni w Polsce tak czesto
sie mocza?...Nie wycieraj sobie geby nieszczesliwymi ludzmi. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Korwinowi też w IV RP zaczyna odpier...ać
..."A ty ćwiczysz na lekcjach wychowania fizycznego? Przecież ty nie
jesteś w stanie ćwiczyć na WF. Ona odpowiedziała, że ćwiczy. Korwin
zapytał: Ale jak? Na wózku?"...

Czy zadanie takiego pytania nie jest wartościowaniem (w kontekście
niechęci do klas integracyjnych)?
Czy nie oznacza, że człowiek na wózku jest gorszy niż bez?
Czepiasz się pojedyńczych słów, a przecież chodzi o myśl przewodnią.
A chodziło o to, że zdrowe dzieci ucierpią z powodu przebywania z
chorymi.

Wyobraź sobie sytuację następującą.

Masz dziecko, ono ulega wypadkowi, może ma chorobę genetyczną
degradującą mięśnie i dowiadujesz się o tym, gdy ma parę lat, moze
urodziło się niepełnosprawne.
W Polsce rodzice dziecka chorego zasadniczo pozostawieni są sami
sobie z problemem. Muszą płacić za rehabilitację, musza wykazywać
się pomysłowością i wielką siłą woli, by ich dziecko próbowało żyć.
Żyć jak inne dzieci, bo to jest najczęściej największym marzeniem
chorego dziecka - być jak inne dzieci.
No i przychodzi sobie taki człowieczek o ryzykownych zwłaszcza z
punktu widzenia kobiety poglądach i recytuje słowa, które widzisz na
początku, patrząc w oczy siedzącemu na wózku dziecku.
Odbierając w ten sposób nadzieję, być może chęć życia.
Być może niwecząc wiele miesięcy pracy różnych ludzi, by to dziecko
chciało z innymi ćwiczyć siedząc na wózku.

Co do alkoholizmu. Dzieci nie bywają alkoholikami, więc ten problem
nie ma nic wspólnego z wypowidzią lidera UPR.

Napisałaś "tak myślałam", raczej niezbyt wnikliwie.
Nawet jeżeli jest tak jak twierdzisz, że ktoś go sprowokował, to
przecież jedynie do zaprezentowania swojej szczerej postawy.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pracownikom "Ery" zabrakło wyobraźni i ludzkich uczuć - Salon nie dla niewidomego?
http://www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/247381.html

Pracownikom "Ery" zabrakło wyobraźni i ludzkich uczuć - Salon nie dla
niewidomego?

Środa, 12 lutego 2003r.

Pracownicy telefonii komórkowej "Era" nie chcieli wpuścić do salonu swej
firmy niewidomego z psem przewodnikiem. Nie zrobiło na nich wrażenia nawet
to, że Remigiusz Pawlak fatygował się do Łodzi aż ze Zgierza, by sprawdzić,
czemu jego telefon nie pracuje z komputerem. Dla niewidomego była to
prawdziwa wyprawa i to z ciężkim sprzętem pod pachą. W salonie "Ery"
niewiele wskórał...

Dzięki syntezatorowi mowy, zainstalowanemu w komputerze, mógł odbierać SMS-y
i pocztę elektroniczną. Kiedy sprzęt przestał współpracować z komórką,
poprosił o pomoc pracowników salonu w Zgierzu. Nie poradzili sobie, więc
zwrócił się do biura obsługi klienta. Tam poradzono mu, by przyjechał z
komputerem do salonu firmowego w Łodzi.

Remigiusz Pawlak wziął komputer pod pachę, psa przewodnika na smycz i stawił
się na miejscu. Wcześniej poprosił nas, żebyśmy mu towarzyszyli.

W salonie usłyszeliśmy, że... fatygował się na próżno, bo po pierwsze nie
może wejść z psem, który nie ma kagańca, a po drugie komputera nie sprawdzą,
bo tego pracownikom salonu nie wolno robić. Stojąc w przedsionku Remigiusz
Pawlak czekał, aż otrzyma namiary na fachowców od telefonów Siemensa.
Dopiero po naszej interwencji wszedł do środka, a pracownicy sprawdzili jego
telefon. Okazało się, że poprzednio został źle ustawiony.

- Nie możemy ryzykować, że pies kogoś pogryzie - broni swojej firmy Antoni
Mielniczuk, dyrektor departamentu public relations operatora. - Zwłaszcza po
ostatnich wypadkach, kiedy pies zagryzł dziecko, jesteśmy szczególnie
przeczuleni. Natomiast co do komputera, to rzeczywiście nasi pracownicy nie
mogą ingerować w to, bo co by było gdyby akurat zepsuł się. Nie możemy brać
za to odpowiedzialności. Rzeczywiście przyznaję, że każdego trzeba traktować
indywidualnie, zwłaszcza osobę niepełnosprawną. A życie przerasta wszelkie
instrukcje.

Łódzki rzecznik osób niepełnosprawnych tylko raz interweniował w jednym z
banków, gdzie nie chcieli wpuścić niewidomego z psem przewodnikiem. - Chyba
ludzie są zbytnio przewrażliwieni na punkcie psów gryzących wszystkich
dookoła - komentuje Małgorzata Prędka, rzecznik osób niepełnosprawnych. W
polskim prawie nie ma uregulowań dotyczących psów przewodników dla
niewidomych. Specjaliści twierdzą, że w zasadzie powinien on w miejscu
publicznym nosić kaganiec, ale należy kierować się też zdrowym rozsądkiem.

- Wiadomo, że te psy mają bardzo krótką smycz, są przeszkolone i
nieagresywne, bo po prostu nie mogłyby spełniać swoich funkcji - wyjaśnia
Elżbieta Łukasik z działu rehabilitacji Polskiego Związku Niewidomych. -
Kaganiec na pysku przez długi czas może zwierzę stresować i przeszkadzać.
Zazwyczaj w małych miastach, gdzie ludzie znają się, nikt nie robi problemu
z wejścia z psem bez kagańca nawet do sklepu spożywczego czy gabinetu
lekarskiego. Gorzej sprawa wygląda w dużych aglomeracjach. fot. Janusz Kubik

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: PROPOZYCJA: pl.biznes.telepraca

Robert Szymczak <rob@clan.plschrieb in im Newsbeitrag:
38B3BA33.3D985@clan.pl...

Witam serdecznie Robercie ,

Długo obserwowałem w milczeniu to co działo i dzieje się tutaj wokół
Twojej wyciągniętej
ręki do części z tych 4,5 MILIONA niepełnosprawnych w kraju.
Podziwiam Cię za wytrwałość i godność z jaką znosisz ten sąd za
niezawinione grzechy.
Pamiętaj , że i Europa i Canada jak i środowiska tam interesujące się od
dawna tematem
TELEPRACY śledzą w milczeniu i ciszy debatę dotyczącą problemu , który
przedstawiłem
na tym forum na samym początku.
Za wcześnie na podsumowania. Nareszcie jednak słychać mądre głosy , na
temat.
Nareszcie pojawiają się ludzie rozdzielający sprawy w relacji :

                                           jednostka     -    4, 5
MILIONA

Poucz mnie proszę jak wygląda to głosowani , kiedy będzie , czy jawne ,
kiedy się zacznie
a kiedy skończy. I ślij wyniki jak już będą Tobie znane. Robię CC do
Canady i na GRUPE

pozdrawiam

JC


Witam,

JC napisał(a):
| Ponadto zaproponował coś co ustawodawstwo polskie określa programem
pt :
| " Integracja osób niepełnosprawnych ze społeczeństwem "
[ciach]
| Może odrzućmy na chwilę wzajemne żale , urazy w imię tych 4,5
miliona
| osób niepełnosprawnych w Polsce dla których propozycja Roberta może
| wyciągnąć ich z ( w większości mniemaniu ) bezsensu życia.

Dokładnie. Integracja poprzez pracę. Godną i zyskowną pracę, bo taka
tylko może stanowić fundament zdrowej integracji. Pracy opartej nie na
wysiłku ponad możliwości (chałupnictwo, czyli "smoczkowanie"), lecz na
talencie, wiedzy i wykształceniu. Jest to może propozycja nie dla
wszystkich niepełnosprawnych w Polsce, ale napewno dla znacznej ich
liczby. Dla części najbardziej poszkodowanej przez los i panujące w
naszym kraju warunki socjalno-bytowe.

Telepraca osób niepełnosprawnych to jednak jedynie część całego
zjawiska. Telepraca to duża szansa, np. dla ludzi stawiających na
rozwój własnej niezależnej kariery, to szansa na pogodzenie pracy z
życiem rodzinnym (dla wielu jest to b. trudne), szansa dla ludzi z
terenów słabo rozwiniętych i dotkniętych wysokim bezrobociem, matek i
ojców wychowujących dzieci, ludzi strych, którzy są nieraz bardzo
cennymi fachowcami. Tę listę można jeszcze długo ciągnąć ... Dodam
jedynie, że rozwojem telepracy żywo zainteresowane są władze i
społeczenstwa Unii Europejskiej (co świetnie współgra z dążeniem
Polski do Wspólnej Europy), a także ostatnio polskie media i grupa
ekologów gromadząca się pod skrzydłami jednej z czołowych partii
naszego kraju.

Zapyta się może ktoś "jeśli telepraca to takie remedium na wiele
problemów, czemu nie zaistniała ona szerzej w kraju ?". Z powodu
nieprzygotowania mentalnego i logistycznego pracodawców i managerów do
podjęcia się tworzenia profesjonalnych, właściwie zorganizowanych
systemów telepracy. Nie będę wchodził w szczegóły bo do tego właśnie
powinna służyć proponowana grupa. I istnienie grupy o tej tematyce mam
nadzieję doprowadzi do społecznego dyskursu nt telepracy w mediach,
instytucjach odpowiedzialnych za politykę pracy, firmach, jak i wśród
potencjalnych zatrudnionych.

Pozdrawiam,

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gdzie się pchasz na tym wózku?!
Masz rentę, to nie zabieraj "normalnym" pracy
Mój mąż jest niepełnosprawny - ma znaczny uszczerbek wzroku (sam się porusza po
znanym terenie, sam czyta gazety, jeżeli tekst jest wydrukowany czcionką większą
od nonparelu).
Po 25 latach małżeństwa mogłabym napisać książkę o traktowaniu w Polsce
niepełnosprawnych.
Mąż chciał pracować jako nauczyciel w swojej rodzinnej wsi, w czasie studiów
miał nawet tam praktyki i świetnie się sprawdził, bo ma szerokie zainteresowania
i potrafił poprowadzić każdą lekcję z zakresu szkoły podstawowej (w czasie
praktyk zastępował nauczycielki prawie wszystkich przedmiotów i realizował
normalny program, choć o zastępstwie dowiadywał się najczęściej na parę minut
przed lekcją), a w wiejskiej szkole klasy były małe, więc było łatwiej. Ale choć
były to czasy głębokiej komuny i wiejskich nauczycieli dramatycznie brakowało,
mąż nie dostał zezwolenia na wykonywanie zawodu nauczyciela.
W tamtych czasach każdy, kto skończył studia, musiał podjąć pracę, sama uczelnia
zajmowała się pośrednictwem w zatrudnieniu. Mimo to męża nigdzie nie chcieli
przyjąć do pracy. Po skończeniu studiów mąż znalazł się bez dachu nad głową i
środków do życia - przetrwał dzięki dobrym ludziom. Do domu nie mógł wrócić, bo
rodzina była bardzo biedna, rodzice utrzymywali jeszcze młodsze rodzeństwo męża,
a pracy na wsi dla niego nie było żadnej. W tym czasie mąż mieszkał na waleta u
kolegów w akademiku (kierowniczka akademika przymykała oko), znajomi ratowali go
od śmierci głodowej.
Po kilku miesiącach, kiedy uczelnia nie robiła nic, żeby znaleźć mu pracę (nie
oburzajcie się, taki wtedy był system), mąż napisał list do "Trybuny Ludu". Też
nic, dopiero drugi list poskutkował - męża przyjął wojewoda i znalazł mu pracę.
Kiedy mąż przechodził badania lekarskie przed podjęciem pracy, pielęgniarki
myślały, że waga się zepsuła, bo mąż ważył 42 kg przy 170 cm wzrostu - jak po
obozie koncentracyjnym.
W firmie tej mąż przepracował ponad 20 lat. Zawsze najgorzej wynagradzany,
zawsze dostawał najmniejsze podwyżki - kiedy raz się upomniał o wyższą podwyżkę,
usłyszał od kierownika, że jako niedowidzący ma bezpłatne przejazdy, więc to tak
jakby zarabiał 100 zł więcej (tyle wtedy kosztował abonament na MPK).
Mąż stale się douczał, poszedł na studia doktoranckie. Doktorat obronił już jako
bezrobotny, jego firma miała kłopoty i zwalniała ludzi - mąż już wtedy miał
uprawnienia inwalidzkie, więc poleciał z pracy jako jeden z pierwszych na
zasadzie: "masz rentę, to pracy nie potrzebujesz", tyle że jego renta to mniej
niż połowa pensji, która i tak była niewielka. Zresztą w większości zakładów
pracy w latach 90. zwalniano w pierwszym rzędzie ludzi mających uprawnienia
inwalidzkie.
Mąż jest bez pracy i jakichkolwiek szans na zatrudnienie 9 rok. Jego renta to
ok. 650 zł na rękę. Za takie pieniądze człowiek zdrowy się nie utrzyma, a
niepełnosprawny ma więcej wydatków, bo musi często płacić za coś, co zdrowy
zrobi sobie sam (np. różne domowe naprawy), bardziej niszczy ubranie i buty (np.
nie widzi, więc ubrudzi lub podrze), potrzebuje specjalistycznego sprzętu,
który jest najczęściej bardzo drogi itp.
Dzisiaj o niepełnosprawnych się dużo mówi, ale niewiele się dla nich robi. Nawet
PFRON jest tak zorganizowany, że większość pieniędzy, które dostaje, potem
trafia do pełnosprawnych, a niepełnosprawni niewiele z tego mają. Np. nigdy nie
widziałam w PFRON-ie pracującej niepełnosprawnej osoby, pieniądze z PFRON-u nie
trafiają do niepełnosprawnych tylko do właścicieli przedsiębiorstw, którzy
często używają różnych sposobów, by te pieniądze dostać - najczęściej jest to
zatrudnianie niepełnosprawnych na najniższych najgorzej płatnych stanowiskach,
często fikcyjnie.
Czy widzieliście kiedykolwiek ogłoszenie o pracy: niepełnosprawnego na dyrektora
przyjmę? Nie! Nigdy nie widziałam, żeby ktoś dał ogłoszenie, że potrzebuje na
stanowisko kierownicze osoby niepełnosprawnej, bo niepełnosprawny zdaniem
pracodawców nadaje się najwyżej do sprzątania! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: nauka chodzenia
jak jest gdzie indziej (dlugie)
Czytam ten watek (zreszta nia tylko ten) i noz mi sie w kieszeni otwiera.
Sposob w jaki traktowani sa niepelnosprawni w Polsce jest poprostu NIELUDZKI!
Polscy politycy zawodza tu na calej lini. Co gorsza - zawodzi polska sluzba
zdrowia - ludzie, ktorych powolaniem (podobno) ma byc przynoszenie ulgi i
pomocy potrzebujacym.
Przyklad Twojego ojca budzi wrecz wstret do tych "polbogow" w bialych
fartuchach.

Opisze jak to jest gdzie indziej – nie aby kogokolwiek frustrowac, lecz zeby
pokazac jak mozna inaczej. Zeby pokazac czego niepelnosprawni powinni oczekiwac
od „sluzby“ zdrowia w Polsce i co im sie NALEZY.

Ale najpierw jeszcze dygresja. Twego ojca po chodzeniu boli kikut. To znak, ze
tuleja protezy jest zle dopasowana. Technik, ktory ja robil MUSI ja poprawic –
to jego obowiazek. I poprawiac musi tak dlugo, az Twoj ojciec bedzie zadowolony.

Sam stracilem noge (rowniez powyzej uda) w wypadku samochodowym. Bardzo szybko
po amputacji
-jeszcze na chirurgii – rozmowy z psychologiem
-rozmowa z rehabilitantka z pobliskiej kliniki ortopedii technicznej
-wstepna rehabilitacja – najpierw w szpitalu
-a potem (do czasu) pelnego zagojenia kikuta ambulatoryjnie (codzienne
cwiczenia)
-odwiedziny ergoterapeuty w domu z omowieniem wszystkich potrzebnych
srodkow pomocniczych, informacje o roznych klinikach rehabilitacyjnych i
warsztatach ortopedycznych
-cokilkodniowa kontrola gojenia sie kikuta
-przedstawienie sie (w dowolnie samemu wybranej) klinice
rehabilitacyjnej z oprowadzeniem po niej i szczegolowym wyjasnieniem jak odbywa
sie sam proces zrobienia protezy i nauki przystosowanie do nowego zycia
-po zagojeniu kikuta skierowanie do tej kliniki
-w przynaleznym do niej warsztacie robienie protezy z niezliczonymi
przymiarkami i poprawkami
-zajecia indywidualne i grupowe - codzienne cwiczenia i rehabilitacja
kikuta i innych miesni, masaze, plywanie, koszykowka i hokej na wozkach, nauka
pielegnacji kikuta i przede wszystkim
-nauka chodzenia – od sali gimnastycznej poczynajac, poprzez kliniczny
tor przeszkod, wyjazdy do miasta, jazda autobusem, rozne nawierzchnie, schody
ruchome itd, nauka jazdy na rowerze
-w tym czasie tez ostateczne dopasowanie protezy i weekendowe wyjscia do
domu na “wyprobowanie protezy w codziennym otoczeniu”
-a po wyjsciu z kliniki dalsze kontrole i gotowosc w kazdej chwili
robienia poprawek

Moglbym jeszcze duzo pisac o tym jak PROFESJONALNA jest ta opieka i pomoc, ale
obawiam sie, ze mogloby to niektorych sfrustrowac, a to nie jest moim celem.
Chcialem tylko pokazac, ze tak tez mozna. I to nalezy sie kazdemu
niepelnosprawnemu – rowniez w Polsce!

Pozdrawiam
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pokazywanie paraolimpiad w TV.
Powiem szczerze, ze czytałam wasze wypowiedzi i kreciłam glowa z
niedowierzania. Ludzie gdzie my żyjemy !!! Akurat tak trafilo, ze pracuje w
zwiazku, ktory organizuje sport dla osób niepełnosprawnych w Polsce. I to
właśnie sportowcy należący do klubów, zrzeszonych w tym związku startują na
Paraolimpiadach.
Owszem każdy ma prawo do swojego zdania. Jednym się to może podobać, innym nie.
Nie każdy jest na tyle tolerancyjny i wrażliwy by "normalnie" spojrzeć na osobę
z niepełnosprawnością ruchową. Ludzie niepełnosprawni są chyba na to
przygotowani.
Spotykam się z wieloma opiniami na temat sportu osób niepełnosprawnych.
Niektórzy się śmieją (podobnie jak na tym forum) i mówią, że to nie sport, a
nie siedzieli na trybunie i nie włączli tego "telewizora", żeby zobaczyć ile
wysiłku, zaangażowania i determinacji wykazują podczas rywalizacji sportowej.
Owszem, czsami jest to rywalizacja wolniejsza, mniej dynamiczna ze względu na
dużą niepełnosprawność, ale nie zawsze tak jest. Ktoś tu wymienił imię Natalii
Partyki. Na świecie nie ma lepszej od niej w sporcie niepełnosprawnych. Mogłaby
i trzy lata już nie grać, a i tak w rankingu światowym nikt by jej nie
prześcignął. Również startuje ze sprawnymi i jest bardzo dobra, więc duże
prawdopodobieństwo, że zagra na Olimpiadzie.
Oni żyją tym sportem. Sprawia im to ogromną przyjemność i nadaje sens w życiu.
A z tego chyba nie można się śmiać !!!
Tylko u nas jest takie archaiczne podejście do sportu niepełnosprawnych. W
innych krajach osoby niepełnosprawne startują w zawodach ze sprawnymi
sportowcami i nikt nie robi z tego problemu. Dla nich jest to normalne. Dzięki
temu się ludzie integrują i właśnie dzięki temu nie odwracają głowy w drugą
stronę, kiedy przechodzą obok osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim, czy
takiej która nie ma ręki. Dlaczego u nas tak być nie może?
Dużo wysiłku kosztowało środowisko osób niepełnosprawnych by w końcu wywalczyć
chodziaż króciutkie transmisje z Paraolimpiady. Dla tych, którzy żyją tym
sportem, towarzyszą sportowcom w życiu sportowym i prywatnym jest to bardzo
ważne. Mogą obejrzeć rywalizację, potrzymać kciuki i cieszyć się ich
szczęściem. Jest to też dobry sposób, aby pokazać nam wszystkim rywalizację
osób niepełnosprwnych.
Jeśli ludziom nie chce się włączyć telewizora i przez chwilę popatrzeć na
zmagania podczas Paraolimpiady, to tym bardziej nie wybiorą się na arenę
sportową. Ale na szczęście nie każdy tak myśli !!! I właśnie takie transmisje
są dla ludzi, którzy chcą zrozumieć, chcą się cieszć i trzymać kciuki. A
sportowcy niepełnosprawni, którzy stoją na mecie oprócz tego, że reprezentują
Polskę, pokazują innym niepełnosprawnym, załamanym swoją niepełnosprawnością i
myślącym, że ich życie się skończyło lub nie ma sensu .... że WCALE TAK NIE
MUSI BYĆ !!! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dzień Niepełnosprawnych
Dzień Niepełnosprawnych
Korzystanie z pomocy finansowej UE



Polacy korzystają lub będą mogli korzystać z pomocy finansowej
Unii Europejskiej przy realizacji projektów poprawiających sytuację
osób niepełnosprawnych w Polsce, a w szczególności:
- po wstąpieniu Polski do UE Polska korzystać będzie ze środków
Europejskiego Funduszu
Społecznego, które będą mogły zostać wykorzystane m.in. na
realizację projektów
w ramach komponentu przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu
celem zwiększania
szans osób niepełnosprawnych na aktywne uczestnictwo w rynku
pracy. Środkami tymi
będzie administrowało zgodnie z Narodowym Programem Rozwoju i
Sektorowym
Programem Operacyjnym – Rozwój Zasobów Ludzkich Ministerstwo
Pracy i Polityki
Społecznej,
- po wstąpieniu do UE możliwe będzie korzystanie ze środków
inicjatywy EQUAL, której
celem jest zwalczanie wszelkich form dyskryminacji na rynku
pracy oraz inicjatywy URBAN
promującej zrównoważony rozwój obszarów miejskich,
- Polska będzie się mogła włączyć w rywalizację programu e-
Europa, a w ramach
komponentu „E-uczestnictwo dla niepełnosprawnych” realizować
projekty przyczyniające
się do standaryzacji produktów zgodnie z zasadą –
projektowanie uniwersalne;
tworzenie publicznych stron internetowych dostępnych dla osób
niepełnosprawnych
i tworzenie centrów szkolenia projektantów i inżynierów w
zakresie projektowania
uniwersalnego,
- już w tej chwili Polska włączona jest w realizację
Wspólnotowego Programu
Wykluczenia Społecznego, którego celem jest przygotowanie
Polski do uczestnictwa
we wspólnotowych działań na rzecz zwalczania wykluczenia
społecznego, a przede
wszystkim przygotowanie do opracowania Krajowego Planu
działania w dziedzinie
integracji społecznej. Obecnie Polska włączona jest w badanie
nad wspólną
metodologią, w badania tematyczne i planowane jest
zrealizowanie w Polsce badania
na temat wykluczenia społecznego osób niepełnosprawnych,
- w 2003 roku Polska rozpocznie swój udział w Programie Działań
na rzecz Zwiększenia
Zatrudnienia, którego głównym celem jest przygotowanie Polski
do uczestnictwa
w Europejskiej Strategii Zatrudnienia,
Po otwarciu dla polskich pracowników rynków państw członkowskich
Unii Europejskiej osoby niepełnosprawne nie tylko będą mogły podjąć
pracę w tych krajach, ale także skorzystać z preferencyjnych
przepisów dotyczących zatrudnienia osób niepełnosprawnych w tych
krajach.


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor
Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor
PFRON zatrudnił aktora, aby udawał kalectwo - pisze DZIENNIK. Wiktor, twarz
kampanii "Pełnosprawni w pracy", tak naprawdę wcale nie jeździ na wózku.
Fundusz tłumaczy, że zatrudnienie zdrowego człowieka jest tańsze i pracuje on
wydajniej.

Kampania "Pełnosprawni w pracy" ma zachęcać przedsiębiorców do dania szansy
niepełnosprawnym. Nie ma chyba osoby, która nie widziałaby poruszającej
reklamy o jeżdżącym na wózku przystojnym brunecie. Ale ten mężczyzna to aktor,
tylko udaje kalectwo.

"Wiktor nie liczy na współczucie, wie, jak dużo może dać twojej firmie, pod
warunkiem że dasz mu szansę"- takie słowa słyszymy w telewizyjnym spocie
promującym zatrudnianie osób niepełnosprawnych. Reklama, którą wykonała
agencja "Cztery czwarte", kosztowała prawie 964 tysiące złotych, a jej emisja
w mediach to kolejny wydatek rzędu 4 mln 14 tysięcy. Zapłaciła za nią w 72
proc. Unia Europejska, pozostałą kwotę wyłożył Państwowy Fundusz Rehabilitacji
Osób Niepełnosprawnych.

Przystojny brunet poruszający się na wózku pokazany jest jako człowiek
sukcesu, aktywny, zdobywa dla swojej firmy nagrodę, gra w kosza. Niestety,
okazuje się, że to była tylko jego wizja. Tak naprawdę niedoceniany
niepełnosprawny szuka jakiegokolwiek zajęcia, bo pracodawcy nie wierzą w jego
możliwości.

Niestety, także twórcy spotu nie uwierzyli w potencjał niepełnosprawnych.
Odegranie tej roli powierzyli całkowicie sprawnemu aktorowi. Gdy DZIENNIK
ujawnia ten fakt, jego rozmówcy nie kryją oburzenia. "To głęboki fałsz i
fikcja. Jak można kogokolwiek zachęcić do zatrudnienia niepełnosprawnego,
skoro samemu się tego nie robi" - mówi Sławomir Piechota, poseł poruszający
się na wózku.

Wtóruje mu Anna Dymna, która na co dzień współpracuje z niepełnosprawnymi.
"Jestem zdumiona i poruszona. Ten przypadek dobitnie pokazuje, jak naprawdę
wygląda sytuacja niepełnosprawnych w Polsce. To smutna rzeczywistość" - mówi.

Czy naprawdę nie można było znaleźć do spotu osoby na wózku? Gdy zadajemy to
pytanie PFRON-owi, okazuje się, że w swoim postępowaniu nie widzi nic złego.
"Celem kampanii społecznej nie jest pokazanie prawdziwej osoby, lecz
zasygnalizowanie problemu. Oczywiste jest, że profesjonalista znacznie lepiej
poradzi sobie z zadaniem aktorskim, tym samym lepiej wyrazi treści, emocje i
założenia, które chcieliśmy przekazać" - mówi Małgorzata Radziszewska,
rzecznik prasowy Funduszu.

Anna Dymna nie potrafi zrozumieć tego tłumaczenia. "Ależ amatorzy potrafią
przepięknie pokazać emocje i często są znacznie lepszymi i wiarygodniejszymi
aktorami od tych profesjonalnych" - przekonuje. Dlatego trudno uwierzyć, aby
jakość gry była prawdziwą przyczyną wybrania odtwórcy roli bohatera spotu
reklamowego.

Nasze wątpliwości potwierdza pośrednio w swoim piśmie do DZIENNIKA rzeczniczka
PFRON. "Dodatkowym argumentem przemawiającym za zatrudnianiem aktorów są
kwestie techniczne. Realizacja spotu reklamowego zawsze odbywa się pod wysokim
reżimem czasowym, w bardzo dużym stresie (zwłaszcza dla aktora)".

"Z doświadczenia wiemy, że osoby, które nie zajmują się aktorstwem
profesjonalnie, zwykle nie są w stanie sprostać tym wymaganiom. Realizacja
bardzo się przeciąga, w wielu przypadkach jest ona wręcz niemożliwa, a to,
niestety, wpływa na koszty" - czytamy. Czyli de facto rzeczniczka sama
przyznaje, że niepełnosprawnego nie warto zatrudniać, bo brakuje czasu albo
jest za drogo.

"Po takich słowach może tylko odczuć irytację. Mam nadzieję, że następnym
razem PFRON dopilnuje tej kwestii, jest mi bardzo przykro" - mówi Mirosław
Mielniczuk, pełnomocnik ds. osób niepełnosprawnych i wiceminister w resorcie
pracy i polityki społecznej.
/dziennik.pl/
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Łódź jest nieprzyjazna dla osób niepełnosprawnych
Witaj raz jeszcze.
Tak, masz rację telepraca to sposób pracy nie tylko dla ON lecz także dla matek
wychowujących dzieci, gospodyń dpomowych, itp. - ale tutaj piszemy o problemach
ON, o specyfice ON, uwarunkowaniach związanych z ON.
Więc i moje merytoryczne argumenty odnoszę do ON. Jak powstanie wątek o
gospodyniach domowych nie będe zabierał głosu. Nie znam się - jak sadzę wtedy
Ty zabierzesz głos.

Nie napiałem definicji pracy - bo takiej, z prawnego, formalnego punktu
widzenia nie ma. Więc nie ma sensu pisać czegoś, czego nie ma. Każdy na swój
sposób to rozumie i mam wrażenie, że świat mimo wszystko funkcjonuje.

Pisząc o optymalizacji, redukcji kosztów działania firmy poprzez
wykorzystywanie telepracy nie mam na myśli wirtualnej firmy / jeden facet,
firma w domu i niepełnopsrawni na zlecenie / Znam wiele spółek giełdowych,
które "na stałe" zatrudniają ON w ramach telepracy. Jeszcze raz podkreślę -
oczywistością jest, że jedną z technik optymalizacji, redukcji kosztów jest
przenoszenie stanowisk pracy poza obszar firmy - telepraca.

Dobrej klasy telemarketer /telepracownik/ jest fachowcem, specjalistą. To
kolejna oczywistość. Wśród ON jest wielu takich specjalistów. Nie wiem dlaczego
Cię to dziwi, nie wiem dlaczego Cię dziwi i to, że ON mogą dobrze,
profesjonalnie pracować jako telemarketerzy? Twoim zdaniem ON nie mogą, tak z
założenia być specjalistami??? Ponadto praca niepełnosprawnej osoby nie musi
sprowadzać się wyłacznie do namawiania nas do udziału w promocji lub udziału w
spotkaniu. Dlaczego uważasz, że ON nie mogą wykonywać bardziej ambitnych prac?

Pytasz ile ON pracuje w efekcie programu Telepraca - odpowiadam kilka setek!

Nie jestem ani konkurencją ani uzupełnieniem PFRON.
Fakt, iż postawiłaś to pytanie świadczy, że nie rozumiesz rozwiązań prawno-
organizacyjnych obszaru polskiej niepełnosprawności. PFRON nie jest firmą, tym
bardziej podmiotem komercyjnym. Dla osoby cokolwiek zorientowanej -
oczywistością jest, że nie mogę być / z natury rzeczy / konkurencją dla organu
władzy - agendy rządowej odpowiedzialnej za politykę Panstwa w zakresie
niepełnosprawności. To tak jakby zapytać czy jestem konkurencją-uzupełnieniem
dla Ministerstwa Pracy.

Nie działam także indywidualnie na bazie POPONu. POPON to organizacja
zrzeszająca Pracodawców zatrudniających ON / głównie ZPCH /.
POPON nie jest firmą, podmiotem komercyjnym - działa w oparciu o zapisy ustawy
o Stowarzyszeniach.

Znów mylisz pojęcia.
Koniecznie chcesz zabrać głos w sprawie ON - ale jak widać Twoja wiedza w tym
zakresie jest niewielka skoro nie znasz podstawowych realiów dotyczących
kwestii "niepełnosprawności" w Polsce.

Twierdzisz, że "kręce" swój interes.
Nie "kręce" - Twoje stwierdzenie sugeruje jakieś niezgodne z prawem działanie,
podstępne, nierzetelne. Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

Napisałaś - Tą miarą jest podjęcie przez nich pracy, bo w tym celu się
ogłaszałeś.

Wyjaśniam - nie ogłąszam się na Forum aby - jak to określiłaś "kręcic biznes".
Twoje sugestie są nieuprawnione i poza merytoryczne. Nie możesz przedstawić
argumentów wiedzy, merytorycznych - to obrzucasz mnie inwektywami i
nieuprawnionymi sugestiami.

Osoby, które do mnie piszą / dotychczas 19 takich osób / nie zwracają się
wyłącznie z problemami dotyczącymi pracy. Wiecej, ponad połowa / 12 / maili
dotyczy ON, które potrzebują pomocy w zakresie usług rehabilitacyjnych, zakupu
sprzętu rehabilitacyjnego czy zdobycia informacji nt. np. sfinansowania
wyjazdów leczniczo-sanatoryjno-rehabilitacyjnych.

Na koniec prośba
Mniej jadu, ataków personalnych - więcej merytoryki, rzetelnych informacji.
To Forum to nie magiel!
Pozdrawiam


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Polska bez barier - i co ty na to pani Sowo ???
Polska bez barier - i co ty na to pani Sowo ???
Celem tego projektu jest poprawa dostępności polskich miast dla osób
niepełnosprawnych poprzez dostosowanie do ich potrzeb obiektów użyteczności
publicznej.

Pomimo istnienia ustawy o prawie budowlanym z 1995 r., rozporządzeń oraz
wielokrotnie poruszanej przez polskie media tematyki barier
architektonicznych wiele obiektów użyteczności publicznej w naszym kraju jest
wciąż niedostosowanych do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych.
Sytuacja ta uniemożliwia im samodzielne funkcjonowanie, prowadzenie aktywnego
życia i wpływa na izolację tej grupy społecznej. GUS szacuje liczbę
niepełnosprawnych w Polsce na ok. 5,5 mln osób (2003).

Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji planuje podjęcie szeregu działań
mających na celu poprawienie istniejącej sytuacji. Organizatorzy akcji
przewidują między innymi weryfikację istniejących rozwiązań prawnych
dotyczących obiektów użyteczności publicznej i wydanie dwóch publikacji: "Jak
dostosować budynek", pokazującą praktyczne sposoby rozwiązań
architektonicznych oraz "Projektowanie uniwersalne", która wskaże, jakich
błędów należy unikać przy projektowaniu. Ponadto przygotowany został
specjalny spot telewizyjny o długości 30 sek. przedstawiający problem osób na
wózku inwalidzkim, które codziennie muszą pokonywać bariery architektoniczne
w swoim otoczeniu.

Od maja będzie prowadzona kampania społeczna i happening na rzecz nie
zajmowania miejsc parkingowych przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych
(tzw. kopert) przez osoby nieuprawnione.

We wrześniu odbędzie się międzynarodowe seminarium na temat stanu polskiego
prawa budowlanego i rozwiązań na rzecz osób niepełnosprawnych, połączone z
prezentacją rozwiązań międzynarodowych.
Stowarzyszenie ogólnopolską akcję zaczyna od działań w stolicy. W oparciu o
doświadczenia współpracy z władzami miasta Warszawy w ramach
projektu "Warszawa bez barier" Stowarzyszenie pragnie przekazać modelowe
rozwiązanie innym miastom w celu rozprzestrzenienia idei "Polska bez barier".
Oprócz swoistego know-how organizacja jest gotowa udostępnić innym miastom
logo akcji oraz przygotowany na tą okazję spot telewizyjny.

A może by tak w naszym mieście, posadzić na wózki inwalidzkie wladze miasta i
niech przejadą się po mieście, a może pani choć raz zrezygnuje z samochodu
który panią dowozi do praci i sama się przejedzie na swym elektrycznym
wózeczku, wiosenny spacer dobrze pani zrobi i rozjaśni umysł,a może spotka
pani jakiegoś naiwnego i znów sfinansuje jakiś podjazd w czym wyręczy panią i
pani pryncypała Lubawskiego. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co wy macie do Polakow pracujacych za granica?
Mam nadzieje, ze nie zaczne niedlugo pisac lub mowic po tobie wlasnie takie
bzdury "czystosc jezyka jest ponizajaca" (zeby w ogole mialo to jakis sens to
chyba powinno byc: "brak czystosci jezyka jest ponizajacy") nie mowiac o
dalszym twoim belkocie. Wiesz co? Zaslugujesz na wyzsza rente (o ile ci hojne
panstwo jakas przyznalo). Nie ma dnia, zebym nie minela na ulicy obywateli
swiata plynnie mowiacych w swoim ojczystym jezyku-jezyku polskim. Nie lgne do
nich jak cma do swiatla co by mialo miejsce gdybym byla spragniona rozmowy w
jezyku polskim.

Czemu wracaja dopiero na starosc do Polski? (jak na wielkiego patriote zdarza
ci sie zapomniec, ze Polska piszemy z duzej) Bo w glebi duszy nadal Polske
kochaja, czy to takie trudne do zrozumienia? O sorry, zapomnialam, ze jestes na
rencie.

A ile ta akcja (z definicji tego slowa domyslam sie, ze kiedys sie ona
skonczy) "e-poznan" ma trwac? W lokalnych bibliotekach w UK az roi sie od
ulotek informujacych o wielu innych akcjach. Darmowy internet jest i juz. Nic
nie slychac by mieli zlikwidowac te forme wsparcia dla wszystkich. Nawet nie
pytaja czy studiujesz lub pracujesz gdy idziesz sie zarejestrowac na
internetowa godzinke lub dwie (ok. tak bylo jakis rok temu, gdy sama wpadalam
tam na internet, nie wiem jak jest teraz, ale gdyby skasowali te forme wsparcia
to bym na pewno o niej uslyszala).
A kto moze skorzystac ze szkolnej pracowni komputerowej? Wpuszcza do niej
obcego czlowieka z ulicy? Nie badz smieszny i dziecinny.

Pomijajac twoje zaczepki o szukanie wyznacznika szczescia i tego, ze zmieniasz
temat, w UK ktos zarabiajacy najnizsza krajowa moze kupic laptopa nie za
pensje, lecz za to co mu zostanie PO ODLICZENIU kosztow mieszkania i wyzywienia
z miesiecznej pensji. Jest roznica, nie?

Gdybym miala gdzies co sie w kraju dzieje nie zagladalabym na strony wp czy
rmf'u. Gdybym zaglosowala na czlowieka, ktory mi nie odpowiada nie moglabym
spojrzec w lustro. Zamiast tracic energie na zjednywanie sobie wrogow, otworz
swoje oczka a potem otwieraj je innym.
Partie swoja juz mam:jest to PZzZz..(Polska Zjednoczona nieZalezna...)
Kapujesz ?

No to walcz o lepsze warunki dla niepelnosprawnych w Polsce, nikt ci tego nie
zabrania. Wszyscy nawet bedziemy ci wdzieczni jesli poswiecisz sie temu bez
reszty...

Od czego sa telefony czy e-maile by sie dowiedziec co u rodziny slychac? DLA
CHCACEGO NIC TRUDNEGO... Szczerze wspolczuje twojemu bratu.

A czemu ma sluzyc przyklad z praca kasjerki? Co, tez jej bedziesz zarzucal, ze
nie jest patriotka bo pracuje dla niemieckiego lub francuskiego koncernu? Idz
sie puknij w glowe czlowieku, moze taka AKCJA ci pomoze... :-) Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: LPR przeciw mniejszościom
Gdzie jest demokracja a tolerancja?
Jeden z was (chyba pavlo czy jakoś tak) napisał:

"pedały nie pójdą w marszu z żadnymi niepełnosprawnymi i nie sądzę żeby Żydzi
chcieli swoją pozycję zrównać z kalekami! Jednym słowem będzie to marsz kalek!
Dziwię się że władze miasta na to zezwoliły."

I od razu muszę z grubej rury "Kaleką" to możesz być ty, ale umysłowym.
Inwalidzi to może są wojenni. Ja jestem CZŁOWIEKIEM, POLAKIEM. Jeżdżę na wózku
ale płacę podatki tak samo jak inni i mam takie same prawa jak inni. A w każdym
razie powinienem mieć bo konstytucja tak gwarantuje. Zaliczam się do
największej mniejszości w polsce (niepełnosprawnych jest 10-15% społeczeństwa)
Każdy z was może być niepełnosprawnym. Ok nie każdy może być gejem i nie każdy
wyznania mojrzeszowego. Ja jestem katolikiem wierzącym niepraktykującym, Jestem
hetaroseksualny i żadni panowie mnie nie pociągają.

Troszkę mnie także drażni że niektóre mniejszości które naprawdę są
mniejszościami rzucają się na afisz. Ale to my jesteśmy temu winni. Gdybyśmy
akceptowali wszystkich takimi jakimi są nie było by manifestacji i protestów.
To forma walki o byt i godne życie. Napewno każda z tych mniejszości nie raz
usłyszała "Pedał/Lesbijka", "Żydek", "Kulas", być może nie dostali pracy z
powodu zdrowia, wyznania lub orientacji seksualnej. Dziwię się Poznaniakom że
uczepili się tylko tych gejów i dążą do zlikwidowania tej manifestacji.

Przecież to jeden z podpunktów. A co z niepełnosprawnymi? Zachowujecie się jak
Hitler. Może powiecie "Niepełnosprawni do gazu", "Żydzi do gazu", "Geje do
gazu.". Śmiało mówcie tak. Proszę bardzo. Jestem niepełnosprawny ale nie zrobią
te teksty na mnie wrażenia. Ale zanim to powiecie proponuję wycieczkę do
oświęcimia i przyjżenie się jednej gablocie. Takiej w której stoją same protezy
nóg i rak i kule. Wy możecie jutro dołączyć do tego grona przez nieszczęśliwy
wypadek i wtedy co "Do gazu?".

Skończyłem studia i nie mam pracy i wiem że mógłbym ją zdobyć gdybym miał równe
szanse. Ale nie mam i kogo to obchodzi? Nikogo. Bo pełnosprawny może choćby
rowy kopać, ja nie. Taka jest smutna rzeczywistość. Zamiast mówić że marsz jest
do kitu pomyślcie co zrobiliście aby tym wszystkim ludziom żyło się lepiej.
choćby o jedno słówko mniej. Zamiast kulas "Może w czymś pomóc?"
Zamiast "Pedał", "Wiesz mi to nie przeszkadza ale pamiętaj że ja w te rzeczy
się nie bawię", Zamiast "Żydek", "To ty pewnie masz inaczej wolne święta niż
my?". Zainteresować się troszkę lub choćby nie przeszkadzać. Mi mniejszości
które nie wchodzą w moje życie prywatne nie przeszkadzają. Boję się tylko
słysząc takie hasła że zacznie mi zagrażać całe społeczeństwo?

To ma być marsz tolerancji i miłosći. Ciekawe dlaczego kościół się od tego
odkreśla. Czy kościół nie chce tolerancji? A gdzie miłość do bliźniego? Ja też
jestem przez kościół dyskryminowany i dlatego wierzę w boga ale nie instytucję
kościelną. Według prawa kanonicznego nie mam wyboru sakramentów bo jestem
niepełnosprawny i nie mogę być księdzem. jeśli ktoś jest impotentem to nawt
według tego samego prawa nie może zawrzeć ślubu. Chyba że się nie przyzna. Taki
jest nasz kościół katolicki i te prawa wymyślili ludzie nie Bóg. Bo to prawo
kanoniczne.

Ludzie więcej tolerancji. Ja bez względu na wszystko jestem za manifestacją.

Ciekawe co by miała zrobić niepełnosprawna murzynka, wyznania islamskiego,
będąca chorą na AIDS lesbijką? Chyba się rzucić z mostu przy takim
społeczenstwie. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: [...]
poznań z barierami--a na UAMie rowery studentom
Polska Bez Barier

Polska Bez Barier to ogólnopolska akcja zainicjowana przez Stowarzyszenie
Przyjaciół Integracji.

Została ona zorganizowana w odpowiedzi na nieustanne łamanie praw osób
niepełnosprawnych w zakresie dostępności do obiektów użyteczności publicznej
oraz budynków mieszkalnych. Głównym celem projektu Polska bez barier jest
poprawa dostępności polskich miast dla osób niepełnosprawnych poprzez
dostosowanie do ich potrzeb obiektów użyteczności publicznej.
Została ona zorganizowana w odpowiedzi na nieustanne łamanie praw osób
niepełnosprawnych w zakresie dostępności do obiektów użyteczności publicznej
oraz budynków mieszkalnych. Głównym celem projektu Polska bez barier jest
poprawa dostępności polskich miast dla osób niepełnosprawnych poprzez
dostosowanie do ich potrzeb obiektów użyteczności publicznej.

Akcja ma uzmysłowić zarówno architektom, jak i osobom odpowiedzialnym za
kreowanie infrastruktury miejskiej konieczność przystosowania przestrzeni
"powszechnej dostępności" do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Akcja ma też uwrażliwić na problem dostępności każdego mieszkańca miasta, który
do tej pory nie zwracał uwagi na problem wszechobecnych barier architektonicznych.

Pomimo istnienia ustawy o prawie budowlanym z 1995 r., rozporządzeń oraz
wielokrotnie poruszanej przez polskie media tematyki barier architektonicznych,
wiele obiektów użyteczności publicznej w naszym kraju jest wciąż
niedostosowanych do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych. Sytuacja ta
uniemożliwia im samodzielne funkcjonowanie, prowadzenie aktywnego życia i wpływa
na izolację tej grupy społecznej. GUS szacuje liczbę niepełnosprawnych w Polsce
na ok. 5,5 mln osób (2003).
Przyłącz się do akcji!

Czy wszystkie miejsca użyteczności publicznej w twoim mieście są dostosowane?
Czy umożliwiają osobom niepełnosprawnym samodzielne korzystanie z nich?

Portal www.niepelnosprawni.info zbiera informacje o miejscach, w których osoba
niepełnosprawna nie ma szansy na samodzielność. Prześlij nam opis takiego
miejsca oraz zdjęcie - opublikujemy je na łamach naszego portalu.

Pokaż nam absurdy architektoniczne, które zbudowano w twoim mieście, nie licząc
się z osobami, które mają problemy z poruszaniem się.
Obejrzyj naszą galerię zdjęć absurdów architektonicznych i dodaj swoją
fotografię do kolekcji:

Galeria absurdów architektonicznych

Czekamy na zdjęcia lub informacje: bariery@niepelnosprawni.info

Czekamy także na zdjęcia pozytywnych i funkcjonalnych rozwiązań architektonicznych.
Broszury informacyjne

Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji planuje podjąć szereg działań mających na
celu poprawienie istniejącej sytuacji. Organizatorzy akcji przewidują między
innymi weryfikację istniejących rozwiązań prawnych dotyczących obiektów
użyteczności publicznej i wydanie dwóch publikacji:

* "Jak dostosować budynek" - pokazującą praktyczne sposoby rozwiązań
architektonicznych oraz
* "Projektowanie uniwersalne" - która wskaże, jakich błędów należy unikać
przy projektowaniu.

Spot telewizyjny

Ponadto w ramach akcji "Polska bez barier" przygotowany został specjalny spot
telewizyjny (o długości 30 sek.) przedstawiający problemy osób, które codziennie
muszą pokonywać bariery architektoniczne w swoim otoczeniu, poruszając się na
wózkach inwalidzkich. Informacje na temat możliwości uzyskania zgody na
wykorzystywanie spotu można uzyskać w Stowarzyszeniu, kontakt: Olga Janaszek
tel.: 0*22 831 85 82.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Inwestycje przy pętli "Pestki" na Piątkowie
za te 10 melonów lepiej podjazdy na kaponierze!!!!
Polska Bez Barier

Polska Bez Barier to ogólnopolska akcja zainicjowana przez Stowarzyszenie
Przyjaciół Integracji.

Została ona zorganizowana w odpowiedzi na nieustanne łamanie praw osób
niepełnosprawnych w zakresie dostępności do obiektów użyteczności publicznej
oraz budynków mieszkalnych. Głównym celem projektu Polska bez barier jest
poprawa dostępności polskich miast dla osób niepełnosprawnych poprzez
dostosowanie do ich potrzeb obiektów użyteczności publicznej.
Została ona zorganizowana w odpowiedzi na nieustanne łamanie praw osób
niepełnosprawnych w zakresie dostępności do obiektów użyteczności publicznej
oraz budynków mieszkalnych. Głównym celem projektu Polska bez barier jest
poprawa dostępności polskich miast dla osób niepełnosprawnych poprzez
dostosowanie do ich potrzeb obiektów użyteczności publicznej.

Akcja ma uzmysłowić zarówno architektom, jak i osobom odpowiedzialnym za
kreowanie infrastruktury miejskiej konieczność przystosowania przestrzeni
"powszechnej dostępności" do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Akcja ma też uwrażliwić na problem dostępności każdego mieszkańca miasta, który
do tej pory nie zwracał uwagi na problem wszechobecnych barier architektonicznych.

Pomimo istnienia ustawy o prawie budowlanym z 1995 r., rozporządzeń oraz
wielokrotnie poruszanej przez polskie media tematyki barier architektonicznych,
wiele obiektów użyteczności publicznej w naszym kraju jest wciąż
niedostosowanych do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych. Sytuacja ta
uniemożliwia im samodzielne funkcjonowanie, prowadzenie aktywnego życia i wpływa
na izolację tej grupy społecznej. GUS szacuje liczbę niepełnosprawnych w Polsce
na ok. 5,5 mln osób (2003).
Przyłącz się do akcji!

Czy wszystkie miejsca użyteczności publicznej w twoim mieście są dostosowane?
Czy umożliwiają osobom niepełnosprawnym samodzielne korzystanie z nich?

Portal www.niepelnosprawni.info zbiera informacje o miejscach, w których osoba
niepełnosprawna nie ma szansy na samodzielność. Prześlij nam opis takiego
miejsca oraz zdjęcie - opublikujemy je na łamach naszego portalu.

Pokaż nam absurdy architektoniczne, które zbudowano w twoim mieście, nie licząc
się z osobami, które mają problemy z poruszaniem się.
Obejrzyj naszą galerię zdjęć absurdów architektonicznych i dodaj swoją
fotografię do kolekcji:

Galeria absurdów architektonicznych

Czekamy na zdjęcia lub informacje: bariery@niepelnosprawni.info

Czekamy także na zdjęcia pozytywnych i funkcjonalnych rozwiązań architektonicznych.
Broszury informacyjne

Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji planuje podjąć szereg działań mających na
celu poprawienie istniejącej sytuacji. Organizatorzy akcji przewidują między
innymi weryfikację istniejących rozwiązań prawnych dotyczących obiektów
użyteczności publicznej i wydanie dwóch publikacji:

* "Jak dostosować budynek" - pokazującą praktyczne sposoby rozwiązań
architektonicznych oraz
* "Projektowanie uniwersalne" - która wskaże, jakich błędów należy unikać
przy projektowaniu.

Spot telewizyjny

Ponadto w ramach akcji "Polska bez barier" przygotowany został specjalny spot
telewizyjny (o długości 30 sek.) przedstawiający problemy osób, które codziennie
muszą pokonywać bariery architektoniczne w swoim otoczeniu, poruszając się na
wózkach inwalidzkich. Informacje na temat możliwości uzyskania zgody na
wykorzystywanie spotu można uzyskać w Stowarzyszeniu, kontakt: Olga Janaszek
tel.: 0*22 831 85 82. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: czy związek z niepełnosprawnym to coś złego?
Bratwody... w zwiazku z tym, ze od urodzenia wychowuje sie z niepelnosprawna
siostra nie mam oporow w relacjach z osobami niepelnosprawnymi i nie traktuje
ich "specjalnie". Napisalabym jedno okreslenie na temat tego co sadze o tobie po
twoich wypowiedziach, ale niestety, nie chce zeby wywalili mnie z forum.

Co do osob ktore maja 30 lat i mieszkaja z rodzicami. Ja mam 24 lata i zero
wizji na mieszkanie, skonczylam studia mam tytuł mgr. inz. a w wiekszosci miejsc
proponuja mi pensje 1300 zl brutto. Za taki dochod nie utrzymam samej siebie a
co mowic o zakupie meiszkania. Wszedzie mi mowia, ze mam isc na studia
podyplomowe i ze powinnam miec doswiadczenie... tylko jak zdobyc doswiadczenie
jak przez 4 lata studiow mialam zajecia 8 - 18??. A nie, nie moge ruszyc za
kasa, bo mam tutaj chorego tate i siostre i nie moge sobie pzowolic zostawic
mame bez pomocy.

Wiesz to rozgladanie sie jak nas traktuja to tez takie doszukiwanie sie bycia w
specjalnej sytuacji. Nie mow, ze nie wiem jak to jest... wiem chociaz w pewnym
stopniu: mam blizny na calych rekach przez wiele lat ludzie nie chcieli siadac
kolo mnie w autobusach czy metrze, starali sie mnie nie dotknac, a na studiach
uwazali, ze jestem narkomanka...ale nie zlamalam sie, teraz po 8 latach cierpien
widze jak bardzo duzo sie zmienilo w swiatopogladzie moich rodakow. A dodatkowo
wyszlam z zalozenia, ze moja siostra nie jest w niczym inna od innych siostr i
kiedy mialam na studiach wyniki z egzaminu a rodzina musiala gdzies pojechac
zapakowalam ja w wozek (taki dla osob z porazeniem mozgowym i epilepsja - czyli
duzy), pojechalam autobusem i pojechalam na uczelnie. Wiele osob z mojej uczelni
pochodzilo z wioch zabitych dechami na krancu swiata, dla nich bylo to szokiem
ale inni podeszli powiedzieli jej "czesc", przypilnowali jej jak poszlam po
wpis. Ze wzgledu na jej chorobe nie moglam jej zostawic samej, to kadra
przesunela biurko zebym mogla z nia wjechac do pokoju. Tylko teraz pytanaie dla
kogos jest to upokarzające czy jest obrazem tego, ze jak sie chce to mozna...

Mnie osobiscie wkurza u niepelnosprawnych ktorych znam boski "zadajacy" stosunek
do swiata. Osoby ktore poznalam wychodzily z zalozenia: ze Panstwo powinno im
dac pieniadze, dac mieszkanie, autobus powinien stawac wszedzie gdzie oni sobie
zażyczą (ostatnio pan zrobil awanture, ze nie chce mu sie zatrzymac na srodku
ulicy, bo on chce warzywa kupic w sklepie obok)...czyli w gruncie rzeczy niczym
sie nie roznia od pozostalych "typowych Polakow" ktorzy wychodza z zalozenia, ze
wszyscy powinni costam i ze wszystko im sie nazelezy. Ciezko byloby mi porownac
np. Norewskiego i polskiego inwalide....bo i osoby zdrowe z tych rajow sa
zupelnie inne. A nasze "jojczenie" narodowe dotyka wszystkich bez wzgledu na
zdrowie.

Co do stosunku do niepelnosprawnych w Polsce?? No to moze sie zdziwisz: malenka
wioska na Podlasiu, PKS najblizszy 1,5 km. Na wakacje jezdzi tam cala moja
rodzina w tym moja siostra. Po roku sasiedzi przylecieli z pytaniem ile ona wazy
bo oni kupili kucyka i jezeli ona by chciala to mozemy z nia przychodzic
pojezdzic, kupowalismy jej soczek w sklepie to godzine pozniej sasiadka
przyleciala z sokiem domowej roboty bo to ma wiecej witamin i zdrowsze jest dla
niej jak tyle lekow bierze. Poszlam na spacer to pytanie czy miodek to ona by
zjadla bo maja pasieke a to bez dodatkow i zdrowe jest. Mogliby udawac, ze nas
nie ma, bo jestesmy tam kilka miesiecy w roku... a okazuje sie, ze jestesmy
miejscem "pielgrzymek" towarzyskich, kazdy odnosi sie do nas cieplo i milo. Moja
siostra wozi na wozku swojego pieska - 13 letniego kundelka bez ktorego nie
rusza sie z domu - w pobliskim miasteczku wpuszczaja nas z tym psiakiem na wozku
do sklepu dziwnie sie patrzac na nas jak robilismy manewry jak zrobic zakupy nie
zostawiajac psa bo ona sie poplacze a pies zdechnie z nerwow. Nie ma tak, ze cos
jest biale albo czarne... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Myramar Castle Beach - Costa del Sol
Sorry, że tak późno odpisuję, ale może inni skorzystają.
Byłam tam w czerwcu 2008 i dziwię się, że nikt nic nie pisze o
atrakcjach. Więc po kolei:

1/ bardzo fajne położenie: zero hałasu, choć niestety po drugiej
stronie uliczki trwa budowa, ale tylko pn-pt, poza tym okna i
balkony sa skierowane na basen. Dwa duże basen ( jeden brodzik,
bezpłatne komplety parasoli trzcinowych i leżaków).Windy,
apartamenty; ja miałam 2 pokoje, aneks kuchenny, drewniane meble,
łazienka w białych kafelkach ( prysznic i wanna), b.duża, codziennie
białe czyste ręczniki.; suszarka do włosów i zestaw startowy ( mini
mydełko, szampon etc). Co do aneksu, to były garnki, sztućce, szkło,
mikrofala i kuchenka z 2-3 palnikami. Oczywiście balkon ze stolikiem
i krzesełkami oraz suszarka na balkonie. Mieszkałam na 4 pietrze z
widokiem na basen, ale są tez pokoje na parterze z ogródkiem i
widziałam tam sporo osób niepełnosprawnych ( w Polsce to unikat)

2/ Atrakcje. Choć nie był to sezon, było sporo animacji i darmowych
wystepów: capoeira, fiesta brasiliana, pokaz flamenco, dla
dzieciaków codziennie gry i zabawy w basenie, na mini golfie i na
scenie ( po angielsku)

3/ bardzo gustowny hotel, fajne designerskie meble ( nawet przy
basenie), w aQqua barze i w recepcji. Odpłatnie dostepne stanowiska
internetowe, bardzo dużo folderów turystycznych ( choc nie po polsku)
i info o wycieczkach.
Polecam kupiona w recepcji wyprawę do gibraltaru - tylko 38euro/os,
a w cenie: autokar spod hotelu, przewodnik ( j.ang, niem, fran), na
miejscu jeszcze rejs statkiem wokól gibraltaru i delfiny na żywo (
dzikie, nie tresowane), które towarzysza statkom. można było tez
wybrac opcje za 15 euro czyli tylko przejazd i czas wolny ( strefa
wolnocłowa) lub za 30 euro - bez rejsu , za to wyprawa w góry
izwiedzanie jaskini, małpy etc.Generalnie nie polecam wycieczek z
polskich biur podrózy, no chyba, ze ktos w ogóle ani słowa w żadnym
języku ( nawet moja 13-latka się dogadywała); są najdroższe i mniej
atrakcyjne od miejscowych ofert. Czytałam tez propozycje rezydentów
dla turystów ze skandynawii, Niemiec czy UK- wszyscy mają tańsze
wycieczki !!!

3/ Co na miejscu. Hotel połozony jest nad rzeczką Fuengirola (
replika Mostu Świętokrzyskiego, fajne), w której pływaja taaaakie
ryby, a nawet żółwiki i węze. dzieciaki to uwielbiają. Oprócz tego
maja super ZOO, bez krat, za to z baobabami, mostkami i
przeszkleniami. Mozna podejśc do goryla czy krokodyla na grubośc
tafli szkła. Niesamowite. A pawie i papużki siedzą i lataja obok
nas, bez ogrodzeń.
Poza tym naprawde niedaleko, w mieście jest dworzec autobusowy,
skiąd mozna dojechać nawet do madrytu, nie mówiąc o Granadzie,
sewilli czy pobliskich miejscowościach jak Torremolinos czy
Benalmadena lub Marbella. W Benalmadenie (1,30 EURO bilet) jest Sea
Life, a tam piękne morskie akwaria i mozna nawet karmić płaszczki.
Można tez kupić zbiorczy bilet na 3 takie parki, w tym górski i
specjalny autobus zawiezie nas w ciągu dnia do wszystkich. Dla
chętnych corrida w niedziele za 50 euro, pokazy flamenco etc.
sama fuengirola to fajne miejsce, bardzo malownicze, śliczna
piaszczysta plaża, duzo kanjpek, smaczne jedzenie. UWAGA: to nie
Grecja, więc woda niezbyt ciepła, troche lepiej niz bałtyk, ale
ogólnie nie ukrop, bo niedaleko ocean.

4/ Jeszcze o jedzenie: miałam opcję HB: śniadanie bufet szwedzki
full wypas. Oczywiście Anglicy w... ali te swoje bekony i fasolę,
ale dla innych zostawało samo dobro: bułeczki, tosty, ciasta,
sałatki, wędlina, sery, owoce, jogurty, muessli, mleko , cos na
ciepło - w godz. 8-11. Obiadokolacja chyba do 22.30 i tam
kilkanaście dań, i na ciepło i na zimno: drób, ryby, makaron, ryż,
zupy, desery - tez bufet. Napoje do obiadokolacji płatne, ale np. w
aquabarze czajniczek herbaty na 2-3 filiżanki 1,40 euro , a duży
drink 5 euro.

5/ Co do zakupów; o rzut beretem czyli za ogrodzeniem hotelu jest
taka jakby Galeria Mokotów, jeśli nhie zadawala kogoś 600 sklepików
wewnatrz, trudno... W środku Zara, mango, Bershka, Zara Home,
delikatesy i kg nektarynek za 0,99 euro i piwo Corona za 2 euro
np.Dużo wyprzedaży i promocji ( przypominam czerwiec 2008). Jest też
kino.. Typowa galeria.

To tyle. Chciałabym tam jeszcze pojechać. Byłam z Itaka za 1020
zł/osoba ( całość, bez dodatkowych kosztów), hiszpańskie linie, nie
było opóźnień w lotach. Polecam

Zainteresowanym : lola68@autograf.pl Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Korwinowi też w IV RP zaczyna odpier...ać
co_dzienna napisała:


> Czy zadanie takiego pytania nie jest wartościowaniem (w kontekście
> niechęci do klas integracyjnych)?

A jesli jest, to co? Nie wolno wartosciowac czy jak? Od kiedy?

> Czy nie oznacza, że człowiek na wózku jest gorszy niż bez?

Zalezy w czym. Kazdy ma wady i zalety.

> A chodziło o to, że zdrowe dzieci ucierpią z powodu przebywania z
> chorymi.

No i tu chyba nie ma sensu dyskutowac. ucierpia, bo, jak pisano juz wyzej,
poziom klas integracyjnych jest z reguly nizszy niz zwyklych. Jesli chcesz
sadzic, ze warto ponosic ten koszt w imie "podciagniecia" dzieci
niepelnosprawnych, to mamy nowy zdefiniowany problem, o ktorym mozemy
dyskutowac. Obawiam sie, ze gros rodzicow zgoddzi sie wtedy, ze generalnie
warto, byleby to nie ich dzieci bezposrednio "ponosily koszt".

> Masz dziecko, ono ulega wypadkowi, może ma chorobę genetyczną
> degradującą mięśnie i dowiadujesz się o tym, gdy ma parę lat, moze
> urodziło się niepełnosprawne.
> W Polsce rodzice dziecka chorego zasadniczo pozostawieni są sami
> sobie z problemem. Muszą płacić za rehabilitację, musza wykazywać
> się pomysłowością i wielką siłą woli, by ich dziecko próbowało żyć.
> Żyć jak inne dzieci, bo to jest najczęściej największym marzeniem
> chorego dziecka - być jak inne dzieci.
> No i przychodzi sobie taki człowieczek o ryzykownych zwłaszcza z
> punktu widzenia kobiety poglądach i recytuje słowa,

Co masz na mysli piszac "ryzykownych"? Kto tu ryzykuje i czym?

> które widzisz na
> początku, patrząc w oczy siedzącemu na wózku dziecku.

Taki "czlowieczek" wykazal sie odwaga cywilna w obliczu, wybacz emocjonalne
okreslenie, politpoprawnego motlochu. Chwala mu za to.

> Odbierając w ten sposób nadzieję, być może chęć życia.

Gdyby tak bylo, to znaczy, ze cala rehabilitacja i cale nastawienie do niej,
bylo oparte na blednej podstawie. Ta bledna podstawa to moze byc np: "dzieki
naszemu wspolnemu wysilkowi mozemy sprawic, ze bedziesz taki, jak inne dzieci,
niczym nie bedziesz sie roznil".

> Być może niwecząc wiele miesięcy pracy różnych ludzi, by to dziecko
> chciało z innymi ćwiczyć siedząc na wózku.

Byc moze sklaniajac do pozytecznej refleksji nad tym jak swiat dziala NAPRAWDE i
co jest warte myslenie zyczeniowe, czyli takie, jak Twoje.

> Co do alkoholizmu. Dzieci nie bywają alkoholikami, więc ten problem
> nie ma nic wspólnego z wypowidzią lidera UPR.

Dzieci nie bywaja alkoholikami? Zamykasz oczy na rzeczywistosc, zlotko. Znowu. W
tzw Europie Zachodniej jest wiecej nastolatkow z alkoholizmem niz na wozkach.

> Napisałaś "tak myślałam", raczej niezbyt wnikliwie.
> Nawet jeżeli jest tak jak twierdzisz, że ktoś go sprowokował, to
> przecież jedynie do zaprezentowania swojej szczerej postawy.

I chwala Korwinowi za to, ze nie gega jak reszta.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: cookies
aaugustw napisał:

> addicted11 napisał (w temacie Kukiza):
>
> > kolejanek napisał:
> > ...ponieważ wspomógł ów osrodek sporą sumą pieniedzy.
>
> > moze i wspomogl, wcale tego nie wykluczam.
> > nie twierdze, tez, ze Kukiz w czambul potepia idee terapii.
> > ja widze i czytam to co on mowi ( dalem cytat)
> > a nie snuje domysly i interpretacje.
> ___________________________________________________.
> Addi, nie uwazasz (na logike), ze ktos kto wspomaga
> cos pieniedzmi nie potepia tego, lecz jest za tym!?
> A...


1. nie wiadomo czy wspar, kiedy wsparl i dlaczego wsparl?
2. przeczytaj slowa w wywiadzie- pisalem juz, nie interesuja mnie domysly tylko
fakty a te sa jasne- w wywiadzie skrytykowal terapie-
" Sama terapia to absurd, wyjechałem stamtąd
tydzień przed końcem... Powiedzieli mi, że muszę unikać środowiska osób
pijących! Zacząłem się śmiać: skoro gram, ludzie się bawią, a tam, gdzie się
bawią, jest alkohol. Facet mówi: zmień pracę. To ma być terapia!

a wklejanki TenJarasa sa absurdalne- tenJaras dowodzi chyba, ze skoro Kukiz ma
jakies przemyslenia dotyczace zycia czy jezeli dojrzewa to na pewno musi mu sie
podobac terapia.

To dlaczego w innym wywiadzie powiedzial cos takiego?
przeciez ja tego cytatu nie wymyslilem.

i to, ze wspomogl osrodewk Anny Dymnej- nie wiem do czego TJ zmierzasz, ze
skoro wspiera akcje charytatywne to wspiera terapie?

wyciag ze strony fundacji dymnej:
Fundacja „Mimo Wszystko” jest organizacją pożytku publicznego. We wrześniu 2003
roku założyła ją Anna Dymna. Funkcję prezesa Fundacji aktorka pełni społecznie.

Początkowo praca naszej Fundacji koncentrowała się na utrzymywaniu warsztatów
terapeutycznych oraz opiece nad ich dwudziestoma sześcioma podopiecznymi -
osobami niepełnosprawnymi intelektualnie mieszkającymi w Schronisku im. Brata
Alberta w podkrakowskich Radwanowicach (w związku z nowelizacją ustawy o
rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych z
20 grudnia 2002 roku, utracili oni prawo do korzystania z Warsztatów Terapii
Zajęciowej finansowanych przez PFRON). Trudna sytuacja ludzi chorych i
niepełnosprawnych w Polsce skłoniły nas do znacznego poszerzenia działalności.
Pomoc naszej Fundacji jest zawsze celowa i konkretna.

Obecnie Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, współdziałając z Państwowym
Funduszem Osób Niepełnosprawnych, Instytutem im. Adama Mickiewicza oraz
Telewizją Polską S.A., organizuje i współorganizuje imprezy integracyjne,
aukcje, konferencje; współpracuje ze środowiskiem medycznym i innymi
organizacjami pozarządowymi; prowadzi subkonta, funduje stypendia,
dofinansowuje turnusy rehabilitacyjne, kupuje leki, organizuje pomoc materialną
oraz koordynuje pracę wolontariatu. Budujemy także dwa ośrodki rehabilitacyjne:
w Radwanowicach pod Krakowem i w nadbałtyckim Lubiatowie.

Ideą naszej działalności jest wyrównywanie szans pomiędzy ludźmi niepełno- i
pełnosprawnymi -usuwanie barier mentalnych, które istnieją między ich światami.
Poprzez swoją szeroką działalność pokazujemy, że osoba chora, niewidoma,
sparaliżowana albo poruszająca się o kulach bądź na wózku inwalidzkim jest
pełnoprawną istotą, posiadającą podobne talenty i pragnienia jak człowiek w
pełni zdrowia i sił. Nazwę dla naszej Fundacji zaczerpnęliśmy z tekstu „Mimo
Wszystko”, który wyryto na jednym z przytułków prowadzonych przez Matkę Teresę
w Kalkucie.

gdzie u widzisz wspieranie zasad terapii?

Ty chyba sugerujesz, ze wspieranie fundacji i wspieranie terapii idzie w parze?
albo odwrotnie- o to zapewne chodzi- ze jak skrytykowalby terapie to przeciez
nie wspieralby fundacji, bo oczywiste ze jak ktos krytykuje terapie to musi byc
zimnym egoista i charytywne cele to dla niego abstrakcja.
Dlaczego Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: BECIKOWE DLA WSZYSTKICH?????
zgadnijcie komu zabiorą
www.dziennikwschodni.pl/
wklejam cały artykuł, bo nie można podać linka (jak ktoś chce poszukaś to
ukazał się 14.12)

Becikowe zamiast wózków inwalidzkich
Lubelskie organizacje pomagające niepełnosprawnym protestują


Mniej podjazdów dla wózków, mniej wind i toalet dla niepełnosprawnych. Dłuższe
kolejki po protezy i wózki inwalidzkie i mniej pieniędzy na rehabilitację. Rząd
zabrał niepełnosprawnym w Polsce prawie pół miliarda złotych. Pani Iwona Komsta
z Lublina, mama dziesięcioletniej Oli, miała szczęście. Dostała dofinansowanie
z Państwowego Funduszu Rahabilitacji Osób Niepełnosprawnych i wybudowała
podjazd dla wózka. Dzięki niemu córeczka bez problemu może wjechać do domu.
Mężczyźnie, który pracując przy linii wysokiego napięcia stracił ręce, nie
powiodło się tak dobrze. Na protezy, które są mu potrzebne do normalnego życia,
będzie musiał jeszcze poczekać. W przyszłym roku może nie wystarczyć dla niego
pieniędzy. Bo dostaną je inni. Tak zdecydowali posłowie, przyjmując
autopoprawkę do budżetu państwa na przyszły rok. Część pieniędzy, które PFRON
przekazywał niepełnosprawnym otrzymają rodzice noworodków oraz rolnicy w
postaci dopłat do paliwa. Na autopoprawce niepełnosprawni z Lubelszczyzny mogą
w przyszłym roku stracić nawet kilkanaście milionów złotych. To wstępne
szacunki PFRON. – Nie mamy jeszcze szczegółowych danych – poinformowali nas
pracownicy centrali funduszu. – Dopiero to wszystko obliczamy. – Jestem
oburzona – mówi tymczasem Małgorzata Jagoda-Kordulska ze Stowarzyszenia Pomocy
Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem" w Zamościu. – Cała nasza
działalność była oparta na tych dotacjach. Mamy w naszym ośrodku 84 dzieci,
które wymagają stałej rehabilitacji. Trzydzieścioro na warsztatach terapii
zajęciowej. Co im powiemy? Oburzony jest także Wiesław Brodowski, dyrektor
Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Krasnymstawie. – To niedorzeczne! Jak
można zabrać pieniądze ludziom, którzy i tak są pokrzywdzeni przez los.
Wszystkie rządy usiłowały zlikwidować PFRON, ale dopiero Prawo i Sprawiedliwość
to zrobiło. Pół miliarda dotacji dają na becikowe i paliwa dla rolników... A
los niepełnosprawnych nikogo nie obchodzi. Dlatego Stowarzyszenie
Integracyjne „Magnum Bonum", które działa na rzecz takich osób, protestuje
przeciwko decyzji posłów i rządu. – Napisaliśmy list, zbieramy podpisy od
naszych podopiecznych. Nie mamy ochoty zamieniać aparatu słuchowego na
becikowe – dodaje Wiesław Brodowski.

no tylko pogratulować
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Strona 2 z 3 • Wyszukano 154 rezultatów • 1, 2, 3

Sitedesign by AltusUmbrae.